Mocny transfer na zapleczu Ekstraklasy. Wiemy, ile kosztował [NEWS]

Szymon Janczyk

25 stycznia 2026, 16:53 • 2 min czytania 17

Mocny transfer na zapleczu Ekstraklasy. Wiemy, ile kosztował [NEWS]

W ostatnim czasie na zapleczu Ekstraklasy doszło do mocnego ruchu. Dwa kluby walczące o awans do elity – czy może bardziej: celujące w taki rezultat na koniec sezonu – przeprowadziły transfer gotówkowy. Portal Weszło ustalił kulisy tej transakcji.

Reklama

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami Michał Mokrzycki z Łódzkiego Klubu Sportowego trafił do Śląska Wrocław – to wiemy. ŁKS stracił tym samym kapitana, którego umowa wygasała wraz z końcem sezonu. W Łodzi mogą pocieszać się jednak tym, że przynajmniej zarobili za niego uczciwe pieniądze.

Transfery. Śląsk Wrocław kupił Michała Mokrzyckiego z ŁKS. Za ile?

Jak wynika z informacji Weszło, transfer Michała Mokrzyckiego rozstrzygnął się bardzo szybko. Wszystko zaczęło się w momencie, gdy Łódzki Klub Sportowy nie dogadał się z pomocnikiem na przedłużenie kontraktu. Rozmowy prowadzono jesienią, z ŁKS płynęły sygnały, że nowa umowa powinna zostać podpisana, ale… ostatecznie tak się nie stało. Już wtedy w Łodzi zakomunikowano, że jeśli kapitan będzie chciał zimą zmienić klub, to nie będzie przeszkód co do transferu – o ile uiszczona zostanie odpowiednia opłata.

Reklama

Kwotę, za jaką chętny mógłby wykupić Michała Mokrzyckiego, określono jako około pół miliona złotych. Jak ustaliliśmy – tyle właśnie Śląsk zapłacił, żeby sprowadzić zimą nowego środkowego pomocnika. ŁKS nie robił problemów w negocjacjach: gdy ligowy rywal zgłosił się po piłkarza i zagwarantował, że zapłaci określoną kwotę, sprawę załatwiono bardzo szybko. Jedynym zagrożeniem (z punktu widzenia Śląska) było to, że o Mokrzyckiego pytało kilka innych klubów.

Odejście kapitana pewnie nawet nie wywołałoby tak złych reakcji kibiców ŁKS gdyby nie fakt, że był to element czarnej serii pionu sportowego. Na przestrzeni kilku tygodni wysypały się transfery Hide Vitalucciego, Cezarego Polaka oraz Mikołaja Łabojki. Każdy z nich wzmocnił ligową konkurencję – no, w przypadku Łabojki powiemy raczej, że oponenta po prostu nie osłabił.

W Łodzi pracują nad odczarowaniem sytuacji i transferem lewonożnego stopera, ale… nie jest to łatwe. Sytuacja się skomplikowała.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

17 komentarzy

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama