FC Porto zgodnie z portugalskim prawem opublikowało oficjalny raport finansowy. W dokumencie klub podsumował wszystkie ruchy transferowe podczas zimowego okna transferowego. Lider portugalskiej ekstraklasy przeznaczył na prowizje dla agentów łącznie 770 tysięcy euro. Co ciekawe, Mariusz Piekarski zarobił ponad połowę tej kwoty.
Mariusz Piekarski ubił złoty interes
Transfer 17-latka z Jagiellonii Białystok do FC Porto był najdroższym tej zimy. Duma Podlasia zarobiła na Oskarze Pietuszewskim 8 milionów euro, a kolejne dwa miliony zapisano w formie bonusów, zatem potwierdziło się to, o czym już wcześniej informowaliśmy. Dodatkowo polski klub otrzyma 10% od zysku z kolejnego transferu skrzydłowego. W umowie młodzieżowego reprezentanta Polski, która jest ważna do końca czerwca 2028 roku, znalazła się klauzula wykupu w wysokości 60 milionów euro.
Ważną rolę w tym transferze odegrał Mariusz Piekarski, który sporo zarobił na całej operacji. Agent zainkasował równo 400 tysięcy euro, co stanowi 5% całkowitej wartości transferu. Portugalski klub poniósł również inne koszty. 40 tysięcy euro poszło na opłatę administracyjną.
‼️ 🇵🇱 Mariusz Piekarski – agent Oskara Pietuszewskiego na jego transferze do FC Porto zarobił 400 tysięcy euro!
🇵🇹 Gigant z Portugalii, jako spółka notowana na giełdzie, musiał opublikować raport, w którym poznaliśmy finansowe szczegóły transferu 17-latka:
➡️ 8 MLN EURO… pic.twitter.com/8xvCNiQ8jL
— Transfery Piłkarskie (@Transfery_) March 4, 2026
FC Porto zakontraktowało zimą nie tylko Pietuszewskiego. Do klubu dołączyli także Thiago Silva, Terem Moffi czy Seko Fofana. Ich transfery także wiązały się z dodatkowymi opłatami.
W przypadku brazylijskiego środkowego obrońcy Smoki musiały zapłacić jego agentowi 180 tysięcy euro. Wypożyczenie Moffiego wiązało się z dopłaceniem 150 tysięcy euro na opłatę administracyjną. Z kolei sprowadzenie Seko Fofany z francuskiego Stade Rennais nie wiązało się z dodatkowymi kosztami.
W dokumencie Porto poinformowało także, że nie zapłaciło ani grosza czy tam eurocenta prowizji przy odejściach swoich graczy. Dotyczy to zarówno transferów definitywnych, jak i wszystkich wypożyczeń.
Pietuszewski pomału się spłaca
17-letni skrzydłowy zaczął już dostawać szanse od trenera Francesco Fariolego. Były piłkarz Jagiellonii rozegrał już siedem meczów we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił gola i zanotował jedną asystę, a w debiucie wywalczył karnego. W Porto grają także dwaj inni Polacy – Jan Bednarek, a także Jakub Kiwior.
Zespół z Estadio do Dragao zajmuje obecnie pierwsze miejsce w lidze portugalskiej z dorobkiem 65 punktów po 24 spotkaniach. Smoki mają cztery oczka zapasu nad drugim Sportingiem, z którym przegrały pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Portugalii.
Teraz przed ekipą Polaków bardzo trudny terminarz. W niedzielę zmierzą się w Lizbonie z Benficą, a w czwartek pojadą do Niemiec na mecz ze Stuttgartem w 1/8 finału Ligi Europy.
*Przy bezpieczniejszym typowaniu coraz częściej wybierane są zakłady bez ryzyka. Są one dostępne u wybranych bukmacherów w Polsce.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polski bramkarz trenuje w Norwegii. Od lipca jest bez klubu
- Bednarek ostro potraktowany przez rywala. Trener Porto wściekły
- Były piłkarz Lecha wrócił na boisko po… 853 dniach
Fot. Newspix