Reprezentacja Polski wygrała 2:1 z Albanią i zameldowała się w finale baraży o awans na mistrzostwa świata. Znacznie gorzej podczas spotkania na Stadionie Narodowym spisał się PZPN, który nie dopilnował kwestii technicznych, co spowodowało poważną wtopę przy odegraniu hymnów obu państw. Teraz całą sprawę skomentował Cezary Kulesza.
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w rozmowie z TVP Sport poruszył też kwestię braku zorganizowanego dopingu na meczu kadry. W ostatnim czasie odpowiadało za to stowarzyszenie To My Polacy, jednak współpraca dobiegła końca. To w sporej mierze pokłosie spotkania na Stadionie Narodowym z Holandią, w którym na obiekt nie została wpuszczona specjalnie przygotowana oprawa, a w ramach protestu w trakcie meczu na murawie wylądowały race.
– Nie bardzo wiem, co moglibyśmy więcej zrobić. Próbowaliśmy wprowadzać doping zorganizowany, ale wszyscy wiemy, dlaczego ta inicjatywa nie jest kontynuowana. Po meczu z Holandią otrzymaliśmy od UEFA ostrzeżenie, że po następnym takim wybryku zamkną nam stadion i nikt meczu nie zobaczy. To są trudne decyzje i takie mamy konsekwencje tego, co się wydarzyło przy okazji meczu z Holandią. Doping na meczach reprezentacji od wielu lat różni się od tego na meczach klubowych. Federacja ma tutaj niewielkie pole manewru – skomentował kwestię dopingu Cezary Kulesza.
Wtopa na Narodowym! Przebili Górniak z Korei
Cezary Kulesza o wtopie na Narodowym: Czekam na pełną informację
Do dość kuriozalnej sytuacji doszło przed meczem Polski z Albanią. Za odegranie hymnów obu państw odpowiedzialna była orkiestra Straży Granicznej, jednak problem w tym, że całkowicie zapomniano o odpowiednim nagłośnieniu. Przez to kibice przed telewizorami słyszeli głównie buczenie kibiców podczas odegrania pierwszego hymnu oraz niewspółgrający śpiew reprezentantów Polski z publicznością w trakcie drugiego.
– Jestem dumny, że nawiązaliśmy współpracę ze Strażą Graniczną. Chcemy w taki sposób uhonorować 35 lecie tej formacji. To dla mnie ważne, żeby przy okazji meczów reprezentacji promować takie wartości, jak szacunek do munduru i biało-czerwonych barw. Rzeczywiście element nagłośnienia ewidentnie nie zadziałał, jak powinien. Czekam na pełną informację o tej sprawie ze strony osób odpowiedzialnych za nagłośnienie na stadionie – przyznał Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Cezary Kulesza zabrał też głos w sprawie finału baraży o awans na mistrzostwa świata. Został zapytany, czy wolałby jednak mierzyć się nie ze Szwecją, a z Ukrainą. Przypomnijmy, zwycięstwo swojej reprezentacji hat-trickiem zapewnił Viktor Gyokeres.
– Wolałbym tych, z którymi wygramy. Oglądałem skrót meczu i Szwecja rzeczywiście miała dużo sytuacji, ale to nie ma teraz żadnego znaczenia. Mamy bardzo dobrą drużynę, która może liczyć na najlepsze warunki do spokojnej pracy i przygotowań do najbliższego spotkania. Wierzę w naszych zawodników i wierzę w awans na mistrzostwa świata.
Reprezentacja Polski o wyjazd na mundial powalczy w Sztokholmie. Mecz kadry prowadzonej przez Jana Urbana ze Szwedami już 31 marca o 20:45.
WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI:
- Szwed, który grał z Grabarą: Uważa się za najlepszego na świecie
- Albania miała nas na widelcu. „Polska nie zasłużyła na awans”
- Urban po Albanii: Ze Szwecją musimy zagrać inaczej