Reklama

Masłowski o Superpucharze: Nie wyobrażamy sobie, żeby odbył się przed sezonem

Kamil Warzocha

Opracowanie:Kamil Warzocha

02 lipca 2024, 16:14 • 2 min czytania 16 komentarzy

W ostatnich dniach gorącym tematem w mediach jest Superpuchar Polski. PZPN nie potrafił się dogadać z Jagiellonią i Wisłą Kraków w sprawie jego rozegrania. Ba, pierwotny termin, jaki określił, był o tyle dziwny, że wtedy stadion w Białymstoku jest niedostępny (7 lipca). Wygląda to na kompromitację organizacyjną, która doprowadziła do tego, że nie wiemy, czy ten mecz w ogóle odbędzie się latem.

Masłowski o Superpucharze: Nie wyobrażamy sobie, żeby odbył się przed sezonem

Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie zostawił sobie czas na znalezienie nowego terminu do zakończenia eliminacji pucharowiczów. Tak na ten temat wypowiedział się dyrektor sportowy mistrza Polski: – Na dzisiaj temat Superpucharu Polski uważamy za zamknięty. Nie wyobrażamy sobie, żeby teraz odbył się przed sezonem ze względu na to, że podpisaliśmy umowę z Żalgirisem Kowno na sparing na naszym stadionie – powiedział Łukasz Masłowski na łamach Meczyki.pl.

I dodał: – Bardzo chcielibyśmy zagrać o ten puchar. Wierzę w to, ale w terminie, który będzie pasował każdej stronie.

Sami czekamy na odpowiedź PZPN-u w tej sprawie. Wysłaliśmy pytania, bo na razie mało kto jest skory do rozmów, dlaczego z Superpucharu robi się zapchajdziurę. I dlaczego wygląda to tak, że związek nie potrafi dogadać się z klubami.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń

Najnowsze

1 liga

Moskal: Wiemy, że 2:0 to niebezpieczny wynik

Patryk Stec
1
Moskal: Wiemy, że 2:0 to niebezpieczny wynik

Piłka nożna

1 liga

Moskal: Wiemy, że 2:0 to niebezpieczny wynik

Patryk Stec
1
Moskal: Wiemy, że 2:0 to niebezpieczny wynik

Komentarze

16 komentarzy

Loading...