Finalissima nadal może się odbyć. W grze cztery lokalizacje

Marcin Ziółkowski

03 marca 2026, 20:48 • 3 min czytania 2

Reklama
Finalissima nadal może się odbyć. W grze cztery lokalizacje

Choć nie jest to trofeum o wielkiej renomie, mówi się o nim coraz więcej. Wszystko to z uwagi na nadchodzący termin rozegrania tego wyjątkowego spotkania. Finalissima, bo o niej mowa, planowo powinna odbyć się pod koniec marca w Katarze. Sytuacja geopolityczna sugeruje, że nie ma na to najmniejszych szans, a do pierwszego gwizdka pozostały trzy tygodnie. Według informacji z Ameryki Południowej, znane są cztery alternatywne propozycje dotyczące lokalizacji tego spotkania.

Druga Finalissima od powrotu meczów o to trofeum

Mecz, jakim jest Finalissima powrócił do życia po blisko 30 latach. Dwie pierwsze edycje, pod innymi nazwami, odbyły się w 1985 i 1993 roku. W 2020 roku doszło do porozumienia między UEFA a CONMEBOL. Na jego mocy, m.in. europejscy sędziowie pracowali przy Copa America w 2021 i 2024 roku, a grupa arbitrów z Ameryki Południowej – na ostatnich mistrzostwach Europy w Niemczech.

Porozumienie w sprawie spotkania o nazwie Finalissima zakładało rozegranie trzech kolejnych edycji. Na 2026 rok przypadł więc drugi z obiecanych terminów. Spotkanie pomiędzy Argentyną i Hiszpanią sugerowało wielkie emocje, ale głównie związane z samym meczem. Niestety, sytuacja na Bliskim Wschodzie, a także zastopowanie wszelkich rozgrywek sportowych w Katarze, skłoniło federacje do rozważenia alternatyw.

Reklama

Jak zdradził dziennikarz TyC Sport, Gaston Edul, są cztery możliwości rozegrania tego meczu bez zakłóceń. Jedna z lokalizacji to Stany Zjednoczone, a pozostałe to trzy europejskie stolice.

– Oficjalnie Finalissima w Katarze nie została zawieszona, ale rozegranie tam tego spotkania jest niewykonalne i logika podpowiada, że nie powinno się tam odbyć, ale prawda jest taka, że ani miejsce, ani stadion, na którym spotkanie zostało rozegrano nie jest w zawieszeniu. Teraz warunki w Katarze nie są już odpowiednie i obie strony zaproponowały swoje alternatywy.

Reklama

– Zaproponowano Miami – konkretnie Hard Rock Stadium, ale problem w tym, że tenisowy turniej Miami Open kończy się 29 marca. Inną opcją do rozegrania meczu w Stanach Zjednoczonych jest MetLife Stadium w New Jersey. Trzy miejsca zostały też zaproponowane w Europie. Chodzi o Wembley, tak jak w 2022 roku, Stadio Olimpico w Rzymie oraz Estadio Santiago Bernabeu – zakończył Edul.

Spotkanie w 2022 roku pomiędzy Argentyną, a Włochami, które miało miejsce w Londynie, zakończyło się wynikiem 3:0. Było to bardzo jednostronne widowisko. Jeśli chodzi o nadchodzący mecz, szykuje się znacznie więcej emocji. Głównie z jednego powodu.

O co cały ambaras?

Ostateczny termin meczu Finalissima zatwierdzono latem 2025 roku. Hiszpania musiała jednak awansować na MŚ 2026 z pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej. Marcowy termin meczu o trofeum musiałby zostać ponownie zmieniony.

Reklama

Wielu kibiców podekscytowało się, bowiem to pierwszy raz, kiedy staną przeciwko sobie Lionel Messi i Lamine Yamal. Najlepszy piłkarz w historii Barcelony i prawdopodobnie jego następca – to mecz, który nie potrzebuje żadnej reklamy, ani zabiegów marketingowych. Wygląda na to, że jest spora szansa, że mecz odbędzie się w terminie, a do tego w Europie.

Reklama

Wstępnie zapowiadało się, że obydwa zespoły zmierzą się poprzedniego lata. Nie było jednak pewności czy będzie to dobre rozwiązanie. Inter Miami grał w Klubowych Mistrzostwach Świata, tak jak i wielu reprezentantów obydwu państw „zamieszanych” w rozegranie meczu o trofeum.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne reprezentacje