Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Wczoraj Lech, dziś Liga Europy, jutro derby Krakowa – jak dobrze móc już pożegnać się z sezonem ogórkowym. Powrót Ekstraklasy przebiegł bez rozczarowań, był wręcz nadspodziewanie przyjemny, cytując Hajtę: dwustustuprocentowy. W ogóle muszę powiedzieć, że transmisje w Eurosporcie nie tyle będę omijał, co na nie polował, bo są gwarancją solidnej dawki smakowitych kuriozów – komentarz w oparciu o ruski stream, rozdziewiczana na tuzin sposobów Termalica, milczący długie minuty z tajemniczych […]
redakcja
• 5 min czytania
3