Murat Çolak pożegnał się z Cracovią. „Nigdy nie padnie słowo żegnaj”

Adrian Mańko

02 listopada 2026, 16:43 • 3 min czytania 1

Reklama
Murat Çolak pożegnał się z Cracovią. „Nigdy nie padnie słowo żegnaj”

Murat Çolak nie jest już prezesem Cracovii, ale nie zamierza całkowicie odcinać się od klubu. Po zakończeniu współpracy z „Pasami” były działacz opublikował emocjonalny wpis w mediach społecznościowych. Podkreślił w nim, że więź z krakowskim zespołem pozostanie z nim na całe życie.

Reklama

Krótka i burzliwa kadencja Çolaka

Murat Çolak objął stanowisko prezesa Cracovii w połowie lipca. Jego przygoda z klubem nie trwała więc długo. Już w ubiegłym tygodniu działacz został odwołany z pełnionej funkcji. Z jego pracy nie był zadowolony obecny właściciel „Pasów”.

Początkowo Çolak nie komentował publicznie rozstania z krakowskim klubem. Teraz zdecydował się jednak zabrać głos. Na swoich profilach w mediach społecznościowych zamieścił osobiste podziękowania i pożegnanie skierowane do Cracovii.

„Dałem Ci wszystko, co mogłem”

Były prezes nie ukrywał emocji. W swoim wpisie podkreślił, że praca w Cracovii była dla niego czymś znacznie więcej niż pełnieniem określonej funkcji.

– Moja kochana Cracovio, jesteś jednym z najpiękniejszych rozdziałów mojego życia. To z Tobą przeżywałem chwile radości, smutku i nadziei. Dzięki Tobie potrafiłem wierzyć i iść naprzód, nawet wtedy, gdy nie było łatwo. Każdą z tych chwil na zawsze zachowam w swoim sercu i pamięci – napisał Çolak.

Reklama

Następnie zapewnił, że w trakcie pracy w klubie dawał z siebie wszystko, a przywiązanie do Cracovii nie było uzależnione od zajmowanego stanowiska.

– Dałem Ci wszystko, co mogłem – całego siebie, z pełnym oddaniem i szczerością. Bo bycie częścią Cracovii zawsze znaczyło dla mnie znacznie więcej niż jakakolwiek pełniona funkcja. To nie był obowiązek ani stanowisko. To była pasja, przywiązanie i przede wszystkim więź, której nie sposób wyrazić samymi słowami – podkreślił.

Çolak nie mówi Cracovii „żegnaj”

W dalszej części wpisu były działacz zaznaczył, że mimo zakończenia współpracy nie zamierza traktować tego rozstania jako definitywnego pożegnania z klubem.

– Dziś trudno mi ubrać w słowa wszystkie emocje, które mi towarzyszą. Jednego jestem jednak pewien: między nami nigdy nie padnie słowo „żegnaj”. Łączy nas bowiem więź, która płynie prosto z serca. Funkcje przemijają, drogi czasem się rozchodzą, ale prawdziwe przywiązanie i szczere uczucia pozostają na całe życie – zadeklarował.

Reklama

Na zakończenie podziękował wszystkim osobom, które wspierały go podczas pracy w Cracovii.

– Wszystkim, którzy byli przy mnie, wspierali mnie i towarzyszyli mi na tej drodze, z całego serca dziękuję. Nigdy nie zapomnę wspólnych chwil, okazanej życzliwości ani emocji, których dzięki Wam mogłem doświadczyć. To wszystko pozostanie ze mną na zawsze.

Wpis zakończył wymownymi słowami: „Cracovia była, Cracovia jest i Cracovia zawsze będzie”.

Reklama

1 komentarz
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Katastrofalne wieści dla fanów Bayernu. Długa przerwa nowego nabytku

Adrian Mańko
0
Katastrofalne wieści dla fanów Bayernu. Długa przerwa nowego nabytku

Ekstraklasa

Reklama