W ostatnich tygodniach próżno było szukać Łukasza Skorupskiego w składzie Bolonii. Na konferencji prasowej przed meczem w Lidze Europy dobre wieści na temat Polaka przekazał Vincenzo Italiano. Trener jasno określił, w którym dokładnie spotkaniu możemy spodziewać się powrotu 34-latka do bramki.
Skorupski przez kontuzję, która ciągnie się za nim od początku listopada opuścił zgrupowanie reprezentacji oraz dokładnie 15 meczów na wszystkich frontach, na których rywalizuje jego zespół. Na tej liczbie licznik się zatrzyma. Trener ósmej drużyny Serie A przekazał, że przy najbliższej możliwej okazji 34-latek znów będzie miał okazję do występu w starciu o stawkę.
– Skorupski czy Ravaglia? Jutro między słupki wróci Łukasz. Już z nim rozmawiałem: przyjechał do Werony, żeby poczuć klimat meczowy, ale wolałem, żeby odbył jeszcze kilka treningów, jednak od jutra to on stanie w bramce – powiedział Vincenzo Italiano na konferencji prasowej przed meczem siódmej kolejki fazy ligowej Ligi Europy z Celticem Glasgow.
Najlepszy polski bramkarz? Emeryt i rezerwowy. Ale i tak jest bardzo dobrze
Łukasz Skorupski ponownie stanie między słupkami. Czekał na to ponad dwa miesiące
Feralnym meczem dla Łukasza Skorupskiego okazało się ostatnie starcie przed listopadową przerwą reprezentacyjną, w którym jego zespół mierzył się z Napoli. Polak po zaledwie ośmiu minutach rywalizacji z powodu urazu był zmuszony opuścić boisko. Jak się okazało przez problemy z udem na murawie nie pojawił się przez następne dwa miesiące.
Wielki pech 🇵🇱 Łukasza Skorupskiego… 😶
Polak opuścił boisko już w 8. minucie meczu z powodu urazu. #włoskarobota 🇮🇹 pic.twitter.com/x0UxPQb6pA
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) November 9, 2025
Do momentu odniesienia kontuzji reprezentant Polski miał niepodważalną pozycję w zespole. Od początku sezon tylko raz nie znalazł miejsca w podstawowym składzie. W starciu z Cagliari Vincenzo Italiano zdecydował się dać szansę Frederico Ravaglii. Skorupski zagrał w 14 meczach – 10 w Serie A oraz cztery w Lidze Europy – i zachował pięć czystych kont. Piłkę z siatki musiał wyciągać 11 razy.
Podczas dwóch pierwszych jesiennych zgrupowań reprezentacji Polski to 34-latek był pierwszym wyborem Jana Urbana. Zagrał we wszystkich trzech spotkaniach eliminacji mistrzostw świata. Tylko w meczu towarzyskim z Nową Zelandią po 45 minut rozegrali Bartłomiej Drągowski oraz Kamil Grabara.
Można stwierdzić, że dla Bolonii powrót Skorupskiego do gry nastąpił w najbardziej odpowiednim momencie. Włoski zespół stoi przed dwoma meczami, w których zdecyduje się, czy skończy fazę ligową Ligi Europy w najlepszej ósemce. Po sześciu kolejkach z 11 punktami na konie zajmuje 13. miejsce w stawce.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Fot. Newspix