Awantura w meczu Napoli. Conte rozdzielał piłkarzy

Aleksander Rachwał

Opracowanie:Aleksander Rachwał

04 stycznia 2026, 22:46 • 2 min czytania 0

Napoli pokonało 2:0 Lazio. Spotkanie raczej nie przejdzie do historii jako najlepsze piłkarskie widowisko ostatnich lat – dość powiedzieć, że piłkarze Lazio obejrzeli więcej kartek, niż oddali strzałów, a łącznie sędzia musiał usunąć z boiska aż trzech zawodników.

Awantura w meczu Napoli. Conte rozdzielał piłkarzy
Reklama

Gole oglądaliśmy tylko w pierwszej części spotkania. Przy obu asystę zanotował Matteo Politano. Włoch najpierw dorzucił piłkę do wbiegającego w pole karne Leonardo Spinazzoli, a kilkanaście minut później posłał futbolówkę na głowę Amira Rrahmaniego z rzutu wolnego.

Napoli ograło Lazio. Awantura w końcówce spotkania

W pierwszych czterdziestu pięciu minutach stosunek bramek do kartek wynosi 2:1 i to są proporcje całkowicie akceptowalne w meczach piłkarskich. W drugiej natomiast nikt już do siatki nie trafił (Lazio nawet się do tego nie zbliżyło – zero celnych strzałów przez cały mecz), za to sędzia miał pełne ręce roboty, szczególnie w końcówce spotkania.

Reklama

Między 45. a 81. minutą arbiter Davide Massa musiał pięciokrotnie napominać piłkarzy żółtymi kartkami (tylko jedną z nich obejrzał gracz Napoli), z czego Tijjaniego Noslina z Lazio dwukrotnie, więc Holender wyleciał z boiska. Ostatecznie mecz zakończyło o trzech graczy mniej niż zaczynało, bo czerwonymi kartkami ukarani zostali jeszcze Adam Marusić z Lazio i Pasquale Mazzocchi z Napoli.

Piłkarze skoczyli sobie do gardeł przy linii bocznej, najwyraźniej nie znalazłszy wcześniej sposobu na rozwiązanie sporu w inny sposób. W szarpaninę wmieszał się trener Napoli, Antonio Conte, który zaczął rozdzielać zawodników. Potem do akcji wkroczył sędzia i odesłał zagotowanych panów do szatni.

Po siedemnastu rozegranych meczach Napoli ma na koncie 37 punktów. Neapolitańczycy wygrali dwanaście z dotychczasowych spotkań ligowych, a wyższość rywala musieli uznać w czterech starciach.

WIĘCEJ O SERIE A NA WESZŁO:

Fot. Screen – X, Football on TNT Sports

0 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama