W pierwszym poniedziałkowym meczu 27. kolejki Betclic 1. Ligi Wisła Kraków wygrała 3:2 z Górnikiem Łęczna. Przedostatni zespół w tabeli postawił się liderowi, ale nie wystarczyło to do zdobycia choćby jednego punktu. Po spotkaniu wypowiedział się trener gości, Jurij Szatałow. Nie był zadowolony z tego, że Biała Gwiazda kończyła ten mecz w jedenastu.
Szatałow: W pierwszej połowie bardzo słabo zagraliśmy w defensywie
W pierwszej połowie spotkania mieliśmy prawdziwy rollercoaster. Kibice zgromadzeni na Synerise Arenie zobaczyli aż pięć bramek. Goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie za sprawą Branislava Spacila i Mateusza Hołowni, ale ostatecznie trzy punkty zostały w Krakowie. Bramki dla Białej Gwiazdy zdobyli Frederico Duarte, Marko Bozić oraz Julius Ertlthaler. Szczególnie pięknego gola strzelił ten pierwszy, który strzałem z pokaźnego dystansu zaskoczył Łukasza Budziłka.
𝐈𝐃𝐄𝐀𝐋𝐍𝐄 𝐔𝐃𝐄𝐑𝐙𝐄𝐍𝐈𝐄 🎯
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/AKpKUBJNpO pic.twitter.com/XN4gWc2flN
— TVP SPORT (@sport_tvppl) April 6, 2026
Na pomeczowej konferencji spotkanie ocenił trener gości. Jurij Szatałow narzekał na postawę linii obrony w pierwszej części starcia.
– Do analizy pierwsza połowa, w której bardzo słabo zagraliśmy w defensywie. Mam na myśli grę w defensywie całego zespołu. Druga linia gdzieś tam nam zniknęła i mieliśmy problemy. W drugiej połowie trochę chaosu, ale mecz już był wyrównany. Nie podważam umiejętności zawodników Wisły, ale w drugiej połowie to się wyrównało i mogło się nawet różnie skończyć w końcówce – stwierdził szkoleniowiec Górnika Łęczna.
Szatałow: Szkoda, że sędzia nie zauważył czerwonej kartki
Później trener przedostatniej drużyny w tabeli ocenił sytuację, w której Branislav Spacil został zaatakowany wślizgiem przez Juliana Lelievelda.
– Na pewno szkoda, że sędzia nie zauważył czerwonej kartki, którą można było pokazać, gdy Spacil atakował pole karne i był już przy ostatnim zawodniku. Dostał korkami w kolano, wyprostowaną nogą. (…) W telewizji wszyscy to powiedzieli – mówił Szatałow. Przypomnijmy, że sędzią poniedziałkowego spotkania był Piotr Urban, a za VAR odpowiadał Piotr Rzucidło.
Co ciekawe, szkoleniowiec wspomniał na konferencji o sytuacji ze Spacilem, choć wydawało się, że bardziej na czerwoną kartkę zasługiwało ostre wejście Angela Rodado w drugiej połowie. Wówczas arbiter pokazał Hiszpanowi żółtą kartkę.
Szatałow odniósł się także do dwóch zmian w przerwie – strzelców bramek zastąpili Fryderyk Janaszek oraz Bartosz Biedrzycki.
– Zmiany zrobiliśmy taktycznie. Ta strona nam trochę siadała, więc trzeba było wprowadzić świeżych zawodników – przyznał.
Koniec meczu #WISGKŁ, Górnicy przegrali z Wisłą 2⃣:3⃣
Bramki dla zielono-czarnych zdobyli Branislav Spacil oraz Mateusz Hołownia ⚒️ pic.twitter.com/B7pvooLaX4
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) April 6, 2026
Górnik ma 20 punktów na koncie po 27 spotkaniach. Do 15. lokaty traci obecnie trzy oczka. W następnej kolejce Łęcznianie zmierzą się przed własną publicznością z Chrobrym Głogów.
CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:
- ŁKS wciąż zadziwia na wyjazdach. Coraz bliżej miejsca barażowego
- Policja obnażyła kłamstwo Śląska ws. meczu z Wisłą
- Piłkarz odszedł z winy klubu. Górnik Łęczna złożył odwołanie
Fot. Newspix