Musiałem wyjechać. Gdy nie pracuję, umieram.
Frustrowało mnie, że nie potrafią mi zaufać mimo że proponuję im naprawdę tanich zawodników. I to bez prowizji! Bo zarobiłbym na nich dopiero po roku, gdyby odnieśli sukces i np. zmienili klub. Zależało mi przede wszystkim na tym, żeby moi piłkarze grali, ale uznałem, że szkoda mojego czasu na błaganie kogokolwiek o rozmowę i proszenie działaczy o szansę. Nie to nie, nie będę nalegał. Ale przyznaję – zdemotywowało mnie to. Mówi się trudno. Nie Polska, to Portugalia. A jeden z lewych obrońców – mogę to powiedzieć – którego poleciłem […]
redakcja
• 8 min czytania
1