Imponująca seria Puszczy trwa. Włączą się do walki o awans?

Aleksander Rachwał

06 kwietnia 2026, 18:17 • 2 min czytania 0

Reklama
Imponująca seria Puszczy trwa. Włączą się do walki o awans?

Był moment w tym sezonie, gdy można było się zastanawiać czy Puszczy Niepołomice nie czeka drugi spadek z rzędu, tymczasem na wiosnę zespół Tomasza Tułacza prezentuje się znakomicie. Żubry właśnie odniosły kolejne zwycięstwo, tym razem z będącą w dołku Polonią Warszawa.

Reklama

Z ośmiu meczów rozegranych po przerwie zimowej Puszcza wygrała aż sześć (oprócz tego raz zremisowała i raz przegrała). Na wiosnę jest najlepiej punktującą drużyną w Betclic 1. Lidze. Na własnym stadionie wiosną jeszcze nie przegrała, był to więc trudny teren dla szukającej przełamania od niemal miesiąca Polonii Warszawa.

Puszcza Niepołomice – Polonia Warszawa 2:1. Kolejne zwycięstwo ekipy Tomasza Tułacza

Po pierwszej połowie wydawało się, że to przełamanie może być jednak całkiem blisko. Goście schodzili bowiem na przerwę z prowadzeniem 1:0 po golu Łukasza Zjawińskiego z rzutu karnego. Napastnik Czarnych Koszul wykorzystał błąd bramkarza, przejął piłkę i choć uderzył nad poprzeczką, to był przez Michała Perchela faulowany, więc chwilę później dopiął swego strzałem z jedenastu metrów.

W drugiej połowie Puszcza ruszyła jednak do odrabiania strat. Pierwszy krok uczyniła bardzo w swoim stylu, czyli po wrzucie z autu. Piłkę dorzucił Wojciech Hajda, po czym trafiła ona pod nogi Adriana Piekarskiego, który pokonał Mateusza Kuchtę.

Drugi gol Puszczy? Znów stały fragment gry. Tym razem piłkę w pole karne dorzucił Filipe Nascimento z rzutu rożnego, a do siatki trafił Jakub Stec.

Reklama

Po 27 meczach zespół Tomasza Tułacza ma 38 punktów i aktualnie traci już tylko trzy punkty do miejsca dającego udział w barażach o awans do Ekstraklasy.  Miejsce w tej strefie może z kolei wkrótce stracić Polonia Warszawa, której ostatnie cztery mecze to trzy porażki i remis.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama