Trener Dumy Katalonii ma prawo nie być specjalnie zadowolony z ostatniego występu swoich podopiecznych. Barcelona dostała bowiem od Atletico solidny łomot w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla i teraz musi się po nim jakoś pozbierać. Najbliższa okazja do rehabilitacji w zbliżającym się meczu ligowym, na który ma wrócić jeden z liderów zespołu.
Jak informuje Hansi Flick, w meczu z Gironą na boisku może już się pojawić Raphinha, wcześniej wykluczony z gry przez uraz. – Wrócił i może jutro zagrać- przekonywał niemiecki szkoleniowiec podczas konferencji prasowej.
🚨 Hansi Flick: „We miss Raphinha. You can even see it in training. For me, last year, he was the best player.” pic.twitter.com/LAvolc2da9
— Barça Universal (@BarcaUniversal) February 15, 2026
Raphinha wraca do zdrowia. Jest gotowy na kolejny mecz
Trener Barcelony przyznał też, że w jego oczach Raphinha to zawodnik kluczowy dla całego zespołu. – Brakuje go nam, możecie to zobaczyć nawet w treningu. Dla mnie był on w ostatnim roku najlepszym piłkarzem na świecie – przekonuje Flick.
Trudno się więc dziwić, że Niemiec tak ochoczo wyczekuje powrotu Brazylijczyka. Ten, jak potwierdza sam trener, jest możliwy już przy okazji jutrzejszego meczu z Gironą. W nim Barcelona liczy na pełną zdobycz punktową – tylko zwycięstwo pozwoli Dumie Katalonii utrzymać po tej kolejce pozycję lidera La Liga, bowiem Real Madryt wygrał wczoraj swój mecz z Realem Sociedad (4:1) i teraz czeka na ruch Barcelony.
Ta nie powinna się potknąć, bowiem Girona zajmuje w tabeli ligi hiszpańskiej dopiero piętnastą lokatę.
CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Media: Lewandowski przebiera w propozycjach. Ma pięć ofert
- Real dogadał się z UEFA! Koniec Superligi
- Flick po klęsce z Atletico: To nie był nasz najgorszy mecz
Fot. Newspix