Krychowiak po debiucie: Bić brawa czy tylko się martwić?
Twierdzi, że gdyby nie piłka, zostałby marynarzem. I choć nie rozsmakował się w drogich francuskich trunkach, królestwo szampana zamienił na wytrawne Bordeaux. Dobił do wymarzonego portu, choć wielu mu odradzało, sugerując lepsze opcje. Waldemar Kita widział go w Nantes, a Joachim Marx obserwował na życzenie Racingu Lens. Ale on ma dziś inny cel – za wszelką cenę zaistnieć wśród „Ł»yrondystów”. W ostatniej kolejce Grzegorz Krychowiak zadebiutował w Ligue 1. Co nie oznacza wcale, że droga do składu będzie […]
redakcja
• 4 min czytania
5