Dla japońskiego futbolu Keisuke Honda to jedna z największych gwiazd. Szczytem jego kariery był transfer do Milanu. Choć Serie A nie podbił, to jest on piłkarzem, którego trudno zapomnieć, choćby z uwagi na rzut wolny z MŚ 2010. Piłka Jabulani pięknie skręciła po strzale z lewej nogi. Honda ma jeszcze w sobie sporo wigoru, bowiem nie planuje póki co kończyć kariery i ogłosił nazwę drużyny, w której będzie występować od nowego sezonu.
Honda wkrótce dopisze kolejny kraj do CV
Keisuke Honda nie wystąpił w jakimkolwiek meczu piłkarskim od listopada 2024 roku. Minęło więc od tego momentu trochę czasu. Japończyk mimo to zdecydował się na powrót do gry. Do swojego portfolio dołoży tym samym kolejne państwo. Do tej pory ostatnim kierunkiem był bardzo egzotyczny Bhutan. Honda pomagał Paro FC zakwalifikować się do azjatyckiego odpowiednika Ligi Konferencji.
Misja zakończyła się powodzeniem. Mecz z nepalskim Church Boys United zakończył się wygraną Bhutańczyków, którzy w fazie grupowej wygrali jeden z trzech meczów. Zwycięstwo nad ekipą z kraju, którego wizytówką jest Mount Everest była pierwszą w historii Paro w rozgrywkach kontynentalnych.
I will play FC Jurong in the next season. pic.twitter.com/xVT0Q6avtI
— Keisuke Honda (@kskgroup2017) April 10, 2026
Tym razem Honda zdecydował, że przyszedł czas na grę w Singapurze. Japończyk będzie występował dla FC Jurong. Trzykrotny uczestnik mistrzostw świata przyznał, że chce wygrać tamtejszą ligę. Japończyk celuje nie tylko w grę, ale także w rozwój tego klub pod kątem biznesowym.
– Chcemy stworzyć wartość tego klubu razem i uczestniczyć w dalszym rozwoju piłki w Singapurze jako całości – powiedział Honda.
Południowo-wschodnia Azja to rejon dobrze znany Japończykowi. Pracował tam w roli (de facto) selekcjonera reprezentacji Kambodży blisko pięć lat. Honda w Singapurze ma być istotny nie tylko na boisku. Często odwiedza ten kraj, a w ostatnim czasie trenował z Albirexem Niigata Singapore.
Warto tu dodać, że… to stara nazwa Jurong. Do zmiany doszło w ostatnich dniach. Dla japońskiego Albirexu Niigata, FC Jurong jest klubem satelickim. Gra tam bardzo wielu zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni, którzy są studentami. Można to porównać w pewien sposób do Gimcheonu Sangmu z Korei Południowej. Z tą różnicą, że na Półwyspie Koreańskim piłkarze w ramach rozgrywek ligowych odbywają obowiązkową dwuletnią służbę wojskową.
Blisko 40-letni Keisuke Honda po raz pierwszy dla Jurong FC wystąpi po mistrzostwach świata w Ameryce Północnej. Sezon w Singapurze rozpoczyna się w sierpniu. Będzie to więc kolejny odhaczony na liście kraj, w którego lidze Japończyk wystąpi. Ma on na koncie m.in. Japonię, Holandię, Włoch, Rosję, Azerbejdżan, Litwę czy Brazylię. Kto wie, może pójdzie w ślady legendarnego rodaka Kazuyoshiego Miury i będzie grać do sześćdziesiątki?
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Włosi ogłosili nazwisko tymczasowego selekcjonera
- Rozpędzona Lechia Gdańsk zatrzymana przez Wisłę
- Śląsk wygrał dla Magiery. Nokaut przy Konwiktorskiej
Fot. Newspix