Frederiksen: Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, ale kontrolowaliśmy mecz

Przemysław Michalak

27 lutego 2026, 01:12 • 2 min czytania 0

Frederiksen: Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, ale kontrolowaliśmy mecz

Lech Poznań nie zachwycił w rewanżu z KuPS, ale zrobił swoje. Po raz drugi wygrał i pewnie awansował do dalszej fazy Ligi Konferencji. Trener Niels Frederiksen miał powody do zadowolenia, choć widział niedociągnięcia.

Reklama

 – Muszę przyznać, że goli z naszej strony mogło być więcej, bo mieliśmy kilka szans na zdobycie bramek. Chciałbym jednak zauważyć, że wygraliśmy piąty mecz z rzędu licząc wszystkie rozgrywki, straciliśmy w tym czasie jednego gola, więc możemy być całkiem zadowoleni patrząc na tą serię – powiedział Duńczyk, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Niels Frederiksen zadowolony z piątego zwycięstwa z rzędu

– Nie uważam, że byliśmy dzisiaj w jakiś dużych tarapatach. Owszem, nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, ale kontrolowaliśmy to spotkanie. Wynik 1:0 w kontekście dwumeczu, tego wyniku na wyjeździe, to było więcej niż potrzebowaliśmy, ale finalnie skończyło się skromnym zwycięstwem – dodał.

Reklama

Lech musi teraz skupić się na krajowym podwórku. W niedzielę zagra u siebie z Rakowem Częstochowa, a w środę podejmie Górnika Zabrze w ramach 1/4 finału Pucharu Polski.

CZYTAJ WIĘCEJ O NASZYCH DRUŻYNACH W PUCHARACH:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama
Reklama