Trudno pozbyć się rozgoryczenia po nieudanej walce o awans na mundial, więc w najbliższych dniach i tygodniach będziemy zapewne szukać jakiegoś złotego rozwiązania, które mogłoby nam pomóc w zabezpieczeniu się przed taką przykrością w przyszłości. A klucz do całej zagadki, zdaniem Czesława Michniewicza, może leżeć w przeszłości.
Były selekcjoner reprezentacji Polski cztery lata temu poradził sobie ze Szwecją i zabrał naszą kadrę na mundial w Katarze. Tam wyszedł nawet z grupy, ale później jego misję w drużynie narodowej zakończyła głośna afera premiowa. Wielu przekonywało też, że styl, jaki charakteryzuje zespół Michniewicza, daleki jest od tego, który chcą oglądać piłkarscy fani.
Tak w istocie było, ale nie w różnicy stylu czy innych szczegółach trener upatruje problemu polskiej reprezentacji.
Czesław Michniewicz próbuje nazwać problem. „Taka jest prawda”
Michniewicz był gościem Kanału Zero i stwierdził, że ta jedna porażka ze Szwecją nie jest sednem problemu, który doskwiera naszej reprezentacji. – To jest przykre, że nie jedziemy na te mistrzostwa, ale patrząc z dystansu na to wszystko, co się wydarzyło: ślizgaliśmy się przez ostatnie lata. Taka jest prawda – mówił były selekcjoner.
– Trzeba się nad tym zastanowić, bo to nie była przegrana dzisiaj. Cały czas balansowaliśmy, cały czas byliśmy na krawędzi. Możemy sobie opowiadać o tym meczu fantastyczne historie, bo mecz był fantastyczny, ale trzeba się zastanowić, co się dzieje, że ciągle balansujemy – dodał Michniewicz.
Jak myślicie – gdzie zatem leży nasz problem? Możemy się pewnie zgodzić, że nie w jednej porażce ze Szwecją, ale to dosyć prosta odpowiedź i nie daje nam za wiele…
Czytaj więcej o reprezentacji Polski na Weszło:
- Fatalny sędzia i mundial bez Polski! Oceny za baraż ze Szwecją [Zibi Top]
- Urban przegrał. Ale ten mecz pokazał, że zna się na rzeczy [KOMENTARZ]
- Zalewski na wahadle? To zawsze będzie smród w obronie
Fot. Newspix