Pacheta zabijał emocje, ale w końcu trysnęły jak gejzer
Jeśli Jose Rojo Martin ma w zwyczaju wzorować się na słynniejszych rodakach, to dziś musiał zapatrzeć się na jakiegoś hiszpańskiego mistrza kunktatorstwa. Bo na pewno nie tiki-taki. Jeden celny strzał na bramkę i 36 procent posiadania piłki – z takim bilansem pierwszą połowę domowego meczu z Górnikiem kończyła Korona. Przez większość czasu broniła się siedmioma, momentami ośmioma piłkarzami, do przodu zapuszczała sporadycznie i za każdym razem zupełnie niegroźnie. A przy tym grała… […]
redakcja
• 2 min czytania
2