Po bardzo udanym sezonie Marcela Łubika, w Tychach postanowiono pójść tą samą drogą, by znaleźć zastępstwo dla młodzieżowego reprezentanta Polski. Wypożyczono innego bramkarza z niemieckiego klubu, jednak tym razem ten ruch okazał się znacznie mniej udany. Po zaledwie jednej rundzie golkiper pożegnał się z zespołem Łukasza Piszczka.
Jak w oficjalnym komunikacie przekazał GKS Tychy, Leon-Oumar Wechsel zakończył swoją przygodę w 16. zespole 1. Ligi i wrócił do Niemiec. Hannover 96 od razu ponownie go wypożyczył. Tym razem nie do Polski, a do występującego na trzecim poziomie rozgrywkowym w Niemczech, Jahn Regensburga.
„Leon-Oumar Wechsel nie będzie już reprezentował trójkolorowych barwach. 20- letni bramkarz wraca do Niemiec, gdzie uda się na ponowne wypożyczenie. Tym razem golkiper mający ważny kontrakt z Hannover 96 trafi do występującego w trzeciej lidze, Jahn Regensburg” – czytamy w komunikacie na stronie pierwszoligowca.
𝐋𝐞𝐨𝐧-𝐎𝐮𝐦𝐚𝐫 𝐖𝐞𝐜𝐡𝐬𝐞𝐥 nie będzie już reprezentował 🟢⚫️🔴barw. 🔚20- letni bramkarz wraca do Niemiec, gdzie uda się na ponowne wypożyczenie.⚽️
👋Dziękujemy za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.🤝
ℹ️Link do newsa znajdziecie w… pic.twitter.com/1Xs6M5DNb9
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) January 3, 2026
Piszczek traci bramkarza ze swojego zespołu. Nieudana próba zastąpienia młodego Polaka
W poprzednich rozgrywkach do Tychów wypożyczony z Augsburga był Marcel Łubik. Na zapleczu Ekstraklasy pokazał się z bardzo dobrej strony, co zaowocowało zainteresowaniem kilku czołowych polskich klubów. Skończyło się na kolejnym transferze czasowym. Tym razem w znalazł się w Górniku Zabrze. Swoją grą w zespole Michala Gasparika zapracował na debiut w młodzieżowej reprezentacji, prowadzonej przez Jerzego Brzęczka.
GKS Tychy postanowił powtórzyć rozwiązanie z wypożyczeniem obiecującego bramkarza z Niemiec. Postawiono na Leona-Oumara Wechsela i to okazało się sporym błędem. 20-letni Niemiec nie zbierał najlepszych recenzji za swoje występy. Choćby w starciu dziewiątej kolejki ze Śląskiem Wrocław wyleciał z boiska za czerwoną kartkę. Po zawieszeniu wrócił między słupki, jednak po kolejnych błędach w końcu stracił swoje miejsce. W siedmiu ostatnich spotkaniach przed końcem roku do podstawowego składu wskoczył Kacper Kototyło.
Łącznie w barwach Tyszan, Niemiec rozegrał 11 meczów, w których został pokonany aż 24 razy. Spotkanie z Odrą Opole było jedynym, w którym zachował czyste konto. Teraz okazję na odbudowanie swojej formy będzie miał na trzecim szczeblu rozgrywkowym w Niemczech. 20-latek występował tam w poprzednim sezonie w barwach rezerw Hannoveru.
Jeśli w zimowym okienku transferowym GKS Tychy nie pozyska nowego bramkarza to Łukasz Piszczek będzie miał dwóch zawodników na tę pozycję. Wspomniany Kototyło, z którym rywalizował będzie 17-letni Kacper Myszkowski.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Fot. Newspix