Podczas jednego z meczów Serie B we Włoszech zapanowały chwile niepokoju. Podczas starcia SS Juve Stabii z Pisą mieliśmy do czynienia z zasłabnięciem zawodnika spadkowicza – Rosena Bozhinova. Mecz został na pewien czas przerwany decyzją sędziego, a piłkarze wrócili na boisko dopiero po otrzymaniu pozytywnych informacji ze szpitala. Obecnie reprezentant Bułgarii czuje się jednak lepiej, ale pozostanie w placówce na dalsze badania medyczne w celu poznania przyczyny tego zdarzenia.
Przerwany mecz we Włoszech. Przyczyną zasłabnięcie zawodnika
Niedzielne starcie Pisy z Juve Stabią zostało przerwane. Przyczyną było zasłabnięcie obrońcy Pisy – Rosena Bozhinova. Arbiter zapytał obie drużyny, czy chcą poczekać na dalsze wiadomości ze szpitala. Obie drużyny zeszły więc do szatni, a na boisko powróciły dopiero po otrzymaniu pozytywnych wieści. Gdy mecz został wznowiony Pisa nie pozostawiła żadnych wątpliwości i pewnie pokonała rywali 3:0.
Momenti di paura durante Juve Stabia-Pisa: intorno al minuto 40, Rosen Bozhinov si è accasciato a terra all’improvviso. I giocatori in campo si sono fermati subito chiamando i soccorsi: il difensore è stato portato via in barella. La partita è stata momentaneamente sospesa in… pic.twitter.com/vhGRS415F9
— Cronache di spogliatoio (@CronacheTweet) September 6, 2026
Po meczu klub podziękował rywalom za pomoc w sprawnej pomocy medycznej dla swojego gracza.
– Dziękujemy lekarzom za szybką interwencję, klubowi SS Juve Stabia za współpracę, Lega Serie B oraz sędziemu za zrozumienie i wsparcie w chwilach największego niepokoju.
Mecz Juve Stabii z Pisą został przerwany, po tym jak zasłabł Rosen Bozhinov, zniesiony z murawy na noszach.
Zdrowia 🙏 pic.twitter.com/BfKk8150Zq
— HIB HOB XD (@HibHobXD) September 6, 2026
Dłuższy pobyt w szpitalu
Bozhinov czuje się lepiej, ale wciąż pozostaje pod obserwacją lekarzy. W szpitalu ma przejść odpowiednie badania, które wskażą, co tak naprawdę było przyczyną jego zasłabnięcia. Pierwsze informacje wskazują jednak, że mogło to być jedynie gorsze samopoczucie. W trakcie transportu do placówki medycznej Bozhinov był już przytomny i normalnie komunikował się z personelem medycznym. Być może reprezentant Bułgarii już niebawem wróci do gry na włoskich boiskach i pomoże swojej drużynie w wygrywaniu kolejnych spotkań.
Jego Pisa walczy bowiem o szybki powrót do Serie A. Na ten moment drużyna po trzech kolejkach ma na swoim koncie sześć punktów i plasuje się w czołówce tabeli.
– Zawodnik, zmuszony do opuszczenia boiska po zasłabnięciu w 40. minucie pierwszej połowy, znajduje się obecnie pod obserwacją i przechodzi niezbędne badania – przekazał włoski klub w mediach społecznościowych.
Dopo gli attimi di paura di questo pomeriggio, migliorano le condizioni di Rosen Bozhinov. Il calciatore del Pisa non ha mai perso conoscenza e sta bene, ma rimarrà in ospedale per svolgere ulteriori accertamenti al fine di comprendere le cause del malore che lo ha colpito… pic.twitter.com/pygUYvhvDZ
— Cronache di spogliatoio (@CronacheTweet) September 6, 2026
Tak jak Dziczek
Do podobnej sytuacji doszło kilka lat temu z udziałem Patryka Dziczka. W lutym 2021 roku pomocnik Salernitany nagle stracił przytomność w końcówce meczu Serie B z Ascoli. Polak upadł na murawę bez kontaktu z rywalem, a spotkanie zostało przerwane. Na boisku błyskawicznie pojawiły się służby medyczne i karetka z defibrylatorem. Po kilku minutach Dziczek odzyskał przytomność i o własnych siłach opuścił murawę, ale został przewieziony do szpitala na badania. Co istotne, nie był to pierwszy taki przypadek – kilka miesięcy wcześniej zawodnik stracił przytomność podczas treningu Salernitany.
Dziczek obecnie reprezentuje barwy Pogoni Szczecin.
Fot. Newspix