Pamiętacie ekipę AS Monaco z sezonu 2016/17, kiedy zdobywali mistrzostwo Francji i docierali do półfinału Ligi Mistrzów? Część tych piłkarzy wciąż gra na bardzo wysokim poziomie, część występuje lub występowała w… Ekstraklasie, a kilku z nich zakończyło już profesjonalne kariery. Do tej ostatniej grupy dołączył kolejny zawodnik.
Tamto Monaco cieszyło się w Polsce całkiem spory zainteresowaniem. Głównie ze względu na Kamila Glika, który przeniósł się tam po EURO 2016, ale też z uwagi na młodego Kyliana Mbappe, który przedstawiał się piłkarskiemu światu. Oprócz nich świetni Radamel Falcao, Bernardo Silva, Thomas Lemar, Tiemoue Bakayoko, Fabinho, Joao Moutinho czy Bernardo Silva. Kto by pomyślał, że aż czterech zawodników z tej ekipy wyląduje kiedyś w Ekstraklasie. Oprócz Kamila Glika i Benjamina Mendy’ego w kadrze zespołu znajdowali się jeszcze Ivan Cavaleiro, który spędził pół roku w Stali Mielec czy Gil Dias, który był kompletnym niewypałem Legii Warszawa.
Germain ogłosił zakończenie kariery
Od pamiętnego sezonu AS Monaco minęło już prawie 10 lat! Czas płynie nieubłaganie, więc, co oczywiste, część zawodników zakończyła już swoje kariery, m.in. bramkarze Danijel Subasić i Morgan De Sanctis czy obrońca Andrea Raggi. Teraz dołączył do nich kolejny zawodnik, który miał ogromny wpływ na grę całego zespołu, ale, podobnie jak wyżej, nie był wymieniany wśród jego największych gwiazd. W wieku 35 lat buty na kołku zawiesił bowiem Valere Germain. Decyzję o zakończeniu kariery ogłosił w programie Canal+ „Late Football Club”.
Valere przyszedł na świat w Marsylii, tam gdzie występował wówczas jego ojciec, Bruno. Jako nastolatek trafił jednak do akademii AS Monaco i to z niej wchodził w seniorski futbol. W pierwszej drużynie zadebiutował w sezonie 2010/11, natomiast na swój moment musiał poczekać do spadku. W kolejnym sezonie, już w Ligue 2, strzelił osiem goli, a później 14, co przełożyło się na powrót jego drużyny do Ligue 1.
W ciągu kolejnych dwóch lat nie robił furory i sezon 2015/16 spędził na wypożyczeniu w Nicei. Tam się odbudował, zaliczając 20 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, a po powrocie do Monaco stał się bardzo ważnym elementem drużyny. W legendarnym sezonie to raczej inni zbierali oklaski, natomiast on robił swoje i na koniec mógł pochwalić się statystykami na poziomie 17 goli i pięciu asyst we wszystkich rozgrywkach.
Większość zawodników pierwszego składu porozjeżdżała się po klubach. Podobnie zrobił Germain, który trafił do Marsylii, gdzie rozegrał jeszcze lepszy sezon pod względem liczb (o jeden gol więcej) i dotarł do finału Ligi Europy.
We Francji pograł jeszcze do 2023 roku (w 2021 przeszedł do Montpellier), a ostatnie lata kariery spędził w australijskim Macarthur FC i japońskim Sanfrecce Hiroshima.
– Zawodnicy tacy jak Germain nie zawsze są w centrum uwagi, ale dzięki nim drużyny funkcjonują. Jego piłkarskie IQ jest bardzo wysokie – mówił niegdyś o nim Didier Drogba.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polak krok od hitowego transferu! Dogadał się z klubem
- PSG znów zgarnie piłkarza Barcelony? Luis Enrique działa za kulisami
- Napastnik może odejść z Fiorentiny przed dwumeczem z Jagiellonią
Fot. Newspix.pl