Jagiełło po wygranej w Finlandii. „Jesteśmy gotowi na grę co 3 dni”

Marcin Ziółkowski

19 lutego 2026, 21:53 • 3 min czytania 6

Jagiełło po wygranej w Finlandii. „Jesteśmy gotowi na grę co 3 dni”

Lech Poznań pokonał w wyjazdowym meczu KuPS Kuopio 2:0 w pierwszym spotkaniu baraży o 1/8 finału Ligi Konferencji. Widowisko rozgrywane na hybrydowej murawie rozstrzygnęło się już na dobrą sprawę po 45 minutach. Autorami bramek na fińskiej ziemi byli Antoni Kozubal oraz Taofeek Ismaheel. Po meczu, przed kamerami Polsatu Sport, wypowiedział się Filip Jagiełło. Pomocnik docenia kontrolę nad spotkaniem na trudnym terenie.

Reklama

Lech wygrywa w Finlandii, Jagiełło zadowolony

Rewanżowy mecz Lech rozegra u siebie. Rozpocznie go z dwubramkową zaliczką wypracowaną na terenie rywala z Finlandii. Jagiełło zwraca uwagę na kontrolę przebiegu spotkania na hybrydowej murawie.

Zimny lutowy wieczór w Kuopio to naprawdę trudne realia do gry w meczu europejskich pucharów i trzeba cieszyć się z tego, że spotkanie ułożyło się dla Lecha w sposób wymarzony. KuPS grał w końcu od 12. minuty w osłabieniu. Joslyn Luyeye-Lutumba uderzył Antoniego Kozubala łokciem na oczach sędziego.

Reklama

– Mając doświadczenie z poprzednich meczów, gdzie na sztucznej murawie wyglądało to jak wyglądało, musieliśmy dobrze zacząć. Super, że to się udało. Potem czerwona kartka ustawiła mecz, mieliśmy mecz pod kontrolą. To fajny wynik przed rewanżem – mówił Jagiełło.

– Ja bym nie narzekał na ten wynik. Jesteśmy zadowoleni z niego, będziemy szykować się na rewanż, oczywiście po meczu ligowym. Cieszymy się, że wygraliśmy i chcemy zakończyć robotę w Poznaniu – dodał.

Pomocnik rozegrał w Finlandii 62 minuty, a zastąpił go Patrik Walemark. Niels Frederiksen wykorzystał wszystkie zmiany, chcąc dać szansę możliwie jak największej liczbie zawodników. Jagiełło także to zauważył i jako podopieczny duńskiego szkoleniowca – bardzo to docenia.

– Myślę, że każdy się czuje ważny w tym zespole, każdy dostaje szanse, każdy jest pod prądem. To cieszy i tyle. Jesteśmy zdrowi po tym meczu, po tej pogodzie, ciężkim boisku. Patrzymy pozytywnie w przyszłość.

Nie zabrakło też wspomnienia o pięcie achillesowej zespołu z Poznania – defensywie. Czyste konto to ważny element podbudowania pewności siebie – to o tyle istotne, że kolejne ligowe spotkanie to wyjazd do Kielc. Korona w tym sezonie jest zespołem bardzo niewygodnym.

– Nasze problemy zawsze były w tym sezonie w grze defensywnej całego zespołu. Wiemy, że mamy na tyle mocny zespół, że z przodu coś wpadnie. Na tym powinniśmy się skupić – przede wszystkim na utrzymaniu czystego konta, a w ataku na pewno coś stworzymy – podkreślił Jagiełło.

Będziemy w nocy w Poznaniu. Jutro trening i od razu wyjazd do Kielc. Super grają chłopaki, ciężki mecz nas czeka, ale jesteśmy przygotowani na grę co trzy dni – podsumował.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

6 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama
Reklama