Jakub Świerczok wrócił na boisko po ponad rocznej przerwie spowodowanej kontuzją. 33-letni napastnik zaczął w środę trenować z zamykającym tabelę Betclic 1. Ligi GKS Tychy.
GKS Tychy z nowym napastnikiem?
Dla urodzonego w Tychach piłkarza to szansa na powrót do profesjonalnego futbolu po kolejnych problemach zdrowotnych. W lutym minionego roku podczas treningu w barwach Śląska Wrocław Świerczok po raz trzeci w swojej karierze zerwał więzadło krzyżowe.
Z powodu kontuzji napastnik nie mógł pomóc Śląskowi w walce o utrzymanie, a wrocławska drużyna ostatecznie spadła z Ekstraklasy. Przed zerwaniem więzadeł Świerczok zdążył rozegrać 10 meczów, w których zdobył dwie bramki.
W maju ubiegłego roku Śląsk podjął decyzję o nieprzedłużaniu z nim wygasającej w czerwcu umowy. Od tamtej pory sześciokrotny reprezentant Polski pozostaje wolnym zawodnikiem.
Pomocną dłoń do Świerczoka wyciągnął GKS Tychy.
– Świerczok wraca po bardzo ciężkiej kontuzji, dlatego chcieliśmy wesprzeć naszego byłego zawodnika i umożliwić mu treningi z drużyną. Dzięki temu napastnik będzie mógł ocenić swoją dyspozycję, a klub jego potencjał i wartość dla zespołu. Napastnik do końca marca będzie obserwowany przez sztab szkoleniowy tyskiego klubu – napisano w oficjalnym komunikacie w mediach społecznościowych.
Jakub Świerczok rozpoczął dziś treningi z zespołem GKS-u Tychy. ⚽️Napastnik do końca marca będzie obserwowany przez sztab szkoleniowy. 👀
👤Świerczok wraca po bardzo ciężkiej kontuzji, dlatego chcieliśmy wesprzeć naszego byłego zawodnika i umożliwić mu treningi z drużyną. Dzięki… pic.twitter.com/Ho8HwUFu7Z
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) March 25, 2026
Wielki powrót do Tychów?
Jeśli 33-latek podpisze kontrakt z GKS, będzie to dla niego powrót do miasta po wielu latach. Napastnik stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki w miejscowym MOSM, a w sezonie 2016/17 reprezentował barwy GKS. Zdobył wówczas 16 bramek, co zaowocowało transferem do Zagłębia Lubin.
W trakcie swojej kariery zawodnik grał również w Polonii Bytom, Zawiszy Bydgoszcz, Górniku Łęczna, Piaście Gliwice, niemieckim Kaiserslautern, bułgarskim Łudogorcu Razgrad oraz japońskich Nagoya Grampus i Omiya Ardija.
Rozegrał łącznie 106 meczów na poziomie Ekstraklasy (44 gole oraz 9 asyst), a także 48 spotkań w 1. Lidze (28 bramek i 3 asysty).
GKS znajduje się obecnie w katastrofalnej sytuacji. Tyszanie zajmują ostatnie miejsce z dorobkiem zaledwie 15 punktów po 26 spotkaniach. Do bezpiecznej strefy tracą aż osiem oczek. W klubie zmienił się niedawno trener – Rene Poms zastąpił na tym stanowisku Łukasza Piszczka.
W rundzie wiosennej GKS rozegrał siedem meczów – nie wygrał ani jednego i zaledwie dwa zremisował. Bilans bramkowy to 6:16.
Po przerwie reprezentacyjnej Tyszanie zmierzą się przed własną publicznością w arcyważnym meczu ze Zniczem Pruszków, który również stara się uniknąć spadku z Betclic 1. Ligi.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Królewski bardzo żałuje jego odejścia. Teraz został zwolniony
- Chylińska zabrała głos w sprawie Śląska. „Chciałam zaprotestować”
- Stal Mielec chce być klubem filialnym. „Czterech chętnych z Ekstraklasy”
Fot. Newspix