Przerwany mecz we Włoszech. 21-letni obrońca w szpitalu

Kacper Korpak

07 września 2026, 12:46 • 3 min czytania 5

Reklama
Przerwany mecz we Włoszech. 21-letni obrońca w szpitalu

Podczas jednego z meczów Serie B we Włoszech zapanowały chwile niepokoju. Podczas starcia SS Juve Stabii z Pisą mieliśmy do czynienia z zasłabnięciem zawodnika spadkowicza – Rosena Bozhinova. Mecz został na pewien czas przerwany decyzją sędziego, a piłkarze wrócili na boisko dopiero po otrzymaniu pozytywnych informacji ze szpitala. Obecnie reprezentant Bułgarii czuje się jednak lepiej, ale pozostanie w placówce na dalsze badania medyczne w celu poznania przyczyny tego zdarzenia.

Reklama

Przerwany mecz we Włoszech. Przyczyną zasłabnięcie zawodnika

Niedzielne starcie Pisy z Juve Stabią zostało przerwane. Przyczyną było zasłabnięcie obrońcy Pisy – Rosena Bozhinova. Arbiter zapytał obie drużyny, czy chcą poczekać na dalsze wiadomości ze szpitala. Obie drużyny zeszły więc do szatni, a na boisko powróciły dopiero po otrzymaniu pozytywnych wieści. Gdy mecz został wznowiony Pisa nie pozostawiła żadnych wątpliwości i pewnie pokonała rywali 3:0.

Po meczu klub podziękował rywalom za pomoc w sprawnej pomocy medycznej dla swojego gracza.

Reklama

– Dziękujemy lekarzom za szybką interwencję, klubowi SS Juve Stabia za współpracę, Lega Serie B oraz sędziemu za zrozumienie i wsparcie w chwilach największego niepokoju.

Dłuższy pobyt w szpitalu

Bozhinov czuje się lepiej, ale wciąż pozostaje pod obserwacją lekarzy. W szpitalu ma przejść odpowiednie badania, które wskażą, co tak naprawdę było przyczyną jego zasłabnięcia. Pierwsze informacje wskazują jednak, że mogło to być jedynie gorsze samopoczucie. W trakcie transportu do placówki medycznej Bozhinov był już przytomny i normalnie komunikował się z personelem medycznym. Być może reprezentant Bułgarii już niebawem wróci do gry na włoskich boiskach i pomoże swojej drużynie w wygrywaniu kolejnych spotkań.

Reklama

Jego Pisa walczy bowiem o szybki powrót do Serie A. Na ten moment drużyna po trzech kolejkach ma na swoim koncie sześć punktów i plasuje się w czołówce tabeli.

– Zawodnik, zmuszony do opuszczenia boiska po zasłabnięciu w 40. minucie pierwszej połowy, znajduje się obecnie pod obserwacją i przechodzi niezbędne badania – przekazał włoski klub w mediach społecznościowych.

Reklama

Tak jak Dziczek

Do podobnej sytuacji doszło kilka lat temu z udziałem Patryka Dziczka. W lutym 2021 roku pomocnik Salernitany nagle stracił przytomność w końcówce meczu Serie B z Ascoli. Polak upadł na murawę bez kontaktu z rywalem, a spotkanie zostało przerwane. Na boisku błyskawicznie pojawiły się służby medyczne i karetka z defibrylatorem. Po kilku minutach Dziczek odzyskał przytomność i o własnych siłach opuścił murawę, ale został przewieziony do szpitala na badania. Co istotne, nie był to pierwszy taki przypadek – kilka miesięcy wcześniej zawodnik stracił przytomność podczas treningu Salernitany.

Dziczek obecnie reprezentuje barwy Pogoni Szczecin.

Fot. Newspix

Reklama
5 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Eric Garcia dostał w twarz od… Rodriego. Wiadomo, co z piłkarzem Barcy

Adrian Mańko
0
Eric Garcia dostał w twarz od… Rodriego. Wiadomo, co z piłkarzem Barcy

Inne ligi zagraniczne

Reklama