Wielki powrót Adebayora, czyli Koguty wygrywają mimo taktycznego nihilizmu
Zamiast rewelacyjnego Suareza, mieliśmy skutecznego i wszechstronnego Adebayora. W miejsce niezwykłej urody swojaka Kompany‘ego, średnio co kwadrans oglądaliśmy skrajną niezdarność Hooivelda, zwieńczoną sytuacją, w której piłką nabił go Rose. To właśnie Togijczyk, dzięki piłkarskiej uprzejmości Holendra, przesądził o końcowym wyniku, choć bardzo starał mu się dorównać Lallana. Niezły debiut Sherwooda, który przy stanie 0:1 z nerwów nie był w stanie wysiedzieć na ławce rezerwowych i w pierwszej połowie zaliczył przebieżkę po trybunach. […]
redakcja
• 3 min czytania
1