Awantura z udziałem Majdana. Chodziło o zaparkowany samochód

redakcja

Autor:redakcja

10 stycznia 2026, 14:19 • 3 min czytania 55

Radosław Majdan został bohaterem filmu na kanale YouTube „Samochodoza”, który ma ponad 100 tysięcy subskrypcji. Były bramkarz m.in. Pogoni Szczecin starł się z mężczyzną prowadzącym wspomniany kanał. Wszystko działo się przy ulicy Konstancińskiej w Warszawie.

Awantura z udziałem Majdana. Chodziło o zaparkowany samochód
Reklama

Kanał „Samochodoza” prowadzi Wojciech Galeński, którego możemy określić aktywistą. Pokazuje za pomocą nagrań kierowców, którzy zaparkowali w niedozwolonych miejscach. Ci często awanturują się, gdy zwróci się im uwagę. Jego materiały skupiają się na ukazywaniu tych, którzy nie przestrzegają przepisów, często niszcząc mienie publiczne. Określenie „samochodoza” i cel swojego kanału sam określa tak:

– Występuje u niektórych osób kierujących samochodami. Osoby dotknięte tą chorobą sprawiają wrażenie całkowitego uzależnienia od samochodu, jako jedynego środka lokomocji. Często, nie zważając na przepisy i otoczenie, powodują niszczenie mienia publicznego i prywatnego, a także zagrażają zdrowiu i życiu innych osób, zwierząt oraz roślinności. Do tej pory nie jest znane lekarstwo na tę chorobę, więc na tym kanale pokazujemy objawy oraz metody leczenia objawowego.

Reklama

Awantura z udziałem Radosława Majdana

Jednym z bohaterów ostatniego filmu był Radosław Majdan, były bramkarz Pogoni Szczecin czy Wisły Kraków, a także reprezentacji Polski. Według autora materiału, który poruszał się na rowerze, miał on nieprawidłowo zaparkować, utrudniając przejazd, więc… złożył lusterka w samochodzie Majdana i innej kobiety. Autor robi często w ten sposób, gdy ujrzy kogoś, kto postawił samochód w niedozwolonym miejscu.

W filmie pada wiele niecenzuralnych określeń, zarówno ze strony byłego piłkarza, jak i nieznajomej kobiety, przy czym autor podkreślił, że nie była nią żona Radka. Wspomniana dwójka przekrzykiwała się z nagrywającym mężczyzną i awanturowała się o złożenie lusterek w ich samochodach. Parkowanie tłumaczyli tym, że przyjechali odebrać dzieci ze szkoły.

Dawaj k**wa policję, niech frajer k**wa płaci – pada z ust byłego piłkarza.

To nie pierwszy raz, to nie pierwszy k**wa raz. Tu jest k** szkoła. Poje** cię? – krzyczy z kolei kobieta, która zdecydowanie bardziej się awanturuje.

Jesteś k*** zje***nym łbem? Jeszcze nagrywa… zobacz k**wa, co za… – stwierdza też nieładnie Majdan.

K**wa, debil je**ny. I się śmieje k**wa, dalej, śmiej się kut*** jeb*** – popisuje się z kolei piękną polszczyzną kobieta.

Co najśmieszniejsze, nagrywający nie interesuje się piłką nożną, więc nawet nie zdawał sobie sprawy, że nagrywa eksperta piłkarskiego i uczestnika mundialu 2002.

W drugiej części materiału jego autor znów znalazł się na tej samej ulicy i opowiedział, jak wyglądała cała sytuacja z jego perspektywy.

– Tutaj jest znak, że to jest droga jednokierunkowa, ale nie dotyczy rowerów. Rowerzysta ma prawo jechać sobie w tę stronę. W momencie kiedy tam są poparkowane samochody, w tle dzisiejszego filmiku było te samochody widać, to po prostu rowerzysta ma utrudniony przejazd, bo musi się przeciskać między tymi samochodami, a jadącymi w tę stronę. Ja, po prostu przejeżdżając, zrobiłem o tak (składa lusterko – przyp. red.). Delikatnie, bez szarpania. Te lusterka normalnie składa się ręcznie, nic się nie dzieje. Jechałem sobie dalej i słyszę, że ktoś za mną krzyczy… – mówił autor filmu.

Fot. 400mm.pl

55 komentarzy

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama