Murat Çolak nie jest już prezesem Cracovii, ale nie zamierza całkowicie odcinać się od klubu. Po zakończeniu współpracy z „Pasami” były działacz opublikował emocjonalny wpis w mediach społecznościowych. Podkreślił w nim, że więź z krakowskim zespołem pozostanie z nim na całe życie.
Krótka i burzliwa kadencja Çolaka
Murat Çolak objął stanowisko prezesa Cracovii w połowie lipca. Jego przygoda z klubem nie trwała więc długo. Już w ubiegłym tygodniu działacz został odwołany z pełnionej funkcji. Z jego pracy nie był zadowolony obecny właściciel „Pasów”.
Początkowo Çolak nie komentował publicznie rozstania z krakowskim klubem. Teraz zdecydował się jednak zabrać głos. Na swoich profilach w mediach społecznościowych zamieścił osobiste podziękowania i pożegnanie skierowane do Cracovii.
„Dałem Ci wszystko, co mogłem”
Były prezes nie ukrywał emocji. W swoim wpisie podkreślił, że praca w Cracovii była dla niego czymś znacznie więcej niż pełnieniem określonej funkcji.
– Moja kochana Cracovio, jesteś jednym z najpiękniejszych rozdziałów mojego życia. To z Tobą przeżywałem chwile radości, smutku i nadziei. Dzięki Tobie potrafiłem wierzyć i iść naprzód, nawet wtedy, gdy nie było łatwo. Każdą z tych chwil na zawsze zachowam w swoim sercu i pamięci – napisał Çolak.
Następnie zapewnił, że w trakcie pracy w klubie dawał z siebie wszystko, a przywiązanie do Cracovii nie było uzależnione od zajmowanego stanowiska.
– Dałem Ci wszystko, co mogłem – całego siebie, z pełnym oddaniem i szczerością. Bo bycie częścią Cracovii zawsze znaczyło dla mnie znacznie więcej niż jakakolwiek pełniona funkcja. To nie był obowiązek ani stanowisko. To była pasja, przywiązanie i przede wszystkim więź, której nie sposób wyrazić samymi słowami – podkreślił.
Çolak nie mówi Cracovii „żegnaj”
W dalszej części wpisu były działacz zaznaczył, że mimo zakończenia współpracy nie zamierza traktować tego rozstania jako definitywnego pożegnania z klubem.
– Dziś trudno mi ubrać w słowa wszystkie emocje, które mi towarzyszą. Jednego jestem jednak pewien: między nami nigdy nie padnie słowo „żegnaj”. Łączy nas bowiem więź, która płynie prosto z serca. Funkcje przemijają, drogi czasem się rozchodzą, ale prawdziwe przywiązanie i szczere uczucia pozostają na całe życie – zadeklarował.
Na zakończenie podziękował wszystkim osobom, które wspierały go podczas pracy w Cracovii.
– Wszystkim, którzy byli przy mnie, wspierali mnie i towarzyszyli mi na tej drodze, z całego serca dziękuję. Nigdy nie zapomnę wspólnych chwil, okazanej życzliwości ani emocji, których dzięki Wam mogłem doświadczyć. To wszystko pozostanie ze mną na zawsze.
Wpis zakończył wymownymi słowami: „Cracovia była, Cracovia jest i Cracovia zawsze będzie”.
Moja kochana Cracovio,
Jesteś jednym z najpiękniejszych rozdziałów mojego życia. To z Tobą przeżywałem chwile radości, smutku i nadziei. Dzięki Tobie potrafiłem wierzyć i iść naprzód, nawet wtedy, gdy nie było łatwo. Każdą z tych chwil na zawsze zachowam w swoim sercu i pamięci.
Dałem Ci wszystko, co mogłem – całego siebie, z pełnym oddaniem i szczerością. Bo bycie częścią Cracovii zawsze znaczyło dla mnie znacznie więcej niż jakakolwiek pełniona funkcja. To nie był obowiązek ani stanowisko. To była pasja, przywiązanie i przede wszystkim więź, której nie sposób wyrazić samymi słowami.
Dziś trudno mi ubrać w słowa wszystkie emocje, które mi towarzyszą. Jednego jestem jednak pewien: między nami nigdy nie padnie słowo „żegnaj”. Łączy nas bowiem więź, która płynie prosto z serca. Funkcje przemijają, drogi czasem się rozchodzą, ale prawdziwe przywiązanie i szczere uczucia pozostają na całe życie.
Wszystkim, którzy byli przy mnie, wspierali mnie i towarzyszyli mi na tej drodze, z całego serca dziękuję. Nigdy nie zapomnę wspólnych chwil, okazanej życzliwości ani emocji, których dzięki Wam mogłem doświadczyć. To wszystko pozostanie ze mną na zawsze.
Cracovia była, Cracovia jest i Cracovia zawsze będzie.
Murat Çolak
— Murat Çolak (@profmuratcolak) November 2, 2026