Reklama

Szwarga stworzył maszynę? Na Arkę nie ma mocnych

Kamil Warzocha

Autor:Kamil Warzocha

30 marca 2025, 16:56 • 4 min czytania 31 komentarzy

Wojciech Łobodziński przed meczem z Arką był w ciekawej sytuacji. Z jednej strony Miedź, do której wrócił po wprowadzeniu jej do Ekstraklasy w 2022 roku. A z drugiej Arka, do której przeszedł później, ale nie potrafił dać jej tyle, ile “Miedziance”. W Gdyni chcieli awansu, a nie kolejnego sezonu ze słynną zwrotką Dariusza Szpakowskiego “Ajj, niewiele zabrakło!”. Uznano, że trener zawiódł, więc tym bardziej trener miał co udowadniać, w imię powiedzenia, że nie wiesz, co posiadasz, dopóki tego nie stracisz.

Szwarga stworzył maszynę? Na Arkę nie ma mocnych

Łobodziński mógł dzisiaj zyskać podwójnie. Prywatna batalia z Arką to jedno, ale drugie to przecież pokazanie klubowi z Legnicy, że postawił na dobrego konia. Przed tym meczem legniczanie tracili do wicelidera sześć punktów, a nie po to Andrzej Dadełło zwalniał trenera Ireneusza Mamrota, żeby w tabeli panował status quo. Miedź miała gonić i wygrywać. A jak gonić, to nie bez zwycięstw z bezpośrednimi rywalami o awans do Ekstraklasy.

Arka Gdynia – Miedź Legnica 2:0. Awans coraz bliżej

Powiew optymizmu, jaki dał Łobodziński w “debiucie” z Wisłą Kraków, nie wynikał tylko z wyniku, ale też lepiej zorganizowanej, przyjemniejszej dla oka gry. Oczywiście trudno było oczekiwać cudów, jednak już samo sprowadzenie “Łobo” oznaczało, w jakim kierunku Miedź chce podążać. Czyli w stronę futbolu bardziej proaktywnego, z większą błyskotliwością, którą nowy-stary trener gwarantował w przeszłości, a którą docenili później również w Gdyni.

Sęk w tym, że Miedź na tle Arki była nijaka. W “Miedziance” niezmiennie razi brak poważnego napastnika, bo – z całym szacunkiem – wymiana Bogacza na Engvalla to jak wzięcie starszego Golfa na miejsce nowiutkiego Forda Mustanga. Spoko, też może być fajnie, ale metryki nie oszukasz.

To samo tyczy się bramki na 1:0 dla Arki. Jasne, że możesz wziąć interesującego 19-latka z rezerw i wstawić go na środek obrony. Brawa za odwagę. Ale też musisz mieć świadomość, że ktoś taki, zwłaszcza w meczach na szczycie, może być zbyt chwiejny. No i był – co z tego, że Diallo ma 1,88 wzrostu, skoro raz zabrakło mu lepszego timingu przy wyskoku stopera z przeciwnej ekipy, Hermoso. Dobra centra z rzutu wolnego, Miedź lekko pogubiona, główka, Wrąbel bez szans.

Reklama

Na dobrą sprawę, gdyby Arka była odrobinę bardziej skuteczna, to spotkanie mogłaby zamknąć szybciej niż w 82. minucie. Choćby Sobczak tuż po starcie drugiej połowy jakimś cudem nie wpakował piłki do siatki. Gospodarze mieli furę szczęścia, że dosłownie chwilę później podobną sytuację, ale po drugiej stronie boiska zepsuł Kaczmarski.

Ciągle miało się wrażenie, że prędzej padnie druga bramka dla Arki niż pierwsza dla Miedzi. Ale trudno, żeby było inaczej, skoro napastnik i skrzydła gości były tylko pojęciem teoretycznym. Byli tam, biegali, coś nawet pokopali, ale tak nie da się walczyć o bezpośredni awans. Nie, kiedy masz problem z podstawowym dryblingiem. Nie, kiedy strzelasz w trybuny albo wręcz prawie w ogóle nie masz dogodnych okazji. Pozostaje zadać sobie pytanie, czy ofensywa Miedzi była tak blada, czy może to bardziej zasługa piłkarzy Arki, którzy tak świetni radzili sobie w neutralizacji.

Gdyby ktoś spojrzał wyłącznie na statystyki, mógłby pochopnie stwierdzić, że to był mecz na remis. Ale drugi gol musiał rozmyć wszelkie wątpliwości, zwłaszcza gol strzelony w takich okolicznościach. Sidibe przyjął piłkę przed polem karnym, nawinął jednego, drugiego i trzeciego, aż wreszcie nawet Wrąbla zostawił w blokach. Patrząc na obrońców Miedzi, aż chciało się powiedzieć: drzewa umierają stojąc. To wyglądało źle, bardzo źle. Bardziej zrywnych i chętnych do odebrania piłki zawodników zobaczylibyśmy dzisiaj w lidze niedzielnej, gdzieś pod Legnicą.

Ta kolejka 1. ligi jeszcze się nie skończyła, ale już wiemy, że nikt nie zepchnie Arki z pierwszego miejsca w tabeli. Układ, w którym udaje się wygrać z Miedzią przy remisie Termaliki z przedostatnią drużyną w tabeli, dał dziś ekipie trenera Szwargi duży skok w stronę bezpośredniego awansu do Ekstraklasy. Absolutnie zasłużony i nieprzypadkowy, skoro mówimy o klubie, który nie przegrał od października, a poza tym właśnie zaliczył trzecie zwycięstwo z rzędu. Zresztą cały bilans Arki na wiosnę jest znakomity: to 14 punktów po 6 meczach, z czego w aż pięciu udało się zachować czyste konto. Na ustach samo maluje się słowo “wow”.

Arka Gdynia – Miedź Legnica 2:0 (0:0)

  • 1:0 – Hermoso 50′
  • 2:0 – Sidibe 82′

WIĘCEJ O 1. LIDZE:

Fot. Newspix

Reklama

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Jakub Białek
0
Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Betclic 1 liga

Anglia

Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Jakub Białek
0
Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!
Anglia

Dramat gwiazdy Arsenalu. I zarazem wielka szansa dla Kiwiora

Jakub Białek
3
Dramat gwiazdy Arsenalu. I zarazem wielka szansa dla Kiwiora