Smuda pręży muskuły, a Lewandowski broni Peszki
W 2002 roku Jerzy Engel doznał krótkiego, aczkolwiek istotnego ataku szaleństwa – w ostatniej chwili wykluczył z kadry na finały MŚ Tomasza Iwana, a w jego miejsce powołał Pawła Sibika. Sibika, z którego Hajto kpił, że „zgubi się przy kasach na Dworcu Centralnym”. Jaki cel miał Engel rozbijając atmosferę w grupie – wie tylko on sam. Mija dziesięć lat i podobną decyzję podejmuje Franciszek Smuda. Z byle powodu, a w zasadzie to bez powodu, […]
redakcja
• 3 min czytania
0