Czwartkowa prasówka. 

PRASA. Radomski: Czas Krychowiaka i Glika w kadrze się skończył

PRZEGLĄD SPORTOWY

Jarosław Gambal i Sławomir Morawski przeanalizowali grę kadry w ostatnich meczach.

Krychowiak, czyli sztuka pozorowania

W centralnej części boiska nie mamy defensywnego pomocnika: mobilnego, pokrywającego dużą przestrzeń, gotowego na intensywne bieganie od „16” do „16”, szybko reagującego na stratę piłki, gotowego do zbierania drugich piłek, dominującego w pojedynkach; potrafiącego efektywnie utrzymać się przy piłce pod presją w otwarciu i budowaniu gry; identyfikującego moment uwolnienia się spod krycia rywala, otwarcia się i podania tzw. progresywnego lub diagonalnego; wiedzącego, że nie może stracić piłki; wypełniającego przedpole w niskiej obronie; umiejącego skanować przestrzeń (i wyciągać z tego wnioski); efektywnie komunikującego się z obroną przy posiadaniu piłki i bronieniu.

Jesteśmy pewni, że powyższych kryteriów nie spełnia Grzegorz Krychowiak. Nie jest metronomem, który dyktuje tempo i dynamikę operowania piłką przez reprezentację. Nie ma problemu ze skanowaniem, lecz wygląda to tak, jakby patrzył, ale nie widział, czyli nie rozumiał, jak interpretować i wykorzystać zebrane informacje. Nie znaczy, że Krychowiaka nie powinno być w reprezentacji, ale nie musi być pierwszym wyborem. Funkcję defensywnego pomocnika (pod nieobecność Jakuba Modera), mógłby przejąć Mateusz Klich, który ma wymagane umiejętności techniczno-taktyczne oraz ogranie na tej pozycji. W otwarciu i budowaniu gry identyfikuje moment uwolnienia się spod krycia, wyjścia na pozycję i podjęcia decyzji o utrzymaniu piłki lub otwarcia się i przekierowaniu piłki w stronę bramki rywala. Jest zawodnikiem inteligentny, na wysokim poziomie percepcji, kontroli i podania. Szybko orientuje się w przestrzeni. Minusy? Przeciętne przyspieszenie i dominacja fizyczna. Ale jeśli oczekujemy od defensywnego pomocnika większego wpływu na grę w ataku, Klich jest najlepszym kandydatem. Dodatkowym rozwiązaniem jest obniżenie pozycji Zielińskiego, co pozwoli w pełni.

Rozmowa z Patrykiem Małeckim o ambicjach Stali Rzeszów i derbach z Resovią.

Stal ma ambitne i dalekosiężne plany, które nie kończą się nawet na Ekstraklasie. Jaki jest klimat dla piłki w Rzeszowie?

Niedawno rozmawiałem z ludźmi, którzy w Rzeszowie się urodzili, chodzą na mecze Stali od wielu lat i powtarzają jedno: w Rzeszowie od dawna brakowało piłki na dobrym poziomie. Stal rywalizowała najczęściej na poziomie trzeciej ligi, a zdarzało się niżej. Meczów z takimi firmami, jak Wisła czy ŁKS bardzo brakowało. Rzeszowianie są stęsknieni za futbolem na wysoki poziomie. Stal wróciła na zaplecze Ekstraklasy po 28 latach, więc na razie pocieszmy się jeszcze tą I ligą, choć dalsze plany faktycznie sięgają dalej.

Rzeszów to miejsce, w którym chciałby pan skończyć karierę?

Nigdy nie mówię nigdy. Nie wiem, co życie przyniesie. Kontrakt mam ważny do czerwca, chciałbym go wypełnić, a co będzie dalej? Czas pokaże. Czuję się tu dobrze.

Henryk Bolesta być może nigdy nie zostałby bramkarzem Feyenoordu Rotterdam, gdyby samochodem przez granicę chyłkiem nie przetransportował go Włodzimierz Smolarek. Dawny bramkarz Ruchu Chorzów i Widzewa mieszka tam już od ponad trzydziestu lat.

Nie miał skończonych 18 lat i umiał już tyle, że chciał próbować sił w ekstraklasie, jeżeli nawet na początku musiałby usiąść na ławce.

 – Chciała mnie Stal Mielec, już nawet tam pojechałem, trenowałem raz czy dwa razy z drużyną, zakwaterowali mnie w hotelu „Jubilat”, tuż przy stadionie. W wolnej chwili wyszedłem sobie na spacer zwiedzić okolicę, zrobiłem parę kroków w jedną, w drugą stronę i za każdym razem to samo: koniec miasta, nie ma nic do oglądania. Młody byłem, potrzebowałem innego miejsca, więc stanowczo uznałem, że tutaj grać nie chcę. Spakowałem się i wróciłem do Radomia — opowiada. Były oferty z drugiej ligi, ale on czekał na coś lepszego. Nie minęło wiele czasu i przyjechał Ruch.

 – Tam w pierwszych dniach również nie czułem się dobrze. Śląska gwara, której nie rozumiałem, w ogóle specyfika Górnego Śląska źle na mnie działa. Tym razem po dwóch tygodniach, mówię sobie: wracam! Wybrałem się na pociąg do Radomia, zachowując przy tym środki ostrożności — nie poszedłem na dworzec w Chorzowie, żeby mnie ktoś z klubu nie przyuważył, ale od razu do Katowic. Działacze Ruchu byli jednak bardziej uparci ode mnie. Znowu przyjechali i przekonali, żebym im już nie uciekał. Wreszcie zaaklimatyzowałem się w Chorzowie — wspomina.

SPORT

Arkadiusz Radomski uważa, że czas Krychowiaka w kadrze się skończył.

Jest pan zadowolony po zakończeniu Ligi Narodów?

– Nie za bardzo. Uważam, że nie gramy optymalnym składem, który ja bym widział – ale nie ja jestem trenerem. To Czesław Michniewicz dobiera zawodników i jest za to odpowiedzialny. Uważam, że grać powinien chociażby Arkadiusz Milik, z wykorzystaniem jego potencjału w ustawieniu 1-4-4-2. Zaskakuje mnie też słaba postawa Jana Bednarka w linii obrony. Jest więc kilka mankamentów, przez które słabo to wygląda i nie widzę, żeby szło ku lepszemu.

Można odnieść wrażenie, że opinia publiczna coraz krytyczniej odnosi się do seniorów reprezentacji – Kamila Glika i przede wszystkim Grzegorza Krychowiaka. Wiele osób usunęłoby ich z wyjściowej jedenastki, szczególnie tego drugiego. Co pan o tym sądzi?

– Też grałem jako defensywny pomocnik, więc mogę powiedzieć coś więcej na ten temat. I jestem tego samego zdania, że czas Grześka Krychowiaka się skończył. Nie wypadł dobrze w tych wszystkich meczach. Gra tylko do tyłu, cały czas się przewraca, wymusza faule. Jest zawodnikiem, którego od razu wykluczyłbym z pierwszej jedenastki. Co do Kamila… Może nie w takim stopniu, jak w przypadku Krychowiaka, ale moim zdaniem jego czas również się skończył. Myślę, że trzeba go mieć w kadrze do wsparcia w końcówkach meczów, bo ma duże doświadczenie, ale niekoniecznie powinien wychodzić w pierwszej jedenastce.

Niemiecki defensor, Jonatan Kotzke, w Górniku Zabrze czuje się jak w domu.

Doświadczony piłkarz zza zachodniej granicy trafił na Roosevelta na początku lipca. Podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia. Jak to było z jego transferem do Polski? – Odbył się bardzo szybko. Parę dni minęło od kontaktu z trenerem, z menedżerem i już byłem na miejscu. To był ostatni tydzień przygotowań do ligi. Przyznam, że było to dla mnie zaskoczenie, bo nie miałem takiej opcji w głowie. Całą karierę spędziłem w Niemczech. Myślałem, że dalej będę tam grać, jednak ucieszyłem się z takiej propozycji i jestem zadowolony z przeprowadzki – mówi Jonatan Kotzke.

W poprzednim sezonie zaliczył spadek z 2. Bundesligi z jedenastką z Ingolstadt. – To był dla nas ciężki sezon. Od początku mieliśmy problemy, czy to z przodu, czy z tyłu, a jak nie trafia się do siatki, to trudno o wyniki i punkty. Nie ułożyło się tak, jak wszyscy by chcieli w klubie – tłumaczy.

Jak po kilkutygodniowym pobycie w naszym kraju ocenia ekstraklasę na tle zaplecza Bundesligi? – W drugiej lidze niemieckiej jest pięć, sześć topowych i silnych zespołów, reszta walczy. Podobnie w ekstraklasie – kilka czołowych drużyn, a reszta stara się jak może. Każdy tutaj może wygrać z każdym. Co do mnie, to przede wszystkim chcę grać w wyjściowym składzie. Pokazywać się z jak najlepszej strony i wygrywać. Najważniejsze jest każde kolejne czekające nas spotkanie. Dla mnie decyzja o przenosinach, patrząc z perspektywy kilku miesięcy, była dobra. W klubie jest bardzo dobra atmosfera, wielkie zainteresowanie ze strony kibiców. Do tego trener, który mi ufa. To dodaje pewności siebie – zaznacza.

Rozmowa z Marcinem Stokłosą, wiceprezesem Ruchu Chorzów.

W skali od 1 do 10, jak duże jest zaskoczenie tym, jak się układa dla Ruchu ten sezon?

– Trudno oceniać mi to na skali, ale z pewnością jest zaskoczenie. Przed sezonem liderowanie tabeli na tym etapie rozgrywek pewnie było w sferze marzeń. Realnie liczyliśmy, że będziemy w czołowej ósemce. Nie powiem nawet, że szóstce, a właśnie ósemce. Celem było spokojne utrzymanie i… nadal to nim jest. Za szybko, by mówić, że chcemy czegoś innego. Na razie jesteśmy wszyscy pozytywnie zaskoczeni.

Apetyt rośnie?

– Musi. To jest Ruch Chorzów! Tu zawsze będzie presja, apetyt, chęć sięgnięcia po więcej. Takimi jesteśmy ludźmi, że nie zadowalamy się tym, co już jest. Cały czas chcemy iść do góry. Ale bez chorego ciśnienia. To na pewno.

Często mówi się o potrzebie aklimatyzacji, czasu na budowę drużyny. Jak to się robi, by tak dobrać ludzi, aby zatrybiło od pierwszej kolejki?

– Nie czuję się kimś, kto mógłby udzielać wskazówek. My na pewno nie braliśmy ludzi z łapanki. Wcześniej sporo z zawodnikami rozmawialiśmy, obserwowaliśmy ich, widzieliśmy, jak się zachowują. Poszła za tym też opinia środowiskowa. Nie było tak, że jeden albo drugi menedżer podrzucał jakiegoś zawodnika, a Ruch mówił: „Tak, bierzemy!”. Dokonywaliśmy własnego researchu i to zdało egzamin. Kontraktowaliśmy ludzi głodnych gry, a nie „spadochroniarzy”, choć tacy też byli nam oferowani. Duże nazwiska, za duże pieniądze… Wiedzieliśmy jednak, że to po prostu nie zagra. Pozyskaliśmy zawodników, którzy chcą dalej się rozwijać. W tej chwili to działa. Oby jak najdłużej.

FAKT

Pavol Stano wróży dużą przyszłość Jakubowi Kiwiorowi.

FAKT: Kiedy prowadził pan Żilinę, średnia wieku tej drużyny wynosiła niewiele ponad 21 lat. A mimo to „ekipa dzieciaków” w sezonie 2020/2021 zajęła czwarte miejsce w lidze i grała w finale Pucharu Słowacji. Jaki udział w tych sukcesach miał Jakub Kiwior?

 – To nie ja stałem za jego transferem z drugoligowej Podbrezowej, więc zanim do nas trafił, nie kojarzyłem go z boiska. Jednak kilka treningów wystarczyło, żeby przekonał mnie do swoich umiejętności. Patrząc na to, jak podchodzi do pracy, jak się prezentuje, byłem pewien, że jest jedynie kwestią czasu, gdy trafi do klubu dużego formatu. I proszę, tego lata media donosiły, że AC Milan oferował Spezii za Kubę 18 milionów euro!

Czym tak ujął pana Kiwior?

Miał wielki zapał do pracy. Oprócz normalnych treningów z drużyną, ćwiczyłem go indywidualnie. W krótkim czasie zrobił niesamowity postęp. Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ma perfekcyjną technikę, świetnie odczytuje grę, umie się ustawić. Jest zwrotny, szybki, dobrze gra głową i od tyłu rozpoczyna akcję drużyny. Dla mnie to urodzony środkowy obrońca, ale to dobrze, że w Spezii jest ustawiany jako defensywny pomocnik. Dzięki temu, że ma mniej miejsca i czasu, musi błyskawicznie reagować, podejmować decyzje i staje się bardziej wszechstronny.

SUPER EXPRESS

Rozmówka z ojcem Karola Świderskiego.

Ojciec kadrowicza wierzy, że reprezentacja Polski wypadnie o wiele lepiej na mistrzostwach świata, niż miało to miejsce w poprzednich latach. – Mam nadzieję, że tym razem wyjdziemy z grupy – prognozuje. – Jestem optymistą. Tak do tego trzeba podchodzić. Jeśli piłkarze nie będą stawiać przed sobą takiego celu, to po co jechać do Kataru? Tylko po to, aby zagrać trzy mecze? Trzeba myśleć pozytywnie. Nie można od razu skreślać naszej drużyny. Chciałbym, aby nasz zespół zaszedł jak najdalej w finałach – zaznaczył.

Zdradził, jakie ma marzenie związane z synem: – Wierzę w to, że Karol znajdzie się w kadrze na mundial, a na nim zagra i strzeli gola – mówi. – To byłaby piękna chwila. Trzymam kciuki, aby to mu się udało. Ale wszystko zależy od selekcjonera, czy go w ogóle zabierze na turniej. Na pewno trener ma obawy, czy syn do startu mistrzostw utrzyma formę. Wszystko przez to, że w MLS zaraz sezon się skończy – martwi się.

Fot. Newspix

Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Piechniczek: – Lewandowski nie może zwalniać selekcjonerów

Wrze wokół kadry po mistrzostwach świata. Reprezentacja wróciła już do Polski, ale gorących tematów nie brakuje – dyskusje na temat oceny mundialowego wyniku kadry, kontrowersje wokół rządowych premii i doszukiwanie się szpilek wymierzonych w Czesława Michniewcza w słowach Roberta Lewandowskiego.  Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Keane: – Taniec Brazylijczyków to brak szacunku dla rywali

Brazylijczycy awansowali do ćwierćfinału katarskich mistrzostw świata w iście tanecznym kroku. Po każdej z bramek odstawiali bowiem rytmiczne pląsy, zapraszając do nich nawet swojego trenera Tite. Nie wszystkim podobała się jednak taka postawa Canarinhos.  – Nigdy nie widziałem tak dużo tańca. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje, jakbym oglądał program taneczny. Nie podoba mi się to. Ludzie mówią, że to ich kultura. Ale myślę, że to naprawdę brak szacunku dla rywala, po prostu, […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Moriyasu: – Japonia się podniesie

Hajime Moriyasu podszedł do kibiców i wykonał charakterystyczny dziękczynny ukłon po porażce w rzutach karnych z Chorwacją. Dla 54-letniego Japończyka sukces odniesiony w fazie grupowej mundialu był osobiste odkupienie za wydarzenia z sprzed dwudziestu dziewięciu lat, które przeszły do historii jako Agonia w Dosze.  – Nie sądzę, żeby moi piłkarze przegrali z presją w serii rzutów karnych. Byli odważni. Walczyli 120 minut. Muszę pochwalić ich za wysiłek. Chcieliśmy wygrać, to jasne […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Dziuba: – Nie mogę znieść Polaków

Rosja po barbarzyńskim ataku na Ukrainę całkowicie zasłużenie znalazła się na marginesie światowego futbolu i straciłam szansę na występ w barażach o udział w katarskim mundialu, na którym jednak raz po raz spotyka się z absurdalnymi głosami wsparcia. Ciepłe uczucia wobec Rosja deklarowali chociażby Serbowie, a Dejan Lovren potrafił powiedzieć, że „przykro mu, że jego rosyjscy przyjaciele nie są na mundialu”. Teraz ozwał się Artiom Dziuba.  Reprezentant Rosji został zapytany o to, z kim chciałby […]
05.12.2022
Prasówka
05.12.2022

PRASA. Matthaus: Piłkarski świat wam odjeżdża

Reprezentacja Polski przegrała z Francją 1:3 i pożegnała się z mundialem w Katarze. W poniedziałkowej prasie nie może być więc innego tematu, niż przyszłość naszej kadry. Są tacy, którzy widzą ją raczej w czarnych barwach… PRZEGLĄD SPORTOWY Lothar Matthaus krytykuje reprezentację Polski po meczu z Francją Jak pan ocenia nasz mecz przeciwko Francji? Słusznie uważamy, że był to najlepszy występ reprezentacji Polski w Katarze? Widziałem wszystkie mecze Polaków podczas tego mundialu […]
05.12.2022
Piłka nożna
03.12.2022

PRASA. „Tylko Szczęsny przyjechał w formie godnej uczestniczenia w MŚ”

Mecz z Francją, echa meczu z Argentyną. Generalnie mundial, mundial, mundial. Sobotnia prasówka.  SPORT Rozmowa z Januszem Białkiem, byłym selekcjonerem reprezentacji Polski U-19 i U-20. Był pan zaskoczony jednostronnym przebiegiem meczu Polska – Argentyna? – Na pewno spodziewałem się czegoś innego w wykonaniu naszej reprezentacji. Po poprzednim, zwycięskim meczu z Arabią Saudyjską, powiało nutką optymizmu, wydawało się, że jesteśmy w stanie zbudować coś sensownego i dobrego. […]
03.12.2022
Prasówka
02.12.2022

PRASA. Szczęsny: Za stary jestem, żeby podziwiać piękno piłki

W piątkowym prasie jedynym tematem jest oczywiście mundial. Trwa dyskusja o stylu gry reprezentacji Polski i naszych szansach w meczu z Francją.  PRZEGLĄD SPORTOWY Wojciech Szczęsny o awansie do 1/8 finału mundialu Włosi piszą, że Polacy powinni postawić panu pomnik w podzięce, bo „bez Wojciecha Szczęsnego byłaby sportowa masakra”. Najpierw musieliby mnie „odkamieniować” za to wszystko, co działo się po poprzednich wielkich turniejach. I z tych kamieni rzeczywiście mogliby postawić pomnik. […]
02.12.2022
Prasówka
30.11.2022

PRASA. Kasperczak: Nie ma co kalkulować. Mamy 1. miejsce i trzeba je utrzymać

Prasa w dniu meczowym? Niespodzianka – wszyscy mówią o meczu Polska kontra Argentyna. Zapraszamy na przegląd prognoz, ocen i wątpliwości. Sport Janusz Kudyba o mundialu. Cztery punkty w dwóch meczach – taki dorobek reprezentacji Polski w mistrzostwach świata satysfakcjonuje pana jako kibica? – Myślę, że tak, biorąc pod uwagę całokształt. W meczu z Meksykiem prawie wszyscy narzekali na styl gry naszej reprezentacji, ale trener Czesław Michniewicz zrobił to z premedytacją. […]
30.11.2022
Prasówka
29.11.2022

PRASA. Po raz pierwszy od czterdziestu lat świat mówi o Polakach na MŚ

Wtorkowa prasa to jeden wielki mundial i zbliżający się mecz z Argentyną. PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa z Mario Kempesem, który dał nam się we znaki w 1978 roku. Przeciwko Arabii w końcu na mundialach przełamał się Robert Lewandowski. Zawsze jest jakiś pierwszy raz (śmiech). Przyglądałem się ostatnio Lewandowskiemu i zachowywał się dość dziwnie. Jednak inaczej niż zwykle. Nie tylko jeśli chodzi o sprawy czysto piłkarskie. Dużo protestuje, narzeka, rozkłada […]
29.11.2022
Prasówka
28.11.2022

PRASA. Matthaus: Gdybyście tak zagrali z Meksykiem, już mielibyście awans

„Fakt” koronuje Czesława Michniewicza, „Sport” daje dziesiątkę Wojciechowi Szczęsnemu, Lothar Matthaus docenia poprawę w grze Polaków. Prasa wciąż żyje meczem z Arabią Saudyjską. Sport Oceny za mecz Polska – Arabia Saudyjska. Wojciech SZCZĘSNY – 10 W zasadzie zabrakło skali, by ocenić to, co zrobił w tym spotkaniu. Sytuacja przy rzucie karnym to bezapelacyjnie kandydatura numer jeden do interwencji mundialu. I nie ma znaczenia, że gdyby dobitka Saudyjczyka była celna, […]
28.11.2022
Liczba komentarzy: 28
Subscribe
Powiadom o
guest

28 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
pszenica
pszenica
2 miesięcy temu

A kogo wy chcecie do tej kadry za Krychowiaka przy obecnym szpitalu na tej pozycji? O ile za Modera trzymam kciuki bo koleś na nasze warunki to artysta, to Bielik wiecznie jest albo kontuzjowany albo wraca po urazie. Góral może nie dać rady wrócić do formy a nawet składu Bochum po kontuzji. Linettego pozwolę sobie zostawić bez komentarza. Był jeszcze ten jeden co szedł z płaczem do mediów że powołania nie dostał, a strzelił bramkę Anglii przecież (chuj, że na farcie i mógł ją wbić ktokolwiek inny). Zmienił Krychę w meczu z Belgią i zaczęli nim kręcić jak gównem w betoniarce a środek pomocy całkiem upadł – jedyny plus, że już ani on sam ani nikt inny nie oburza się o brak powołania dla średniaka z ligi bądź co bądź lepszej niż eklapa. Tu dochodzimy do ulubieńców komentujących na weszło – Dąbrowskiego. Chłop przez 30 lat poważną piłkę powąchał tylko jak Pogoń miała okazję z kimś zagrać w kwalifikacjach do pucharów. Na naszą ligę mocny, prawda, ale powoływać chłopa bo wygrywa środek pola z Murawskim, Amaralem, Gvilia czy Sliszem to ponury żart. Jak będziemy grali kwalifikacje do Euro z jakąś Czarnogórą to można go wystawić dla testu, ale jak wyjdzie grać z Meksykiem i Argentyną to chłop jeszcze w drodze powrotnej do Polski w szoku będzie. Już nieironicznie lepiej wziąć Augustyniaka, chociaż pamięta z ligi rosyjskiej jak to jest gonić za ściąganymi tam na potęgę zdolnymi Latynosami i będzie wiedział czego się spodziewać. W obecnej sytuacji zostaje się modlić o to, by Bielik na mundial trafił ze swoimi kilkoma tygodniami w roku kiedy nie jest kontuzjowany lub ma rehabilitację i o to żeby Poręba dalej łapał minuty w Ligue1 i dalej się tam dobrze prezentował. Innych opcji za Krychę na ten moment zwyczajnie nie ma, skoro Piotrowski z Łudogorca na zgrupowaniu nie przekonał do siebie sztabu. Fajnie też jakby Goralskiemu zaczęło się układać w Bochum – i tak z dwojga złego Krycha lepszy, ale z jego oddechem na plecach może zacznie się starać bardziej, jak ze Szwecją.

Mokebe69
Mokebe69
2 miesięcy temu
Reply to  pszenica

Kogokolwiek, kto potrafi:

  • podawać piłkę w różnych kierunkach (nie tylko do najbliższego zawodnika, lub do tyłu)
  • biegać szybciej od przeciętnego emeryta
  • szybciej podejmować decyzje na boisku, a nie zwalniać każdą akcję

Problem w tym, że czas na testowanie takich zawodników już minął, a miejsce w kadrze wciąż zajmują takie piłkarskie trupy jak Krychowiak i Glik. Cudowny będzie ten mundial, nie mogę się doczekać.

Krab
Krab
2 miesięcy temu
Reply to  Mokebe69

No to kolega wyżej, zapytał: kto? Ja przychylam się do zdania że nie ma takiego zawodnika. Krychowiak jest irytujący, zwłaszcza dlatego że dawno temu za górami, za lasami oglądało się go przyjemnie, a teraz nie, natomiast wciąż jest lepszą opcją niż Piotrowskie, Damiany Szymańskie itp, bo tamci zwyczajnie są jeszcze słabsi.

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
2 miesięcy temu
Reply to  Krab

Kiwior w Spezii gra jako defensywny pomocnik. Dlaczego w kadrze miałby nie grać?

pszenica
pszenica
2 miesięcy temu

A kogo wtedy postawisz jako lewonoznego wyprowadzającego piłkę obrońcę? Bez Kiwiora na obronie Zalewski będzie miał cięższa grę, a już w ogóle jak ktoś wpadnie na pomysł postawienia na lewego środkowego Gliksona albo Betoniarka. Kiwior na SPD miałby sens gdyby powołać Bochniewicza i postawić go na LŚO, dorzucić Dawidowicza i wywalić kogoś z dwójki Glik/Bednarek. Najlepiej obu i zastąpić nawet Wieteską. Ale czy Czesiu będzie miał odwagę mieszać przy defensywie przed mundialem i zmieniać Kiwiorowi pozycję na której w kadrze zachwyca dziennikarzy? Chyba zbyt duża odpowiedzialność jak na niego. 🙂

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
2 miesięcy temu
Reply to  pszenica

Ale zostawienie tej układanki tak, jak jest teraz, to proszenie się o bęcki. Będzie powtórka z rozrywki. Z tym, że drugi mecz w grupie gramy z outsiderami, więc dopiero po 3-im meczu uzmysłowimy sobie, jak bardzo jesteśmy słabi.

Pawełek
Pawełek
2 miesięcy temu
Reply to  pszenica

Minusuja już fanatycy dracego pizde emeryta z Włoch xd

Pawełek
Pawełek
2 miesięcy temu

Gdzie Ty widziałeś Kiwiora w spezii na defpomie? Od dawno gra stopera w trójce i to jest pozycja na której jest najlepszy, która jest ważniejsza dla nas w kadrze.

Edward
Edward
2 miesięcy temu
Reply to  Krab

Jest Wdowiak…szybki, z przeglądem pola i …dobrym strzałem. A za Glika b. stoper Cracovii aktualnie w Anglii (zapomniałem nazwiska a brzydko przekręcać)

pszenica
pszenica
2 miesięcy temu
Reply to  Mokebe69

Więc ja tylko i aż pytam – co to za piłkarz, którego opisujesz? Bo ja takiego zdrowego (Moder, Bielik) i w formie (Żurkowski) aktualnie nie widzę. Najbliżej można stawiać na Porębę (moim zdaniem nie jest jeszcze gotowy ale tonący brzytwy się chwyta) lub dać kolejną szansę Kozłowskiemu z Vittese. Ani on ani klub nie zachwycają na ten moment, ale w przeciwieństwie do Żurkowskiego chociaż jest ograny. Gorzej nie będzie.

Bebeto
Bebeto
2 miesięcy temu
Reply to  pszenica

Augustyniak w Legii wygląda bardzo dobrze, uważam że powinien dostać szansę w kadrze i wcale nie będę zdziwiony jak zagra dużo lepiej od Krychy…

Flinstone
Flinstone
2 miesięcy temu
Reply to  pszenica

Ciekawe co by Sousa na to powiedział bo był to jedyny autorytet którego można i warto było posłuchać ….

Wojtas
Wojtas
2 miesięcy temu
Reply to  Flinstone

Co by o Sousie nie mówić, to w kwestii piłkarzy był merytoryczny i jak widział problem, to starał się go w miarę możliwości eliminować, a nie latał do mediów z płaczem, że nie mamy lepszych piłkarzy od Krychy.
No nie mamy i co? Dalej będziemy grali dwoma 10 i byle kim w środku pola? Innych opcji ustawienia już nie ma?
Poza tym widać różnicę w motywacji zawodników. Za Sousy była walka do końca.
Za Czesia wróciliśmy do machania łapami, oblężonej twierdzy i złych podszeptów.
Tak, zapowiada się wspaniały mundial.

Andy
Andy
2 miesięcy temu
Reply to  pszenica

Brać do kadry Romanczuka! Tytan pracy. Czyści pole, jest wszędzie. Wielkie serce, pracowity, zero gwiazdorzenia

Ugly kid Joe
Ugly kid Joe
2 miesięcy temu
Reply to  Andy

Idąc tym tropem weźmy jeszcze Wlazło z Stali Mielec. Bez jaj koorwa.

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
2 miesięcy temu

Całkowicie się z Arkiem Radomskim zgadzam. Tak wielu ludzi widzi, że Krychowiak osłabia kadrę, a Michniewicz z uporem maniaka zaklina rzeczywistość. Krychowiak już dawno powinien zakończyć karierę reprezentacyjną, bo tylko człapie po boisku i ciągle się przewraca. Żeby Krycha zagrał 1 udany mecz, to najpierw musi 5 zawalić. Że Szwecją wywalczył rzut karny i pomógł, bo wszedł w drugiej połowie. Na 90 minut

Co do Glika też się zgadzam. To też już nie jest piłkarz na pełne 90 minut.

Michniewicz boi się wymiany pokoleniowej w kadrze i mocno się na tym przejedzie.

Na Mundialu wszyscy będą grali na Krychowiaka, bo albo bez problemu go ograją, albo szybko złapie dwie żółte i osłabi drużynę.

nonpossumus
nonpossumus
2 miesięcy temu

Łatwo jest powiedzieć „Krycha won” ale kto za niego? Przy kontuzjach Modera, Bielika, Góralskiego? Żurkowski, Poręba, Damian Szymański? Żaden z nich nie daje gwarancji dobrej jakościowo zmiany.

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
2 miesięcy temu
Reply to  nonpossumus

Każdy z nich daje gwarancję, że będzie zapieprzał, a nie tylko się przewracał i łapał głupie kartki.

Krychowiak daje gwarancję KOMPROMITACJI I WSTYDU!!!

Lukasz
Lukasz
2 miesięcy temu

Zapieprzać to możesz na budowie. Na boisku to gra się w piłkę, samo zapieprzanie nic nie daję więc jeśli mamy wstawiać piłkarza tylko dlatego żeby biegał to może wstawić tam maratończyka? Nie ma kim zastąpić Krychowiaka i taka prawda

My wish
My wish
2 miesięcy temu

Przydałaby się jakaś siatkonoga tak jak przed mundialem w Rosji.
Ale teraz niech w nią grają tylko Glik, Krychowiak, Klich i Bereszyński. I niech grają aż do skutku.

Geralt z Livii
Geralt z Livii
2 miesięcy temu

Dalsze powoływanie Krychowiaka pokazuje, jaką jesteśmy futbolową pustynią. Nie ma kto zastąpić tak nieporadnego człapaka.

Liliangarcia
Liliangarcia
2 miesięcy temu

Wymiana Krychowiaka na Klicha i tyle są te dziennikarskie rozważania warte. Mamy dziurę w środku pola i nie ma kogo wstawić.

Proboszcz
Proboszcz
2 miesięcy temu

Grając z Krychowiakiem gramy w osłabieniu (hamulcowy ) , grając bez Krychowiaka to nawet w 10 lepiej by nam poszło , zrobił się sztuczny problem narodowy o Krychowiaka ,widzimy jak gra (czyli beznadziejnie ) ale lobbyści reprezentacji wciskają nam kit (naśladują naszego Pinokio ) ,że bez Krychy to się nic nie da i nie uda ,takie towarzystwo wzajemnej adoracji

Flinstone
Flinstone
2 miesięcy temu
Reply to  Proboszcz

Opuścił Rosję w ramach negocjacji , wiec teraz jesteśmy na niego skazani

9nine6ix
9nine6ix(@9nine6ix)
2 miesięcy temu

Na końcu ładna niunia

Proboszcz
Proboszcz
2 miesięcy temu
Reply to  9nine6ix

Jak to dobrze że chłopaki przestali Ci się już podobać , nareszcie !

Maciej
Maciej
2 miesięcy temu

Radomski, ty już więcej się nie wypowiadaj…….grałeś w piłkę 100 lat temu i twoje myślenie ma 100 lat, A w piłce to przepaść.

waffek
waffek
2 miesięcy temu

Widać, że n00b. Jak skończył jak przed nimi najważniejsze zadanie w ich historii gry w kadrze – przyjąć główne uderzenie krytyki na siebie po nieudanych mistrzostwach, a nie łatwo będzie osłonić tak postawnej budowy personę.