Znany trener poważnie chory. „Boże, pomóż mu wyzdrowieć”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

01 stycznia 2026, 13:25 • 2 min czytania 6

Znany trener poważnie chory. „Boże, pomóż mu wyzdrowieć”

Bardzo przykre doniesienia napływają z Rumunii, którą obiegła wieść o poważnej chorobie trenera dobrze znanego także w Polsce. Dan Petrescu ma bowiem walczyć z nowotworem, co potwierdził niedawno prezes rumuńskiej ligi.

Reklama

Nie wiem, co powiedzieć. Jest to delikatna sytuacja. Niech Bóg pomoże mu wyzdrowieć, niech znajdzie się na to lekarstwo. Nie znam dokładnej diagnozy, ale rozumiem, że sytuacja jest bardzo poważna. Dan przechodzi bowiem chemioterapię – poinformował Gino Iorgulescu, którego słowa cytuje brytyjski Mirror.

Dan Petrescu choruje. „Przechodzi chemioterapię”

Tak, sprawą interesują się także angielskie media, a to wszystko dlatego, że Petrescu jest jedną z legend londyńskiej Chelsea. W jej barwach w 208 meczach strzelił 23 gole i zanotował 20 asyst. Nam 58-latek kojarzy się już bardziej z karierą trenerską – w Polsce Rumun pracował z Wisłą Kraków w latach 2005-2006.

Reklama

Jak donoszą cytowane w angielskich mediach rumuńskie raporty, Petrescu z uwagi na leczenie wyraźnie stracił na wadze. – Zdjęcia i film, które pojawiły się w rumuńskich mediach na początku tego tygodnia, pokazują byłego piłkarza Chelsea spacerującego w parku, w ciemnych okularach. Wygląda na bardzo osłabionego – czytamy na łamach „The Sun”. W ostatnim czasie Dan Petrescu pracował w CFR Cluj, jednak ustąpił ze stanowiska w sierpniu ubiegłego roku.

Pozostaje życzyć panu trenerowi dużo zdrowia. Trzymamy kciuki za pokonanie choroby.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

6 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama
Reklama