Karol Nawrocki był na trybunach PGE Narodowego podczas meczu Polska – Albania w półfinale baraży (2:1). I to właśnie w sprawie obecności prezydenta Polski na stadionie głos zabrał Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej. Szybko odpowiedział mu wywołany do tablicy spiker reprezentacji, Paweł Jańczyk.
Karol Nawrocki nie ukrywa swoich kibicowskich sympatii i często pojawia się na stadionach przy okazji różnego rodzaju meczów. Prezydenta nie zabrakło również na trybunach PGE Narodowego podczas meczu Polski z Albanią w półfinale baraży o awans na mistrzostwa świata.
Pierwszy obywatel Rzeczpospolitej obserwował spotkanie z loży honorowej, a tuż po ostatnim gwizdku sędziego zszedł na murawę, by pogratulować zwycięstwa podopiecznym Jana Urbana. Był też potem w szatni, gdzie razem z piłkarzami świętował wygraną.
Mamy to! 🤍❤️@prezydentpl pic.twitter.com/ObNuGPFE1G
— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) March 26, 2026
Nawrocki bał się gwizdów? Giertych ujawnia, spiker dementuje
Wizyta Nawrockiego na stadionie nie została oficjalnie zapowiedziana przez spikera. Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej, stwierdził w mediach społecznościowych, że stało się tak na specjalną prośbę Kancelarii Prezydenta, by uniknąć nieprzychylnej reakcji trybun.
– Kancelaria Prezydenta prosiła spikera na Stadionie Narodowym o to, aby nie witał Karola Nawrockiego bo obawiali się gwizdów – napisał Giertych w serwisie „X”.
Kancelaria Prezydenta prosiła
spikera na Stadionie Narodowym o to, aby nie witał Karola Nawrockiego bo obawiali się gwizdów.— Roman Giertych (@GiertychRoman) March 27, 2026
Głos w sprawie zabrał wywołany przez Giertycha do tablicy Paweł Jańczyk. Spiker reprezentacji Polski zdementował informację podaną przez polityka. – Panie Romanie, nikt mnie o nic nie prosił – odpowiedział.
– Od początku istnienia stadionu nigdy, ale to nigdy nie witamy prezydentów, premierów, polityków. Nie polecam tego rozwiązania też na szkoleniach dla spikerów obsługujących mniejsze wydarzenia sportowe. Polityka zawsze dzieli, gwizdy będą zawsze – dodał.
Panie Romanie, nikt mnie o nic nie prosił🎤
Od początku istnienia stadionu nigdy, ale to nigdy nie witamy prezydentów, premierów, polityków. Nie polecam tego rozwiązania też na szkoleniach dla spikerów obsługujących mniejsze wydarzenia sportowe.
Polityka zawsze dzieli, gwizdy…— Paweł Jańczyk (@PawelJanczyk) March 27, 2026
Prezydent, choć sam wywodzi się ze środowiska kibicowskiego, miał już okazję usłyszeć pod swoim adresem porcję gwizdów ze strony publiczności na stadionie. Tak było podczas meczu Górnika z Rakowem w 25. kolejce Ekstraklasy (3:1). Gdy spiker ogłosił obecność Nawrockiego na Arenie Zabrze, zgromadzeni na trybunach fani zareagowali gwizdami.
– To jest stadion, przestrzeń publiczna, na której są tysiące ludzi. Zakładając to, że reakcja części publiczności była krytyczna, to nie powinniśmy być tym w ogóle zdziwieni. Naturalną tendencją wśród kibiców, zresztą na różne sposoby, nie tylko w Polsce, jest antypolityczność. To jest pierwszy podstawowy kontekst – tłumaczył wówczas dr. hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, na łamach „Przeglądu Sportowego”.
Nieprzychylna reakcja kibiców zbiegła się w czasie z zawetowaniem przez prezydenta nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Decyzja Nawrockiego spotkała się z niezadowoleniem szeroko pojętego środowiska kibicowskiego. Transparenty wymierzone w głowę państwa mogliśmy zaobserwować na kilku stadionach Ekstraklasy. Więcej o tej sprawie przeczytacie TUTAJ.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Królewski i ludzie piłki docenieni! Zostali wybrani przez Prezydenta
- Kibice z przekazem do prezydenta. „Nie jesteś jednym z nas”
- Dziennikarz wbił szpilkę prezydentowi. Jest reakcja dyrektora Canal+Sport
Fot. Newspix