Kamiński: Dziwne, że sędzia tego dłużej nie sprawdzał

Przemysław Michalak

01 kwietnia 2026, 12:52 • 2 min czytania 12

Reklama
Kamiński: Dziwne, że sędzia tego dłużej nie sprawdzał

Reprezentanci Polski byli niepocieszeni po przegranej 2:3 ze Szwecją w decydującym o awans na mundial meczu barażowym. Nie milkną echa dyskusji, dlaczego nie dostaliśmy rzutu karnego po starciu Jakuba Kamińskiego z obrońcą gospodarzy.

Sam zainteresowany po spotkaniu nie chciał jednoznacznie stwierdzić, że była to ewidentna jedenastka, ale postawa zespołu sędziowskiego trochę go zaskoczyła.

Jakub Kamiński komentuje brak rzutu karnego na sobie

–  Dla mnie byłem pierwszy przy piłce. Dziwne, że sędzia dłużej tego nie sprawdzał, ale teraz możemy już gdybać. Nie widziałem tej sytuacji – stwierdził piłkarz FC Koeln, który mógł strzelić przynajmniej dwa gole, lecz zawodziła go skuteczność.

Reklama

– Przegrał dzisiaj zespół lepszy na boisku, no i tyle. Na koniec dnia sport bywa brutalny – ubolewał Kamiński.

– W szatni była cisza. Każdy z nas zdawał sobie sprawę, że na boisku robiliśmy wszystko, żeby ten mecz wygrać. Zadecydowały jakość, błędy indywidualne, szczęście. Możemy sobie mówić, co chcemy, ale szkoda. Uważam, że gdyby doszło do dogrywki, to byśmy ten mecz wygrali – dodał.

Jan Urban w szatni starał się krótko podbudować kadrowiczów. – Trener mówił, że trzeba patrzeć przed siebie, podnieść głowy, wrócić do klubu i zrobić swoją robotę do końca sezonu. To nam wszystkim pozostało – podsumował Jakub Kamiński.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O MECZU SZWECJA – POLSKA:

Fot. FotoPyK

12 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026