Kapitan fatalista, czyli Wisła jako drużyna skazańców
Tytuł wymyka nam się z rąk – powiedział wisielczym głosem Arkadiusz Głowacki w momencie, gdy Wisła miała jeszcze cztery punkty przewagi nad Lechem (a Lech o mecz mniej). Powiedział to jak człowiek wieszczący katastrofę. Jak pilot, który zamiast chwycić za stery i poderwać maszynę, ogłaszcza: „Drodzy państwo, za chwilę raczej pierdolniemy o ziemię”. Bez nadziei. To ma być kapitan drużyny? To ma być facet, który daje sygnał do ataku, motywuje, mówi, że jeszcze nie wszystko stracone? […]
redakcja
• 3 min czytania
1