Haaland robi misje poboczne. Został Świętym Mikołajem

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

16 grudnia 2025, 20:51 • 2 min czytania 2

Haaland robi misje poboczne. Został Świętym Mikołajem

Norweski gwiazdor bawi się nie tylko na boisku, ale i poza nim. Erling Haaland niedawno dzielił się w sieci zdjęciami… krowy, czym rozbawił co najmniej kilku swoich fanów. Teraz Internet podbija przebrany za Świętego Mikołaja, wędrującego po ulicach Manchesteru.

Reklama

Tak jest, w taki sposób odrobinę swojego wolnego czasu postanowił spożytkować jeden z najlepszych napastników na świecie. Haaland pochwalił się akcją poprzez swój kanał w serwisie YouTube, gdzie dziś mogliśmy zobaczyć, jak zaskakuje niespodziewające się go dzieci. Piłkarz Manchesteru City miał zrobić niespodziankę trzem rodzinom, ale jego doskonałe przebranie nie było w stanie ukryć charakterystycznego akcentu…

Reklama

Erling Haaland jako Święty Mikołaj. Trudno było ukryć prawdziwą tożsamość

Szczególną furorę robi teraz wśród kibiców The Citizens fragment filmu, w którym dzieci wskazują jednego ze swoich kolegów, podkreślając, że on akurat kibicuje Manchesterowi United. Haaland-Mikołaj całą sytuację skwitował w typowy dla siebie, dowcipny sposób.

No tak, on akurat jest na liście niegrzecznych dzieci – powiedział Norweg.

Ostatecznie wysoki napastnik Manchesteru City został rozpoznany w każdym z trzech domów, które odwiedził. Wcześniej, z okazji Halloween, przebierał się już za Jokera – wówczas równie szybko kibice orientowali się, z kim tak naprawdę mają do czynienia. Tym razem Haaland liczył, że uda mu się utrzymać prawdziwą tożsamość w tajemnicy nieco dłużej, ale dzieci jednak trudno oszukać przebraniem się za Świętego Mikołaja.

Szczególnie jeśli jesteś jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy na świecie.

CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:

Fot. YouTube

2 komentarze

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama