Reprezentacja Ukrainy przegrała 1:3 ze Szwecją w półfinale baraży. Koniec marzeń o mistrzostwach świata nie jest jedyną stratą, jaką ponieśli nasi wschodni sąsiedzi. Przed spotkaniem hotel Ukraińców został splądrowany przez złodziei, którzy ukradli pieniądze i drogocenne rzeczy osobiste należące do piłkarzy oraz sztabu szkoleniowego.
Ukraina w barażach postawiła na grę jako gospodarz w Walencji. Od momentu rosyjskiej inwazji w 2022 roku, Ukraińcy większość swoich domowych meczów międzypaństwowych rozgrywali na polskich stadionach, jednak w play-offach o udział na mundialu wybór padł na Półwysep Iberyjski. Decyzja była podyktowana układem drabinki i niechęcią potencjalnej rywalizacji w finale z Polską na jej terenie.
Żółto-niebiescy, i tak pozbawieni atutu własnego boiska, postanowili więc nie maksymalizować szans ewentualnego przeciwnika, stąd właśnie przeprowadzka na czas baraży do neutralnej z kibicowskiego punktu widzenia Hiszpanii. Przebiegły plan spalił jednak na panewce. Szwecja ograła 3:1 podopiecznych Serhija Rebrowa po hat-tricku Victora Gyokeresa i to Skandynawowie zagrają u siebie z Biało-Czerwonymi.
Gyokeres razy trzy. Szwedzi czekają na Polaków w finale
Hiszpania nie taka gościnna. Ukraińcy stracili mundial i pieniądze. Kradzież na zgrupowaniu
Ukraińcy wyboru lokalizacji mogą żałować podwójnie, bo nie dość, że ściany im nie pomogły, to na dodatek wcześniej padli ofiarą rabusiów. Przed spotkaniem ze Szwedami do jednego z hoteli w Benidorm, gdzie stacjonowała ukraińska kadra, zakradli się złodzieje, którzy ograbili pokoje piłkarzy i członków sztabu szkoleniowego, gdy ci znajdowali poza miejscem zakwaterowania.
– Nieznani sprawcy włamali się do pokojów hotelowych i doszczętnie je splądrowali. Z tego, co udało mi się ustalić, łupem złodziei padły zarówno prywatne środki finansowe piłkarzy, członków sztabu szkoleniowego oraz administracji, jak i luksusowe zegarki oraz inne wartościowe przedmioty – poinformował dziennikarz Ihor Burbas cytowany przez ukraińską agencję prasową UNN.
Jednym z najbardziej poszkodowanych jest Alberto Bosch. 38-letniemu Hiszpanowi, który pełni funkcję analityka w sztabie Rebrowa, skradziono 1800 euro w gotówce. Zdaniem Burbasa, kradzież negatywnie wpłynęła na nastroje i podłamała morale w kadrze, co odbiło się potem na postawie na boisku.
Ukraina wciąż przebywa w Hiszpanii, gdzie czeka ją jeszcze towarzyski mecz na przysłowiowe otarcie łez z Albanią. Spotkanie zaplanowano na 31 marca o godz. 20:45. W tym samym czasie reprezentacja Polski będzie mierzyła się na wyjeździe ze Szwecją.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Media: Niedoszły kat Polaków blisko Widzewa. Jest jeden warunek
- Kadra Brzęczka osłabiona. Pomocnik opuścił zgrupowanie
- Spiker odpowiedział Giertychowi. Poszło o Nawrockiego
Fot. Newspix