Wielki mecz Chicago Fire. Zwycięstwo mimo gry w osłabieniu

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

11 października 2026, 09:58 • 2 min czytania 3

Reklama
Wielki mecz Chicago Fire. Zwycięstwo mimo gry w osłabieniu

Choć w pewnym momencie kompletnie nic na to nie wskazywało, Chicago Fire z Robertem Lewandowskim w składzie pokonało New York City FC 2:1. Całą drugą połowę zespół Polaka grał w osłabieniu, a mimo to zdołał odrobić straty i zgarnąć trzy punkty.

Reklama

Od momentu, gdy Lewandowski dołączył do Chicago Fire, forma jego drużyny przypomina sinusoidę. Była seria zwycięstw, później seria remisów i meczów bez wygranej, a teraz ekipa z Chicago znowu wygrywa.

Chicago Fire odwróciło losy meczu, grając w osłabieniu

Po dwóch zwycięstwach w starciach z Charlotte FC i Vancouver Whitecaps podopieczni Gregga Berhaltera mierzyli się z New York City FC i przez kilkadziesiąt minut tego meczu robili wszystko, by go przegrać. Mnożyły się proste błędy w rozegraniu od tyłu, dzięki którym do okazji dochodzili goście. Jeden z nich zakończył się straconą bramką w 19. minucie, kiedy technicznym strzałem popisał się Hannes Wolf.

Reklama

Na domiar złego, tuż przed przerwą drugą żółtą kartkę za bezsensowny faul obejrzał pomocnik Dje D’Avila.

Całą drugą połowę gospodarze grali zatem w osłabieniu, jednak zaprezentowali się w niej o niebo lepiej, niż w pierwszej. Już po 10 minutach wynik meczu wyrównał Anton Saletros – na lewą stronę zagrał wówczas Lewandowski, a na głowę Szweda dośrodkował Maren Haile-Selassie.

Kilkadziesiąt sekund później stuprocentową sytuację miał polski napastnik, jednak uderzył z kilku metrów wprost w bramkarza. Nawet gdyby wpakował wówczas piłkę do siatki, możliwe, że gol nie zostałby jednak uznany, gdyż w momencie podania mógł znajdować się na spalonym.

Stojący między słupkami bramki gości Matt Freese kilka razy uchronił swoją drużynę, broniąc strzały rywali. W 87. minucie jego niewytłumaczalny błąd kosztował jednak utratę choćby punktu. Rozpoczynając akcję z piątego metra, bramkarz reprezentacji Stanów Zjednoczonych podał piłkę wprost pod nogi Haile-Selassiego, a Szwajcar po prostu musiał wpakować ją do siatki, co też uczynił.

Reklama

W doliczonym czasie grający w przewadze liczebnej goście próbowali jeszcze coś wskórać – do sytuacji po dośrodkowaniu z rzutu wolnego doszedł nawet Luighi, ale z jego lekkim strzałem bez problemu poradził sobie Chris Brady.

Sam Robert Lewandowski zszedł z boiska w 71. minucie. Po 28 meczach jego drużyna zajmuje trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS. Do drugiego Interu Miami traci punkt, zaś do liderującego Nashville – aż 15.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego

Braian Wilma
0
Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego

Inne ligi zagraniczne

Reklama