Matthias Sammer odgrywa błazenadę, wychodzi z cienia i przejmuje kontrolę…
Od momentu, kiedy pojawił się w klubie, wzbudza największe zainteresowanie. Większe, niż piłkarze, ale to dobrze – odciąga uwagę, daje drużynie spokój. Większe, niż trener, choć przecież wydawało się, że będzie pozostawał w jego cieniu. Przynajmniej powinien. I choć pracuje w Bayernie dopiero dwa miesiące i nie ma go z czego rozliczać, obrywa po głowie. Bo ciągle miesza się w nie swoje sprawy, bo za bardzo się wtrąca, bo jak tak dalej pójdzie, to dyrektor sportowy wejdzie […]
redakcja
• 3 min czytania
0