Kuriozalny samobój w meczu Porto. Bednarek: To jest ciężki moment

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

10 kwietnia 2026, 08:46 • 2 min czytania 7

Reklama
Kuriozalny samobój w meczu Porto. Bednarek: To jest ciężki moment

FC Porto tylko zremisowało przed własną publicznością 1:1 z Nottingham Forest w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Europy. Występ Smoków z pewnym optymizmem skomentował jednak lider ich formacji obronnej, reprezentant Polski Jan Bednarek.

Reklama

Bednarek był jedynym Polakiem, który pojawił się na boisku w starciu Porto z Nottingham. Jakub Kiwior spędził ten mecz od początku do końca w gronie rezerwowych, natomiast Oskar Pietuszewski nie został zgłoszony do europejskich rozgrywek, więc wystąpić po prostu nie mógł.

Piłkarz Porto strzelił samobója. Otrzymał wsparcie od Jana Bednarka

Zagraliśmy dobrze, stwarzaliśmy sobie wiele sytuacji i zaprezentowaliśmy bardzo dobry futbol stwierdził po końcowym gwizdku Bednarek na antenie SportTV. – Z pewnością kibice oglądali to z przyjemnością, choć sposób, w jaki straciliśmy bramkę był bardzo rozczarowujący. W tym momencie utraciliśmy część pewności siebie, którą potem stopniowo odbudowywaliśmy wraz z upływem spotkania. Brakowało nam skuteczności: musimy to poprawić i będziemy zdobywać mnóstwo bramek.

Bednarek wsparł też Martima Fernandesa – autora samobójczej bramki, która zagwarantowała przyjezdnym wyrównanie.

– Musimy zapomnieć o tym, co się stało. To przykre dla Martima, ale okazaliśmy mu wsparcie jaka drużyna. Jesteśmy rodziną i możemy na sobie polegać w dobrych i trudnych momentach. A to jedna z takich chwil, kiedy musimy zacząć wszystko od nowa i wywalczyć awans. Już pokazaliśmy, że potrafimy grać dobry futbol. Widać to było w Stuttgarcie, przeciwko Benfice czy Sportingowi. Jeśli tylko nie brakuje nam pewności, możemy notować dobre wyniki – zapewnił Bednarek.

Reklama

W podobnym tonie wypowiedział się również w rozmowie z Polsatem Sport.

Samobój to jest ciężki moment. Tak jak ja miałem moment z Albanią. Waga meczu jest ogromna, cały stadion jest rozczarowany, ty jesteś rozczarowany, bo zawiodłeś swoją drużynę, ludzi na stadionie. Najważniejsze, by o tym zapomnieć i skupić się na następnej akcji. Brzmi to banalnie, ale to najtrudniejsza rzecz na świecie, by w takiej chwili nie żyć przeszłością. Martim niestety złapał kontuzję i nie mógł tego pokazać, ale jest z nami, jest bardzo dobrym zawodnikiem i ma wielką przyszłość przed sobą. To nie było jego pierwszy ani ostatni błąd – podkreślił reprezentant Polski.

Reklama

Rewanżowe starcie Porto z Nottingham Forest odbędzie się 16 kwietnia.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

7 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Europy

Reklama