Dwóch kadrowiczów w treningu indywidualnym. Rzecznik uspokaja

Jan Broda

Autor:Jan Broda

24 marca 2026, 21:32 • 2 min czytania 0

Reklama
Dwóch kadrowiczów w treningu indywidualnym. Rzecznik uspokaja

Już tylko dwa dni pozostały do barażowego meczu z Albanią. We wtorkowym treningu reprezentacji Polski wzięli udział wszyscy kadrowicze powołani przez Jana Urbana, jednak dwóch z nich – Piotr Zieliński i Jakub Moder – ćwiczyło indywidualnie. Zdaniem rzecznika prasowego kadry, nie ma powodów do obaw o ich występ. 

Nie będziemy kłamać, jeśli przyznamy, że zaniepokoiły nas obrazki z dzisiejszej sesji treningowej reprezentacji Polski, w trakcie której Piotr Zieliński i Jakub Moder nie ćwiczyli z resztą kadry. Zieliński to filar środka pola kadry, na powrót Modera czekaliśmy zaś długimi miesiącami. Ich ewentualna nieobecność w meczu z Albanią z pewnością skomplikowałaby wybór składu Janowi Urbanowi.

Reklama

Zieliński i Moder w treningu indywidualnym. Rzecznik kadry uspokaja

Na szczęście jednak, możemy odetchnąć z ulgą. Zdaniem rzecznika prasowego reprezentacji Emila Kopańskiego, występ Zielińskiego i Modera nie jest zagrożony, a ich trening indywidualny jest podyktowany wyłącznie doskwierającym im zmęczeniem.

Są troszkę na boku, żeby zmniejszyć obciążania. Odczuwają mecze ligowe, ale spokojnie, nie popadajmy w panikę – przekazał Kopański w rozmowie przed kamerami Meczyków.

Reklama

Za Moderem intensywny okres. Wychowanek Lecha pod koniec stycznia wrócił na boisko po długotrwałej kontuzji pleców i od razu wskoczył do pierwszego składu Feyenoordu. 26-latek przed przyjazdem na kadrę wystąpił w sześciu meczach z rzędu w pełnym wymiarze czasowym. O jeszcze większym obciążeniu może z kolei mówić Zieliński, który w tym sezonie opuścił tylko cztery spotkania i ma już w nogach rozegranych blisko 2500 minut w barwach Interu.

Reprezentacja Polski 26 marca podejmie Albanię na Stadionie Narodowym w półfinale baraży. W przypadku zwycięstwa i awansu, Biało-Czerwoni o bilet na wyjazd na mistrzostwa świata powalczą pięć dni później na wyjeździe z wygranym pary Ukraina – Szwecja.

CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Podolski o przejęciu Górnika: Wszystko idzie w dobrym kierunku

Jan Broda
4
Podolski o przejęciu Górnika: Wszystko idzie w dobrym kierunku

Piłka nożna

Ekstraklasa

Podolski o przejęciu Górnika: Wszystko idzie w dobrym kierunku

Jan Broda
4
Podolski o przejęciu Górnika: Wszystko idzie w dobrym kierunku