Barcelona szykuje oficjalny protest do federacji. „Hańba, skandal”

Maciej Piętak

13 lutego 2026, 09:56 • 3 min czytania 20

Barcelona szykuje oficjalny protest do federacji. „Hańba, skandal”

W czwartkowy wieczór FC Barcelona wysoko przegrała 0:4 z Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla. Po spotkaniu piłkarze i trener Hansi Flick narzekali na pracę sędziów. Jak donoszą hiszpańskie media, klub poważnie rozważa złożenie oficjalnej skargi do federacji.

Reklama

Stawiasz 2 zł na zwycięstwo Barcy z Gironą (kurs 1,38)  i zgarniasz bonus 350 zł za trafiony typ – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyBaner promocji Superbet na Girona vs Barcelona

Technologia pokonana przez „zagęszczenie piłkarzy”

Obóz Dumy Katalonii był oburzony decyzją z 52. minuty. Wówczas przy stanie 0:4 Pau Cubarsi trafił do siatki. Sędziowie analizowali tę sytuację przez ok. siedem minut, by ostatecznie anulować gola, dopatrując się spalonego Roberta Lewandowskiego we wcześniejszej fazie akcji.

Reklama

Katalończycy są wściekli, ponieważ zawiodła technologia. Komitet Techniczny Arbitrów opublikował oświadczenie jeszcze w trakcie meczu, przyznając, że system SAOT (półautomatycznego spalonego) „wygenerował błąd w modelowaniu szkieletów graczy” z powodu „dużego zagęszczenia zawodników” w polu karnym.

Próby rekalibracji systemu nie powiodły się, przez co sędziowie VAR musieli – wbrew standardom w czołowych ligach europejskich – rysować linie ręcznie. To dlatego w transmisji telewizyjnej nie pokazano cyfrowej wizualizacji spalonego.

Piłkarze nie gryzą się w język

W szatni Barcelony panuje przekonanie o niesprawiedliwości. Frenkie de Jong w ostrych słowach skomentował decyzję sędziów.

– Jeśli ten obraz to nie AI, to jest to skandal. Widziałem ujęcie, na którym wyraźnie widać, że nie ma spalonego. Obraz pokazany w TV nie przedstawiał dokładnego momentu kopnięcia piłki przez Fermina – stwierdził Holender.

Wtórował mu Eric Garcia, który wyleciał z boiska w końcówce za czerwoną kartkę.

– To hańba, że mecz jest przerywany na sześć minut, by zdecydować o spalonym, mając system półautomatyczny. Spalonym, którego nie widać. Sami skomplikowaliśmy sobie życie, a do tego dochodzi to – powiedział.

Barcelona złoży protest

Protest, który klub zamierza złożyć w RFEF (hiszpańska federacja), ma dotyczyć nie tylko awarii VAR, ale też ogólnego prowadzenia zawodów przez sędziego Martineza Munuery. Hansi Flick i piłkarze są zszokowani brakiem czerwonej kartki dla Giuliano Simeone. Argentyńczyk najpierw uniknął żółtej kartki za faul na Alejandro Balde w pierwszej połowie, a po przerwie sędzia oszczędził go, nie pokazując bezpośredniej czerwonej kartki za kolejne ostre wejście w nogi bocznego obrońcy.

Ekspert sędziowski Iturralde Gonzalez na antenie radia SER nazwał pracę arbitrów „wielką fuszerką”.

– Można rysować linię przez 5-6 minut, ale co tam było do rysowania przy Lewandowskim? Niech mi to wyjaśnią. To nie może być spalony – ocenił były arbiter.

Mimo poczucia niesprawiedliwości, Barcelona wciąż wierzy w odwrócenie losów dwumeczu na Camp Nou. Rewanż odbędzie się 3 marca o godzinie 21:00.

*Nowi gracze często zaczynają od freebetów bez depozytu, które pozwalają przetestować platformę. Później warto rozejrzeć się za dodatkowymi bonusami bukmacherskimi

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

20 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama