Nienajlepiej zaczyna się ten rok dla piłkarzy AEK-u Ateny. Po sensacyjnym odpadnięciu z Pucharu Grecji właściciel klubu nałożył na drużynę gigantyczną grzywnę. Zawodnicy mogą jednak uniknąć płacenia kary, o ile spełnią jeden, niezwykle trudny warunek.
Seria zwycięstw albo kara finansowa
Rok 2025 zakończył się dla piłkarzy AEK-u Ateny w wymarzony sposób. Stołeczny klub miał serię 10 zwycięstw z rzędu, a ostatni raz przegrali pod koniec października. Ponadto, udało się zająć miejsce w czołowej ósemce fazy ligowej Ligi Konferencji po niesamowitej końcówce meczu z Universitateą Craiovą.
Początek 2026 roku przyniósł jednak serię rozczarowań. Po remisie 1:1 z Arisem, który zepchnął drużynę na trzecie miejsce w tabeli, w minioną środę AEK Ateny przegrał u siebie z OFI w Pucharze Grecji. 24 strzały, z czego dziewięć celnych, na nic się zdały. Miejscowi nie zdobyli bramki i przegrali 0:1, a rywale kończyli w „9”.
Choć, uczciwie trzeba zaznaczyć, że pierwsza z czerwonych kartek dla gości została pokazana w ósmej minucie doliczonego czasu gry do drugiej połowy.
Właściciel klubu, Marios Iliopoulos, nie był usatysfakcjonowany, że jego zespół odpadł już w ćwierćfinale. Jak podają greckie media, w czwartek, będąc mocno wkurzony, odwiedził ośrodek treningowy i nałożył na piłkarzy gigantyczną grzywnę w wysokości 400 000 euro. Oczywiście, nie na głowę, bo część piłkarzy, jak nie wszyscy, nie dałaby rady się wypłacić.
AEK Athens owner Marios Ilioupolis has not taken shock Greek Cup elimination to OFI Crete well and has fined the whole squad €400k.
However, he has said the fine will be lifted if they win the next 3 matches against Panathinaikos, Asteras & top of the league Olympiakos. No easy… pic.twitter.com/GYKu6FuWDj
— Proper Football (@ProperFootball8) January 15, 2026
Iliopoulos postawił sprawę jasno – kara zostanie anulowana tylko pod jednym warunkiem. Zespół musi wygrać trzy najbliższe mecze z rzędu. Na wyjeździe z jedenastym Asterasem Tripolis oraz dwa razy u siebie – z piątym Panathinaikosem oraz liderującym na ten moment Olympiakosem.
Przypomnijmy, właściciel podjął taką decyzję po czwartej (!) porażce w sezonie i pierwszej od października.
Pieniądze piłkarzy AEK-u Ateny trafią na szczytny cel
Iliopoulos również poinformował, co stanie się z pieniędzmi jeśli piłkarze nie wygrają trzech kolejnych meczów. Znaczna część kwoty ma trafić do sekcji amatorskiej AEK-u, aby wesprzeć tamtejszych sportowców. Pozostała część zostanie przekazana na cel charytatywny wskazany przez… OFI. Właściciel AEK-u Ateny określił to jako nagrodę dla rywali za uczciwe zwycięstwo w kluczowym meczu pucharowym, odniesione bez udziału „osób trzecich”.
Jednocześnie właściciel potępił niesportowe zachowanie niektórych graczy z Krety w końcówce spotkania.
W swojej przemowie Iliopoulos podkreślił także, że wynik pucharowy był „niedopuszczalny”. Mimo ostrej krytyki właściciel stołecznej ekipy zakończył spotkanie motywującym akcentem.
– Wierzę w was. Wystarczy, że pokażecie na boisku pasję, pewność siebie i wiarę – powiedział.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Iordanescu może objąć klub z Saudi Pro League. Kontrkandydatem… Xavi
- Zadziwiająca propozycja dla Lewandowskiego z Bliskiego Wschodu
- Ruben Neves zwleka z decyzją
Fot. Newspix