Reklama

Warto zaczynać przygodę z piłką jak najwcześniej. Puchar Tymbarku w Gdańsku

Paweł Wojciechowski

Autor:Paweł Wojciechowski

24 maja 2024, 08:15 • 6 min czytania 0 komentarzy

Nie ma reguły, ale im wcześniej, tym lepiej. Będąc na finałach wojewódzkich Pucharu Tymbarku, które były rozgrywane w Gdańsku, staraliśmy się dowiedzieć od trenerów i młodych zawodników, kiedy najlepiej zacząć przygodę z piłką nożną.

Warto zaczynać przygodę z piłką jak najwcześniej. Puchar Tymbarku w Gdańsku

Puchar Tymbarku w województwie pomorskim po raz kolejny cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Na pięknym historycznym obiekcie Gdańskiego Ośrodka Sportu, na którym niegdyś swoje mecze rozgrywała miejscowa Lechia, spotkały się najzdolniejsze dzieciaki z całego województwa, aby zmierzyć się w turnieju o bilety na finał w Warszawie.

Przede wszystkim jednak młode futbolowe talenty przyjechały przeżyć niesamowitą przygodę i dobrze się bawić na fantastycznie przygotowanej imprezie.

Ireneusz Rymarczyk, koordynator wojewódzki turnieju w Gdańsku, zwracał uwagę na imponującą liczbę zgłoszeń, a także nowości w regulaminie, które pozwalały zwiększyć szanse nawet tym najmniejszym gminom i szkołom.

W tym roku zgłosiły się w naszym regionie 704 drużyny. Z dwudziestu powiatów do finału wojewódzkiego awansowało około 100 drużyn w trzech kategoriach wiekowych: U-8, U-10 i U-12 dla chłopców i dziewczynek. Jest to ogromne przedsięwzięcie i pewnego rodzaju święto szkolnej piłki nożnej – stwierdził koordynator.

Reklama

Rymarczyk opowiedział też o zmianach w regulaminie: – Nowością w tym roku jest zapis, który mówi o tym, że szkoła z małej miejscowości, która nie jest w stanie zgłosić swojej drużyny, może się połączyć z inną szkołą, jeśli nie mają łącznie więcej niż 350 dzieci w kategorii od rocznika 2012 do 2017. Mamy nawet takie ekipy tutaj na turnieju i cieszę się bardzo, że ten zapis umożliwił im drogę do finału wojewódzkiego.

Przykładem takiej drużyny połączonych szkół z małych miejscowości w gminie Kobylnica był zespół dziewczęcy U-12 Sparta Sycewice. Choć jego opiekun, Ryszard Hendryk, zapowiadał trudną przeprawę z powodu braku zgrania, to jego podopieczne prawie dostały się do warszawskiego finału, dopiero w decydującym starciu ulegając SP Czepom.

Hendryk to trener-nestor, który startuje w tej imprezie od samego jej początku, zarówno z zespołami chłopców, jak i dziewczynek. W 2010 roku wygrał nawet jedną z edycji. Z tamtego rocznika po ligowych boiskach biegają teraz między innymi Karol Czubak z Arki Gdynia czy Piotr Janczukowicz z ŁKS-u Łódź.

Na pytanie, od kiedy zaczynać treningi piłkarskie, odpowiada krótko: – Jak najszybciej. Sam trenuje również drużyny chłopców, zaczynających już na poziomie 5-6 lat. – Teraz dzieciaki nie biegają po podwórkach, siedzą w domu i jak zaczynają później, to często są już niesprawni – dodał szkoleniowiec drużyny z Sycewic.

Krzysztof Rychlewski, trener dziewczynek grających w kategorii U-12 z miejscowości Małe Walichnowy, też podkreślał, że im szybciej, tym lepiej, ale przede wszystkim dla dzieciaków to musi być jednak zabawa.

Reklama

Jak najmniej presji, one muszą się bawić piłką. Muszą złapać tego bakcyla w tym najmłodszym wieku, wtedy będą się fajnie rozwijać i  w starszym wieku też będą chciały pracować i grać w piłkę – przyznał opiekun młodych piłkarek.

Potwierdzają to inni uczestnicy turnieju w Gdańsku. Najczęstszą odpowiedzią na pytanie o wiek, w którym zaczynali, była liczba trzy lub cztery. Zuzanna Grabalska, podopieczna wspomnianego Rychlewskiego, przyznała: – Trenuję od dziecka. Jesteśmy z małej szkoły, mieszkamy na wsi, więc interesuje nas sport, żeby zabić nudę.

Marcin Błaszkowski, trener zespołu dziewczęcego z SP w Łubianej, dodawał: – Zabawa może być od razu, kiedy dziecko zaczyna chodzić. Może już bawić się balonikiem lub miękką piłką. Ważne, żeby nauczyć się odpowiednich ruchów i kontroli piłki. To najpierw musi być zabawa, a wraz z wiekiem taki trening może być coraz bardziej profesjonalny.

Maciej Kostrzewa to były piłkarz Lechii Gdańsk, mający za sobą występy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dwa lata temu z rocznikiem 2010 wygrał już ogólnopolski finał w kategorii chłopców U-12 z SP 5 Gdańsk. Szkoła ta od lat współpracuje ściśle właśnie z Lechią. W tej edycji młody trener też ma do dyspozycji zespół, który od początku był uznawany za murowanego faworyta na szczeblu wojewódzkim i te oczekiwania spełnił. Teraz jego podopieczni powalczą w finale ogólnopolskim i nie są bez szans w walce o finał na Stadionie Narodowym.

Na pytanie o optymalny start dla młodego piłkarza, odpowiedział: – Myślę, że nie ma złotego środka. Teraz jest tendencja, żeby zaczynać jak najszybciej, już w wieku 3-4 lat, ale są też tacy, którzy zaczęli trenować dopiero w wieku 12 lat. Jeśli tylko są przygotowani sprawnościowo i mają odpowiednią bazę koordynacyjną, to nie ma przeszkód, aby zacząć później.

– Zacząłem grać od trzeciego roku życia, a obecnie mam dwanaście lat. Zaliczyłem trochę wygranych meczów, trochę przegranych. Byłem w tym czasie w dwóch szkółkach. Jakoś to zleciało – przyznał z uśmiechem Mikołaj ze Słupska, jeden z młodych uczestników turnieju, który niejako potwierdza trend, o którym mówił Kostrzewa.

Jeszcze dalej idzie Wiktoria Szczecińska, była uczestniczka Pucharu Tymbarku, a obecnie jedna z trenerek UKS Delta Nowy Staw. – Trenuję dzieci, które mają dwa lata. Mogą się bawić piłką, mogą już coś z nią robić i się oswajać. W wieku pięciu lat rozumieją, co to jest piłka nożna i można z nimi na spokojnie zacząć już jakieś podstawy – przyznała trenerka, dla której było to pierwsze doświadczenie na Tymbarku od tej drugiej strony, jako opiekun drużyny.

Ireneusz Rymarczyk, koordynator turnieju w Gdańsku, starając się podsumować nasze rozmowy z uczestnikami turnieju, powiedział: – Naszym celem jest, aby zachęcić te dzieci do uprawiania piłki nożnej. W Pucharze Tymbarku można brać już udział od kategorii U-8, czyli to oznacza dzieci w wieku przedszkolnym i z pierwszych klas podstawówki. To już jest dość szybko i jeśli tylko mają ochotę, to mogą już rozpoczynać zabawę z piłką, a potem trafić z podwórka na stadion. 

Puchar Tymbarku 2024 (woj. pomorskie) – wyniki:

Zwycięzca U-8 dziewcząt: Brda Szkoła Rytel
Najlepsza strzelczyni: Blanka Karnowska (Brda Szkoła Rytel) – 28 bramek

Zwycięzca U-8 chłopców: SP 37 Gdynia
Najlepsi strzelcy: Kazimierz Olejowski (SP 37 Gdynia) i Tymoteusz Zacharek (SP 12 Tczew) – 11 bramek

Zwycięzca U-10 dziewcząt: SP 48/1 Gdańsk
Najlepsza strzelczyni: Hanna Bryndal (SP 3 Miastko) – 14 bramek

Zwycięzca U-10 chłopców: SMS Gedania 1922 Gdańsk
Najlepszy strzelec: Krzysztof Zauer (SMS Gedania 1922 Gdańsk) – 11 bramek

Zwycięzca U-12 dziewcząt: SP Czepom
Najlepsza strzelczyni: Zuzanna Rzeszewicz (SP Czepom) – 16 bramek

Zwycięzca U-12 chłopców: SP 5 Gdańsk
Najlepszy strzelec: Wojciech Makiej (SP 5 Gdańsk) – 16 bramek

Do rozegrania został ostatni finał wojewódzki XXIV edycji Pucharu Tymbarku w Łodzi, natomiast w dniach 8-10 czerwca w Warszawie odbędą się finały ogólnopolskie, na które już teraz serdecznie zapraszamy.

Z GDAŃSKA – PAWEŁ WOJCIECHOWSKI

WIĘCEJ O PUCHARZE TYMBARKU:

Fot. Newspix, własne

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Piłka nożna

Komentarze

0 komentarzy

Loading...