Mistrz Polski z Lechem Poznań ma nowy klub. Nie zmienił ligi

Maciej Bartkowiak

05 stycznia 2026, 15:09 • 4 min czytania 6

Były gwiazdor Lecha Poznań niedawno rozwiązał kontrakt z klubem pół roku przed jego wygaśnięciem. Szybko znalazł nowego pracodawcę. Dalej będzie występował na drugim szczeblu rozgrywkowym. Podpisał półtoraroczną umowę.

Mistrz Polski z Lechem Poznań ma nowy klub. Nie zmienił ligi
Reklama

Joao Amaral przedwcześnie odszedł

Beniaminek drugiej ligi tureckiej, Serikspor, był już czwartym klubem Joao Amarala po odejściu z Lecha w sierpniu 2023 roku. Portugalczyk z Wrestlerami związał się przed obecnym sezonem roczną umową. W ich Amaral notował niezłe liczby – w 15 występach (z czego 12 w podstawie) strzelił cztery gole i zaliczył pięć asyst. Liczb tych nie poprawił, bo w drugiej połowie grudnia rozwiązał kontrakt. Kiedy odchodził, dorobek ten dawał mu miano najlepszego asystenta, drugiego najlepszego strzelca oraz współlidera w kanadyjce wśród graczy Seriksporu.

Według tureckich mediów Amaral z Sekirsporu odszedł w związku z problemami finansowymi klubu. Z tego samego powodu szeregi Wrestlerów miał opuścić inny ważny gracz – Marcos Silva. Jak podkreślały lokalne media, azerski właściciel klubu, Tufan Sadygow, doprowadził w 2025 roku do bankructwa grające do tamtej pory w ekstraklasie FK Chimki, czego skutkiem był wniosek rosyjskiej federacji do FIFA o dożywotni zakaz dla tego działacza. Niedługo później Sadygow nabył 50% udziałów w Seriksporze, a do zespołu dołączył jego syn, Ilja.

Reklama

Wcześniej też rozwiązywał kontrakty

Serikspor to nie pierwszy klub, z którym Amaral przedwcześnie rozwiązał kontrakt. Przed sezonem 2024/25 Portugalczyk trafił do saudyjskiego Al-Batin. Podpisał umowę na 12 miesięcy, ale jeszcze przed końcem roku kalendarzowego doszło do rozstania. Nowego pracodawcę Amaral znalazł dopiero wiosną. Parafował obowiązujący do końca sezonu 2024/25 kontrakt z rumuńskim FC Politehnica Iasi. Umowa nie została przedłużona, bo klub spadł do drugiej ligi. Portugalczyk w koszulce Politehniki rozegrał zaledwie 170 minut.

Rozwiązanie kontraktu miało także miejsce w pierwszym klubie Amarala po odejściu z Lecha – Kocaelisporze. Po sezonie 2023/24, w którym Portugalczyk na poziomie drugiej ligi tureckiej wykręcił 4 gole i 10 asyst w 34 meczach, zespół z Izmiru ogłosił rozstanie z pomocnikiem za porozumieniem stron. Rok wcześniej Kocealispor miał zapłacić Kolejorzowi za Amarala około 600 tysięcy euro. Lecha Portugalczyk opuścił, bo po przejęciu drużyny przez Johna van den Broma przed sezonem 2022/23 spadł w hierarchii do roli rezerwowego. Wcześniej w zakończonym tytułem mistrza Polski sezonie 2021/22, pod wodzą Macieja Skorży, strzelił 17 goli i zaliczył 8 asyst w 36 meczach.

Zostaje w drugiej lidze tureckiej

Choć rozstanie z Seriksporze faktem stało się przed świętami Bożego Narodzenia, Amaral ogłosił je dopiero w nowym roku. Kilka godzin później 34-latek poinformował o dołączeniu do nowego zespołu. Nadal będzie biegał po boiskach drugiej ligi tureckiej – w barwach Bandirmasporu. Związał się z tym klubem półtorarocznym kontraktem. Nowy klub Amarala znajduje się w podobnej sytuacji, co poprzedni. Też zgromadził 26 punktów, co daje miejsce w środku tabeli. Bandirmaspor wynik ten może jednak traktować jako rozczarowanie.

W poprzednim sezonie Ban-Ban, bo taki przydomek ma nowy klub Amarala, otarli się o pierwszy w swojej historii awans do elity. Przegrali jednak po dogrywce finał baraży z Karagumrukiem. Kilka tygodni temu, po serii siedmiu meczów bez porażki, Bandirmaspor wrócił do walki baraże, ale wypadł z tej strefy za sprawą czterech porażek w pięciu ostatnich meczach. W tym czasie nie zakwalifikował się też do głównego etapu Pucharu Turcji. Z rozgrywek wyeliminował go walczący o utrzymanie w trzeciej lidze Fethiyespor.

Największą gwiazdą nowego zespołu Amarala jest były gracz m.in. Aston Villi, Cardiff, czy Watfordu – Leandro Bacuna. Kapitan Curacao latem tego roku zadebiutuje wraz ze swoją reprezentacją na mistrzostwach świata. Obecny sezon jest jego pierwszym dla Ban-Ban. W 19 występach zdobył sześć bramek i dołożył dwie asysty.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

6 komentarzy

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne kraje

Inne kraje

Erik ten Hag wraca do gry. Będzie pracował z byłym trenerem Lecha

Braian Wilma
2
Erik ten Hag wraca do gry. Będzie pracował z byłym trenerem Lecha
Reklama
Reklama