Siedem meczów w rundzie wiosennej rozegrał ŁKS Łódź – cztery przed własną publicznością i trzy na wyjeździe. Wygrał trzy – wszystkie poza stadionem przy Al. Unii. Niemoc u siebie Łodzian trwa – tym razem podopieczni Grzegorza Szoki zremisowali 2:2 z Ruchem Chorzów.
ŁKS – Ruch. Na tej murawie nie da się grać
Wystarczyło odpalić spotkanie na dwie minuty, by zobaczyć, jak bardzo męczą się piłkarze jednych i drugich na boisku w Łodzi. Murawa uprzykrzała życie obu drużynom – były problemy z podawaniem, bieganiem, ale i tak kibice zgromadzeni na stadionie mogli zobaczyć w sobotnie popołudnie cztery gole.
Dość znamienne, że wszystkie bramki padły po strzałach z pierwszej piłki.
Worek z golami rozwiązał w 26. minucie Shuma Nagamatsu, który dostawił nogę po dograniu Jakuba Jendryki, dla którego z kolei była to już trzecia asysta w trwającej rundzie.
Wyrównał po pięciu minutach Andreu Arasa, który najlepiej się odnalazł w zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym.
Arasa daje wyrównanie @LKS_Lodz! 🫵 #ŁKSRCH 1:1
👉 Oglądaj wszystkie mecze na @tvpsport,
w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/DkpgPhMDJj— Betclic 1 Liga (@_1liga_) March 21, 2026
W pierwszej połowie obie ekipy stworzyły sobie sporo sytuacji. W poprzeczkę trafił Kacper Terlecki, kilkukrotnie musiał interweniować Gradecki, także szansę miał Szczepan, który próbował dobijać strzał Szwedzika.
Ostatecznie to Ruch schodził do szatni z jednobramkowym prowadzeniem, bo po, a jakże, chaosie w polu karnym Łódzkiego Klubu Sportowego świetnie z woleja przymierzył Szwedzik.
⏸️ Przerwa! #ŁKSRCH 1:2
👉 Oglądaj wszystkie mecze na @sport_tvppl,
w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/db9JP2aoDr— Betclic 1 Liga (@_1liga_) March 21, 2026
Passa Ruchu przerwana
Nie chcemy mówić, że wszystkie gole w tym meczu padły z przypadku, bo byłoby to mocno przesadzone, ale akcje bramkowe nie były jednak wielopodaniowe. To właśnie efekt mizernej murawy, która zostanie wymieniona dopiero po sezonie.
W drugiej części spotkania, przynajmniej zdaniem komentatorów, poziom spotkania spadł. Jak określił Michał Zachodny, mieliśmy do czynienia z „pierwszoligową przepychanką”. W niej ciut lepszy był ŁKS, który najpierw wyrównał, gdy po wrzucie z autu najlepiej w szesnastce odnalazł się Rudol, a później był zespołem częściej przebywającym na połowie przeciwnika, szukającym swoich szans, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem.
🔚 #ŁKSRCH 2:2
Przerwana seria zwycięstw Ruchu! ✅
📸 https://t.co/p4OsEv1Wwc pic.twitter.com/chk28sJJMj— Betclic 1 Liga (@_1liga_) March 21, 2026
ŁKS nie wygrał zatem już sześciu ostatnich meczów domowych. W tym czasie aż cztery razy remisował i dwukrotnie przegrał. Na zwycięstwo przed własną publicznością Rycerze Wiosny czekają od początku listopada. Wówczas pokonali 2:1 Śląsk Wrocław, mimo że jeszcze w 69. minucie przegrywali. Podopieczni Grzegorza Szoki tracą w tym momencie dwa punkty do czołowej szóstki.
Ruch z kolei po niemrawym początku wiosny zaczyna lepiej punktować. W ostatnich czterech meczach sięgnął po trzy punkty trzykrotnie. Gdyby przedłużył serię zwycięstw, zrównałby się punktami z wiceliderem z Wrocławia. Chorzowianie pozostają jednak w TOP 6.
ŁKS Łódź – Ruch Chorzów 2:2 (1:2)
- 0:1 – Shuma Nagamatsu 26′
- 1:1 – Andreu Arasa 31′
- 1:2 – Patryk Szwedzik 44′
- 2:2 – Sebastian Rudol 69′
CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:
- Śląsk aktywował klauzulę. Młodzieżowiec zostaje na dłużej
- Media: Prawnik ostrzegał władze Śląska przed wielką karą
- Trener rewelacji Betclic 1. Ligi otrzymał nowy kontrakt
Fot. Newspix