50 tysięcy fanów powitało Thiago Silvę na Maracanie [WIDEO]

Paweł Marszałkowski

Opracowanie:Paweł Marszałkowski

08 czerwca 2024, 21:01 • 2 min czytania

50 tysięcy fanów powitało Thiago Silvę na Maracanie [WIDEO]

To był magiczny wieczór. Ponad 50 tysięcy kibiców Fluminense przywitało Thiago Silvę, który po 15 latach wrócił do klubu z Rio de Janeiro. Prezentacja na Maracanie przebiła poprzedni brazylijski rekord, który padł w 2011 roku, gdy 45 tysięcy fanów Sao Paulo FC powitało Luisa Fabiano.

Reklama

Fluminense ogłosiło powrót wychowanka kilka tygodni temu. Od tamtego czasu trwały przygotowania do oficjalnej fety. Wieloletni kapitan reprezentacji Brazylii pojawił się na murawie w towarzystwie rodziny.

Reklama

39-letni obrońca powrócił do ojczyzny po wielu latach europejskich wojaży. Brazylijczyk występował w Milanie, PSG i Chelsea. Zdobywał krajowe tytuły oraz triumfował w Lidze Mistrzów. Ostatni rozdział kariery postanowił spędzić w swoim ukochanym klubie, gdzie dołączył do Marcelo.

Nawet w najśmielszych snach nie wyobrażałem sobie, że przeżyję tę chwilę tutaj, na pięknej Maracanie. Nie ma nic przyjemniejszego niż powrót do miejsca, w którym wszystko się zaczęło – powiedział do tłumnie zebranych fanów Thiago Silva.

Celem fanów Fluminense było pobicie rekordu Luisa Fabiano z Sao Paulo i sztuka ta się udała, mimo że pierwotne plany nie zakładały otwarcia aż tylu sektorów. Pomogły apele kibiców, a nawet żony Thiago, które skłoniły klub do zwiększenia skali wydarzenia.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Fot. Newspix

Kaszub. Urodził się równo 44 lata po Franciszku Smudzie, co może oznaczać, że właśnie o nim myślał Adam Mickiewicz, pisząc słowa: „A imię jego czterdzieści i cztery”. Choć polskiego futbolu raczej nie zbawi, stara się pracować u podstaw. W ostatnich latach poznał zapach szatni, teraz spróbuje go opisać - przede wszystkim w reportażach i wywiadach (choć Orianą Fallaci nie jest). Piłkę traktuje jako pretekst do opowiedzenia czegoś więcej. Uzależniony od kawy i morza. Fan Marka Hłaski, Rafała Siemaszki, Giorgosa Lanthimosa i Emmy Stone. Pomiędzy meczami pisze smutne opowiadania i robi słabe filmy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama
Reklama