Fatalnie zaczął się dla Barcelony półfinałowy mecz Pucharu Króla z Atletico Madryt. Drużyna Hansiego Flicka straciła gola już siódmej minucie spotkania po fatalnym błędzie Joana Garcii.
Garcia nie raz w tym sezonie ratował skórę Dumie Katalonii. Tym razem to koledzy z drużyny będą musieli się postarać, by odrobić stratę, którą zgotował im Hiszpan.
Joan Garcia z fatalnym błędem w meczu z Atletico Madryt
Aż w głowie się nie mieści, co w tej sytuacji odwalił 24-latek. Barcelona konstruowała spokojnie akcję na własnej połowie i w pewnym momencie Eric Garcia postanowił odegrać do bramkarza. Wydawało się, że to zagranie nie ma prawa sprawić golkiperowi najmniejszych problemów, zwykle Joan Garcia takich podań wymienia dziesiątki.
Tym razem jednak Hiszpan minął się z piłką, a że stał w odległości kilku metrów od bramki, to futbolówka po prostu wtoczyła się do siatki. Fakt, piłka w tej sytuacji podskakiwała, ale też leciała do Garcii wystarczająco długo, by w tej sytuacji zawodnik tej klasy sobie poradził. Absolutnie kuriozalna sytuacja, zresztą zobaczcie sami.
😱 𝐀𝐋𝐄 𝐊𝐋𝐎𝐏𝐒 𝐉𝐎𝐀𝐍𝐀 𝐆𝐀𝐑𝐂𝐈𝐈! 😱
BŁĄD, a właściwie to WIELBŁĄD! 🫣 Tym razem bramkarz Barcelony się nie popisał! 😬 Atlético wychodzi na prowadzenie! 🔥 #lazabawa 🇪🇸 pic.twitter.com/azPgnGuHzG
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 12, 2026
Niedługo później Atletico podwyższyło na 2:0. W 14. minucie Garcię (tym razem niczym nie zawinił) pokonał Antoine Griezmann.
WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Media: Lewandowski przebiera w propozycjach. Ma pięć ofert
- Ciąg dalszy kłopotów byłego gracza Arsenalu. Kolejne zarzuty
- Real dogadał się z UEFA! Koniec Superligi
Fot. Newspix