Łubik po meczu z Lechem: Wywalczyliśmy awans całą drużyną

Maciej Piętak

04 marca 2026, 23:16 • 3 min czytania 2

Reklama
Łubik po meczu z Lechem: Wywalczyliśmy awans całą drużyną

Górnik Zabrze awansował do półfinału Pucharu Polski. Zespół Michala Gasparika wygrał w Poznaniu z Lechem 1:0 po bramce Michala Sadilka. Jednym z bohaterów gości okazał się Marcel Łubik, który obronił rzut karny. Po spotkaniu golkiper Zabrzan powiedział kilka zdań.

Łubik bohaterem Górnika

Awans do półfinału Pucharu Polski wywalczyły wcześniej GKS Katowice i Zawisza Bydgoszcz. W obu przypadkach do ostatecznego rozstrzygnięcia potrzebny był konkurs rzutów karnych. W Poznaniu wszystko zostało załatwione jednak w podstawowym czasie gry. Górnik wygrał po trafieniu Sadilka, choć w końcówce fani z Zabrza pewnie najedli się sporo strachu. Maksym Chłań sfaulował Joela Pereirę w polu karnym – otrzymał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska, a Kolejorz miał szansę na wyrównanie z rzutu karnego.

Poszkodowany nie wykorzystał jednak jedenastki – Marcel Łubik rzucił się w swoją prawą stronę i udanie interweniował. Po spotkaniu mówił przed kamerami TVP Sport, że wraz z kolegami z Górnika ćwiczyli rzuty karne na treningach.

– Ćwiczyliśmy karne na treningu. Ja obroniłem 12 z 17 karnych, z czego dziesięć poszło w prawy róg, więc mi to żarło. Geniu mówił też do mnie, że jak masz iść, to w prawo, bo jak nie, to strzeli. Z takim podejściem wiedziałem, że jak strzeli w prawy, to to mam – mówił golkiper Zabrzan.

Reklama

– Wywalczyliśmy ten awans całą drużyną. Wiedzieliśmy, że Lech ma ogromną jakość, jeszcze przed własną publicznością, i będą grać dużo piłką oraz będziemy musieli się skupić na defensywie. Jako cała drużyna daliśmy radę. Udało się zamknąć tę klatkę. Po prostu ogromna duma, że taka drużyna, grając jednego mniej, w Poznaniu, po słabym starcie, dzisiaj wywalczyła ten awans – dodał.

Łubik o Pucharze Polski: Wszystko może się wydarzyć

Bramkarz Górnika dostał również pytanie, czy ten obroniony rzut karny może być „kopem mentalnym” po kilku słabszych występach w ostatnich miesiącach.

Reklama

– Taka jest piłka nożna. Nie zawsze idzie w górę. Czasami są momenty, kiedy idzie gorzej. Jako bramkarz jeden błąd zawsze kończy się bramką. Ale z taką wiarą, ciężką pracą na co dzień w klubie, mogłem wreszcie pomóc drużynie – odpowiedział.

Na koniec dziennikarz TVP Sport dopytał o przyśpiewkę kibiców Górnika po meczu: „Puchar do Zabrza” i czy sam piłkarz czuje to, że jest blisko.

– Tak, jest blisko. Wiedzieliśmy, że ten mecz w Poznaniu jest do tej pory najcięższy, ale Puchar Polski to jest inna liga. Wszystko może się wydarzyć. Teraz mamy mega ważny mecz w niedzielę w Lublinie. Musimy też w lidze wrócić do starej siły, bo jeszcze ten sezon nie jest skończony i chcemy walczyć o najwyższe cele – zakończył.

W czwartek odbędzie się ostatni ćwierćfinał – Avia Świdnik zmierzy się przed własną publicznością z Rakowem Częstochowa. Losowanie półfinałowych par w piątek o 12:00.

Reklama

WIĘCEJ O PUCHARZE POLSKI:

Fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna