Kac Wawa, czyli kac po polskich filmach
To w sumie nowy pomysł na biznes. Nakręcić maksymalną szmirę, zaprosić dziennikarzy, uruchomić projektor i… czekać. Niech skrytykują! Niech zmiażdżą, niech rozdepczą „dzieło” swoim recenzenckim butem. Siedzi producent, widzi zniesmaczone miny gości i zaciera ręce. Teraz! Teraz będzie najgorsza scena! Teraz na pewno stracą cierpliwość! Wychodzi pierwszy? Wspaniale! Udało się! Już po dwunastu minutach! Niech wychodzą. I żeby się tylko nie hamowali. Film musi być skrajnie głupi, żeby żaden […]
redakcja
• 4 min czytania
3