Urban przed Albanią: Najważniejszy mecz w moim życiu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

23 marca 2026, 15:58 • 4 min czytania 3

Reklama
Urban przed Albanią: Najważniejszy mecz w moim życiu

Po Robercie Lewandowskim przyszedł czas na pytania do Jana Urbana. Selekcjoner reprezentacji Polski był podczas konferencji prasowej pytany m.in. o to, czy mecz z Albanią jest najważniejszym w jego trenerskiej karierze. Zgodził się również z opiniami, że możemy zagrać kiepsko, bo liczy się przede wszystkim awans na mundial.

Urban przed Albanią: Najważniejszy mecz w moim życiu

Pierwszą podczas marcowego zgrupowania reprezentacji Polski konferencję prasową Jan Urban zaczął od odpowiedzi na pytanie, czy to najważniejszy mecz w jego trenerskiej karierze. Selekcjoner Biało-Czerwonych nie miał wątpliwości:

– Nie lubię długo mówić o rzeczach, które są proste. Pytanie jest proste, odpowiedź jest prosta – tak, to najważniejszy mecz (…) W eliminacjach przy potknięciu zawsze możesz coś nadrobić. Tutaj sytuacja jest zupełnie inna, tu jest gra o wszystko.

– Od samego początku traktujemy to jako dwumecz. Obserwujemy dyspozycję naszych zawodników, Szwedów i Ukraińców. Powód jest prosty – później nie będzie na to czasu. Mamy odpowiedni materiał, ale dziś koncentrujemy się tylko na Albanii (…) Tym bardziej, że nie wiemy, co się stanie.

Reklama

„Zgadzam się, jeśli ktoś powie: Grajmy kaszanę, ale wygrajmy”

Zapytany o charakterystykę reprezentacji Albanii stwierdził, że trudno gra się przeciwko jej defensorom, ale dobra gra w obronie przekłada się na słabszą postawę w ofensywie.

– Grając z reprezentacją Albanii zawsze było ciężko – nawet w tym wygranym 4:1 meczu. Zawsze było widać, że ta reprezentacja ma bardzo duży potencjał. Moim zdaniem dziś ma jeszcze większy niż wcześniej. Z czego to wynika? Przede wszystkim ze stabilizacji. To są praktycznie ci sami zawodnicy, którzy grali tutaj w 2023 roku, przy debiucie tego samego trenera, Sylvinho, który jest do dzisiaj. Czas robi swoje i dlatego ta drużyna jest według mnie bardzo mocna. Na pewno mamy atut własnego boiska i to powinniśmy umieć wykorzystać.

– To drużyna z akcentem defensywnym. Wielu zawodników gra/grało w Serie A, jeśli chodzi o defensywę, to robią to dobrze. Tracą niewiele bramek, trudno przeciwko nim stwarza się sytuacje i to tym najlepszym zespołom. Ale to kosztem gry ofensywnej. Nie stwarzają dużo sytuacji, często jest coś za coś. Będziemy musieli sobie poradzić z atutami, które mają. Musimy zagrać jedno z najlepszych spotkań. Zdaję sobie sprawę, jaki to jest mecz. Jeśli ktoś powie: „Grajmy kaszanę, ale wygrajmy”, to się zgadzam.

„To nie jest tajemnica, kto zagra, jak zagramy”

Na pytanie, czy zaobserwował, że za jego kadencji buduje się drużyna, odpowiedział:

Reklama

– Wydaje mi się, że od samego początku zaczęła się nie tyle budowa, bo każdy trener, który jest z reprezentacją, na swój sposób buduje grupę, chce ją mieć jak najbardziej zżytą, jak najbardziej scaloną, bo w grupie siła. Nie ulega wątpliwości, że dobre relacje między zawodnikami na boisku i poza nim pomagają w tym, by być silniejszym. Wtedy rzeczywiście praca może wygrać z talentem. Natomiast ja nie widzę powodu, żeby jakoś to podkreślać, bo od pierwszego spotkania pod moją wodzą do dziś nic wielkiego się nie stało, by wątpić, że ta reprezentacja z meczu na meczu jest bardziej scalona, z meczu na meczu jest silniejszą grupą. Przynajmniej mi się wydaje, że tak jest.

Zapytany, czy na jakimś zawodniku opiera największe szanse na powodzenie w barażach, odparł, że liczy się dla niego drużyna:

– Szanse opieram przede wszystkim na zespole. Jesteśmy w sytuacji, gdzie większość zawodników gra w klubach, to niesamowicie ważne, bo ten rytm meczowy jest ważny. Z tego bym chciał skorzystać. Wydaje mi się, że jako drużyna funkcjonujemy dobrze. Jeśli zawodnicy grają w klubie, to nie powinno być problemu z czysto sportową formą. Nie oszukujmy się, to też nie jest wielka tajemnica, kto zagra, w jaki sposób zagramy. Od samego początku obracamy się w kręgu tych zawodników, nie ma za mojej kadencji wielkiej rotacji.

Lewandowski o przyszłości: Nie jestem gotowy na żadną decyzję

Reklama

Duże poruszenie wywołało powołanie do reprezentantów Bartosza Bereszyńskiego, czy Kamila Grosickiego. Urban ma jednak pomysł na obecność doświadczonych kadrowiczów podczas zgrupowania:

– To są zawodnicy, którzy mają ogromne doświadczenie. Doświadczenia nigdy nie jest za dużo, doświadczenia się nie kupi, trzeba zdobyć je po drodze. Jeśli oni mają jakieś uwagi do młodszego, mniej doświadczonego zawodnika, to zawsze będzie pomocne. Moim zdaniem oni też zdają sobie sprawę, że to może być ich końcówka przygody z reprezentacją, choć nigdy nie wiadomo, bo w piłce sytuacja zmienia się bardzo szybko. Na tym zgrupowaniu liczę przede wszystkim, że starszyzna w trudnych momentach może pomóc, ale też przez te kilka dni wiele może zrobić w szatni z młodymi zawodnikami.

WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna