Wtorkowa prasówka.

Kosowski: Nie ma sensu naruszać hierarchii bramkarzy w kadrze

PRZEGLĄD SPORTOWY

Dla kilkunastu reprezentantów właśnie we wrześniu w Lidze Narodów toczy się kluczowa walka o wyjazd do Kataru.

(…) My skupimy się jednak na tych, którzy do ugrania podczas tego tygodnia mają najwięcej. Jednym z nich jest Bartłomiej Drągowski. Selekcjoner zabierze do Kataru trzech bramkarzy. Wiadomo, że Wojciech Szczęsny będzie w tej grupie, pominięcia raczej nie musi się obawiać Łukasz Skorupski, który jest w kadrze od wielu lat. Trwa walka o trzeci bilet, a zaangażowani w nią są Kamil Grabara i właśnie Drągowski. Na zgrupowaniu jest jeszcze Radosław Majecki, jednak on przyjechał awaryjnie w miejsce kontuzjowanego bramkarza FC Köbenhavn. Nieobecność wychowanka Ruchu Chorzów może wykorzystać golkiper, który latem trafił do Spezii i z marszu stał się jej podstawowym zawodnikiem. Na zgrupowanie przyjechał jako bohater swojego nowego klubu. „Uratował trzy punkty” – tak podsumowano jego występ z Sampdorią (2:1). Teraz kluczowym dla niego jest, by wysoką formę pokazać również w kadrze.

Podobnie jak Grabary, na obecnej zbiórce brakuje Adama Buksy, który dopiero wraca do formy po kontuzji, jaką leczył od czerwca. Z tego powodu dopiero we wrześniu zadebiutował w Lens. Jednak jego sytuacja wydaje się o wiele lepsza. – Mam nadzieję, że Adam dojedzie na listopadowe zgrupowanie – rzucił w poniedziałek Michniewicz. A skoro sam zapowiedział, że wtedy zaprosi tylko tych, którzy polecą do Kataru, to wniosek jest jasny: 26-letni napastnik jest na jego 18-osobowej liście pewniaków. To komplikuje sytuację Krzysztofa Piątka i Karola Świderskiego – jeśli selekcjoner zdecyduje się zabrać czterech napastników, któryś z nich może zostać w domu, szczególnie, że w grę wciąż wchodzi kandydatura Dawida Kownackiego. W najtrudniejszej sytuacji jest dziś Szymon Żurkowski, który do niedawna nie tylko miał na mundial polecieć, ale i być podstawowym zawodnikiem kadry. Sprawę skomplikowała jednak sytuacja klubowa 24-latka. Żurkowski wrócił do Fiorentiny, z której był wypożyczony do Empoli i utknął na ławce rezerwowych. W tym sezonie wyszedł na boisko tylko dwa razy, przebywał na nim łącznie 30 minut.

Jan Bednarek nie gra w swoim klubie, od ponad miesiąca nie wybiegł na boisko w meczu Premier League. Mateusz Klich gra, ale jest tylko rezerwowym i uciułał zaledwie 130 minut.

Gerrard pozyskał 26-latka dlatego, że poważnej kontuzji doznał Diego Carlos. Parę środkowych obrońców tworzą w tym momencie Ezri Konsa i Tyrone Mings. I dwa ostatnie mecze mogą zapisać sobie na plus. Najpierw powstrzymali Manchester City (1:1), następnie zachowali czyste konto ze Świętymi (1:0). Trzeba zatem zakładać, że Bednarek na szansę będzie musiał poczekać.

– Zdaję sobie sprawy, że potrzebuję cierpliwości. Ale będę ciężko pracował na treningach, by wywalczyć miejsce w podstawowym składzie – powiedział piłkarz w rozmowie z Canal+ Sport. Wytłumaczył przy okazji, dlaczego zdecydował się przenieść z południa na północ Anglii: – Potrzebowałem nowego bodźca i wyzwania. W Southampton miałem moment, w którym stanąłem w miejscu. Nie rozwijałem się tak, jak bym tego chciał. Mam jedną karierę i chciałbym ją wykorzystać w stu procentach.

Ostatnio w Southampton na pewno nie wykorzystywał. Przede wszystkim Bednarek stracił miejsce w składzie. Dwa pierwsze spotkania tego sezonu rozegrał, ale po sześciu w sumie straconych golach menedżer Ralph Hasenhüttl zaczął szukać nowych rozwiązań i Polak nagle wypadł z jego planów. Nagle, ponieważ środkowy obrońca zawsze był jednym z najbardziej zaufanych ludzi austriackiego szkoleniowca. Najwidoczniej to zaufanie się jednak wyczerpało, a w zespole Świętych w obronie bryluje teraz zaledwie 20-letni Armel Bella-Kotchap, którym zachwyca się cała Anglia.

Memphis Depay w Barcelonie ma słabszą pozycję od Roberta Lewandowskiego, ale w kadrze nieoczekiwanie strzela ostatnio jeszcze więcej od niego.

Jest najważniejszym piłkarzem w formacji ofensywnej drużynie Van Gaala, z którym się świetnie zna, choć ich relacje nie zawsze były dobre. Debiutował w kadrze w 2013 r. podczas poprzedniej kadencji obecnego selekcjonera, ten postawił na niego podczas mundialu, a w 2015 r. sprowadził do Manchesteru United, który objął po mistrzostwach świata.

Tam nie szło dobrze. W pewnym momencie Van Gaal wysłał go nawet do drugiej drużyny. Depay poprosił o możliwość dodatkowych treningów z ówczesnym asystentem Ryanem Giggsem, aby popracować nad grą lewą nogą, na co Van Gaal się nie zgodził. „Powiedział mi, że z moją lewą nogą wszystko jest w porządku, a problem leży w głowie. Coraz bardziej czułem, że nic dobrego ze współpracy z Van Gaalem nie będzie” – opisywał w swojej autobiografii.

Van Gaal polecił mu pracę z trenerem mentalnym. – Gdy po raz trzeci odmówiłem pracy ze wskazanym przez niego specjalistą, długo się do mnie nie odzywał. Do końca sezonu siedziałem na ławce, aż wziął mnie na rozmowę, aby mi powiedzieć, że kolejny sezon będzie jeszcze trudniejszy, bo kupią nowych napastników. Przed ostatnim meczem, finałem Pucharu Anglii z Crystal Palace, wysłał mnie na trybuny. Jak nauczyciel, który stawia w kącie niegrzecznego ucznia – opisywał swoje uczucia.

W ostatnich trzech meczach Piast Gliwice strzelił sześć goli. W każdym udział miał Damian Kądzior.

Ostatnie podania Kądziora wyróżnia powtarzalność. Widać, że jest to element ćwiczony i nie ma mowy o przypadku. Mecz ze Śląskiem i gol Constantina Reinera? Padł po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z lewej strony boiska. Kądzior identycznie podawał przy dwóch z trzech trafień w starciu z Górnikiem. Najpierw zakręcił piłkę do Ariela Mosóra, ale ostatecznie pechowo do własnej siatki wbił ją Richard Jensen. Potem takie samo zagranie na bramkę zamienił Kamil Wilczek. W końcu mecz z Miedzią i zwycięski gol Jakuba Czerwińskiego, który strzelony został po podaniu Kądziora z wolnego, tym razem z prawej strony boiska. W starciu z Miedzią pierwszą asystę miał po centrze z rzutu rożnego. Jego jedyna asysta z gry w tym sezonie to podanie do Felixa w Krakowie. I na to po ostatnim, piątkowym spotkaniu ze Śląskiem zwrócił uwagę trener Waldemar Fornalik. – Damian daje nam asysty ze stałych fragmentów. Z gry? Nie do końca – mówił szkoleniowiec, który w poniedziałek obchodził pięciolecie pracy w Gliwicach.

 – Ostatnie podania Damiana cieszą, ale jednak taka gra powoduje, że Piast może być łatwy do rozpracowania dla przeciwnika. Jeśli rywal będzie grał mądrze, realizował założenia trenera i podpowiedzi jego sztabu, w tym te dotyczące stałych fragmentów, może pojawić się problem – analizuje Kaszowski.

Kamil Kosowski uważa, że nie ma sensu naruszać hierarchii bramkarzy w reprezentacji Polski.

W internecie znów trwa dyskusja na temat braku powołania dla Rafała Gikiewicza. Nie wiem, który raz jest to przerabiane, ale moim zdaniem trwa to już za długo. Gdyby Rafał tak często o tym nie mówił, to dawno dostałby powołanie i zagrał w reprezentacji. On sam po raz kolejny zabrał głos i stwierdził, że na kartkach wiszących na jego lodówce nie ma już kadry. Trzeba to uszanować i nie robić z tego tragedii. W reprezentacji mamy jasną hierarchię bramkarzy. Wojciech Szczęsny jest numerem jeden i to nie podlega żadnej dyskusji. Drugim bramkarzem jest Łukasz Skorupski, który żadnego trenera nigdy nie zawiódł. Łukasz Fabiański pożegnał się z występami w kadrze i to trzeba uszanować. A pozycje trzeciego i czwartego bramkarza powinny być zarezerwowane dla młodych zawodników, którzy w przyszłości zastąpią Szczęsnego i Skorupskiego. Mamy Radka Majeckiego, Karola Niemczyckiego, Bartłomieja Drągowskiego, Kamila Grabarę – naprawdę jest z kogo wybierać i wokół tych zawodników powinien operować Michniewicz. A Rafał Gikiewicz? Niech robi swoje w Bundeslidze. Jest jednym z najlepszych bramkarzy w tej lidze, kilkukrotnie został już wybrany na najlepszego gracza kolejki i na tym powinien się skupić. Nic na siłę.

SPORT

W kadrze „Oranje” znalazło się trzech debiutantów, w tym 38-letni bramkarz.

(…) Namiastkę rywalizacji miał za to w lidze holenderskiej Sebastian Szymański, który w meczu Feyenoordu z PSV Eindhoven zmierzył się z Codym Gakpo. Napastnik „Oranje” zagrał znakomicie, zdobył bramkę, miał 3 asysty i PSV wygrywając 4:3 został nowym liderem. To jedyny piłkarz z Eindhoven w holenderskiej kadrze. PSV został nowym liderem wyprzedzając Ajax, który po 6 wygranych stracił pierwsze punkty. Przegrał z AZ Alkmaar 1:2, przy jedynej bramce „Joden” asystował powołany do reprezentacji 20-letni Kenneth Taylor. Z 8 piłkarzy Ajaksu powołanych do kadry zagrali wszyscy, poza pierwszym składem był tylko Davy Klaassen. Bramkarz Remko Pasveer jest drugim debiutantem z Ajaksu obok Taylora, od którego jest… prawie dwa razy starszy. Ma już 38 lat. Trzecim nowicjuszem w kadrze Holandii jest 28-letni bramkarz Heerenveen Andries Noppert, po części zawdzięczający powołanie Pawłowi Bochniewiczowi. Polak jest mocnym punktem defensywy Heerenveen, a do tego w ostatnim meczu Eredivisie z Twente strzelił gola na wagę zwycięstwa 2:1. Noppert w czterech meczach ligowych zachował czyste konto, w dwóch puścił po jednej bramce, z Ajaksem… pięć.

Trybuny na meczach Piasta Gliwice świecą pustkami.

Efekt pandemii, niezbyt porywający styl i gra w kratkę. To wydają się być główne przyczyny tego, że w tym sezonie średnia frekwencja przy Okrzei nieznacznie przekracza trzy tysiące widzów. Gdy jakiś kibic innej ekstraklasowej drużyny chce dopiec fanom Piasta, zawsze schodzi na temat frekwencji. Tak było niedawno przy okazji derbów Górnego Śląska, gdy gliwiczanie gościli w Zabrzu, a mecz oglądało ponad 18 tysięcy widzów. To nic odkrywczego, bo Piast po prostu ma mniejszą kibicowską bazę od kilku śląskich klubów, choć od lat walczy, by ją powiększyć. Niestety, liczby pokazują, że jest coraz trudniej zachęcić, by te osoby meldowały się na trybunach. Co może być tego przyczyną?

W tym sezonie gliwiczanie mają już za sobą cztery domowe mecze. Średnia widzów na nich wynosi 3326 i w zestawieniu ekstraklasowych klubów Piasta trzeba szukać pod koniec ligowej stawki. Zespołowi trenera Waldemara Fornalika przełożono co prawda mecz z najatrakcyjniejszym przeciwnikiem, czyli Rakowem Częstochowa, ale jak na letnie kolejki, liczby nie robią wrażenia. Tym bardziej, że za oknami robi się coraz chłodniej i część kibiców wybierze komfortowe warunki oglądania meczów, czyli ciepłe kapcie i fotel w domu. To z pewnością nie pomoże dźwigać ligowej frekwencji.

FAKT

Rafael Lopes jako zawodnik AEK-u Larnaka wrócił na stadion Cracovii przy okazji meczu z Dynamem Kijów w Lidze Europy.

– Dla mnie to był bardzo szczególny mecz. Granie na tym stadionie wywołało we mnie sporo emocji. Bardzo się cieszę, że obiekt Cracovii przyniósł nam szczęście – mówi w rozmowie z Faktem piłkarz. Jego drużyna niespodziewanie pokonała wicemistrzów Ukrainy (1:0), a decydującego gola zdobył z rzutu wolnego były gracz Pogoni Szczecin Adam Gyurcso (31 l.).

– To było trudne wyzwanie. Dynamo jest bardzo doświadczoną drużyną, która ma na koncie zdecydowanie więcej występów w europejskich pucharach – relacjonuje Portugalczyk. Po strzelonym golu Cypryjczycy zostali zepchnięci do defensywy. – Musieliśmy cierpieć. Tak czasem się zdarza w futbolu. Przeżywaliśmy trudne momenty zarówno jako piłkarze, jak i jako rodzina. Ale dzięki temu po meczu mieliśmy co celebrować. Według mnie zasłużyliśmy na to zwycięstwo – dodaje gracz, który trafił do cypryjskiego klubu latem z Legii Warszawa.

SUPER EXPRESS

Leszek Ojrzyński o sytuacji Korony Kielce.

„Super Express”: – Jaki jest cel Korony w tym sezonie?

Leszek Ojrzyński: – Od początku mówiłem, że będzie czekał nas ciężki bój o utrzymanie. To dla nas najważniejszy cel, a co ugramy powyżej, to będzie sukces. Nie szaleliśmy na rynku transferowym. Brakuje nam doświadczenia. To nie jest tak, że płynnie przechodzisz po awansie do ekstraklasy i rozdajesz w niej karty. To ciężka praca i walka. Liczymy na tych najbardziej doświadczonych. To musi potrwać. Walka będzie do końca. Jestem do tego przyzwyczajony. Znam ekstraklasę, bo to moje siódme podejście.

– Wyróżniają się Śpiączka, Łukowski i Błanik. Nie martwi pana to, że tylko oni strzelają?

– Mamy braki, bo po stałych fragmentach nasi obrońcy powinni być bardziej aktywni. Mamy tutaj tylko trafienie Petrowa. Ale popatrzmy na inne zespoły, które mają mniej goli od nas, a mają piłkarzy, którzy grali kiedyś w reprezentacji, zachodnich ligach. Nie mamy takich asów. Będziemy pracować, aby inni zawodnicy dołączyli do grona strzelców.

Fot. Newspix

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Prasówka
30.09.2022

Dziekanowski: Była żona zrobiła ze mnie osobę bez serca. Nie byłem taką kanalią

Weekendowa prasa to szeroki przegląd tego, co dzieje się w polskich ligach. Mamy wywiady z Dariuszem Dziekanowskim, Patrykiem Dziczkiem czy Jarosławem Mrozkiem, sylwetki i rozmówki o aktualnych wydarzeniach. Sport Bogdan Pikuta o najlbiższej serii gier. Na który z meczów11. kolejki ekstraklasy ostrzy pan sobie kibicowski apetyt? – Na pierwszy plan wysuwają się dwa spotkania, czyli Lecha z Legią i Widzewa z Rakowem. W pierwszym goniący czołówkę aktualny mistrz Polski zmierzy się […]
30.09.2022
Prasówka
29.09.2022

PRASA. Radomski: Czas Krychowiaka i Glika w kadrze się skończył

Czwartkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Jarosław Gambal i Sławomir Morawski przeanalizowali grę kadry w ostatnich meczach. Krychowiak, czyli sztuka pozorowania W centralnej części boiska nie mamy defensywnego pomocnika: mobilnego, pokrywającego dużą przestrzeń, gotowego na intensywne bieganie od „16” do „16”, szybko reagującego na stratę piłki, gotowego do zbierania drugich piłek, dominującego w pojedynkach; potrafiącego efektywnie utrzymać się przy piłce pod presją w otwarciu i budowaniu gry; identyfikującego moment uwolnienia […]
29.09.2022
Prasówka
28.09.2022

Dziekanowski: Michniewicz nie ma pomysłu na kadrę

Środowa prasa jeszcze w większym stopniu pisze o reprezentacji niż o klubowej piłce. PRZEGLĄD SPORTOWY Turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” spełnia piłkarskie marzenia. W poprzednich edycjach grało w nim wielu późniejszych reprezentantów Polski. Po przyjeździe do stolicy na twarzach młodych zawodniczek i zawodników malowały się ogromne emocje. Wszyscy wiedzieli, że za kilka chwil z korytarza hotelowego wyjdą „Lewy”, „Zielu”, „Krycha” i spółka. – Uszczypnij mnie, to Wojciech Szczęsny, […]
28.09.2022
Prasówka
26.09.2022

PRASA. Piechniczek: Reprezentacja Polski potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie

Poniedziałkowa prasa to oczywiście podsumowanie zgrupowania reprezentacji Polski. Mamy oceny, mamy też opinie, choć czasami na granicy aktualności – bo tak trzeba rozpatrywać dywagacje o dymisji Czesława Michniewicza czy o grze Arkadiusza Milika oraz powołaniu Rafała Gikiewicza. Sport Oceny za mecz z Walią. Wojciech SZCZĘSNY – 9 Znakomity był przed przerwą. Walijczycy chcieli nas ewidentnie przestraszyć od początku spotkania. A „Szczena” był tym zawodnikiem, który zachowywał spokój. Kiedy pod koniec […]
26.09.2022
Prasówka
24.09.2022

PRASA. Engel: Stać nas na wiele. Wyjście z grupy MŚ to cel minimum

Sobotnia prasa nie jest wypełniona interesującymi treściami po brzegi. Znajdziemy w niej jednak rozmowę z Marcinem Animuckim czy kilka krótszych rozmów dotyczących reprezentacji Polski. Sport Jak grało się z Walią w przeszłości? Walijczycy zostali wtedy dobrze rozpracowani. Wiadomo było, że jeden z ich czołowych graczy, wspomniany wcześniej Hockey, który w trakcie 16-letniej zawodowej kariery zagrał m.in. w takich klubach, jak Nottingham, Newcastle, Norwich City, Aston Villa prawie 600 […]
24.09.2022
Prasówka
23.09.2022

PRASA. Rozkładanie rąk, mowa ciała nie pozostawiająca złudzeń: takiego Lewego nie lubimy

Piątkowa prasa w większym stopniu pisze już o niedzielnym meczu z Walią.  PRZEGLĄD SPORTOWY Wnioski po meczu z Holandią. 1. GDZIEŚ JUŻ TO WIDZIELIŚMY Wczoraj byliśmy świadkami skeczu, który opatrzył się nam aż nadto. Zwłaszcza że był nieśmieszny. Dokładnie 100 dni po poprzednim meczu biało-czerwoni znów zaserwowali nam niestrawne danie. Czerwcowe spotkanie z Belgią na Stadionie Narodowym zakończyło się porażką 0:1, ale nikt nie miał wątpliwości, że Czerwone Diabły powinny […]
23.09.2022
Liczba komentarzy: 18
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
10 dni temu

Kosowski ma rację. Nie ma sensu ruszać hierarchii bramkarzy, zwłaszcza, że Fabiańskiego skutecznie zniechęcono do gry w reprezentacji. A fakty są takie, że na EURO-2016 doszliśmy do ćwierćfinału, bo bronił Fabiański, a nie ten przereklamowany pajac z Juventusu.

Szczęsny na każdym turnieju zawalił nam 1 mecz. Ciekaw jestem, który mecz w Katarze zawali? Bo że zawali, to więcej, niż pewne.

Gdyby selekcja bramkarzy była w kadrze obiektywna, Szczęsny od EURO-2012 byłby numerem 2. Nosiłby piłki za Fabianem.

OG Simpson
OG Simpson
10 dni temu

Gdyby była obiektywna, to by wyjebali Szczęsnego zupełnie z kadry.

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
10 dni temu

W Polsce jak masz ustawioną hierarchię układów w każdym środowisku, to tak ma być. W siatkówce było tak z Kubiakiem i Drzyzgą, w piłce z Szczęsnym i Krychowiakiem, w skokach z Kotem. To jest kraj układów. W aktorstwie jest podobnie. Dorociński mówił, że dopiero po „Róży” traktowano go jak jakiegokolwiek aktora, a takie zera jak Deląg i młody Stuhr od razu mieli wszystko na tacy. Gikiewicz jest mocno oczerniany, ale też nieraz wkurza, ale chłop ma pecha, bo stoi w bramce najbardziej przereklamowany bramkarz w historii Polski. Co ciekawe jego ojciec natomiast podobnie jak Gikiewicz był traktowany, może trochę lepiej, bo te 7-8 meczy zagrał.

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
10 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Niestety układy są wszędzie, w każdej dziedzinie życia i układy w piłce nożnej nie są żadnym wyjątkiem od reguły, tylko potwierdzeniem reguły.

Są branże, przy których układy w futbolu, to mały pikuś. Wszędzie tam, gdzie są duże pieniądze do zarobienia, momentalnie tworzą się układy, kliki i koterie.

A w Europie Zach., która w Polsce zawsze jest stawiana za wzór, wcale nie jest lepiej. Dostęp do pewnych stanowisk na zachodzie Europy jest zarezerwowany tylko dla ludzi z układów. Równe szanse są tylko tam, gdzie nie ma dużych pieniędzy. Żeby objąć stanowisko z dużymi pieniędzmi, trzeba się wpasować w jakiś układ, bo inaczej nikt cię nie dopuści.

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
10 dni temu

Tyle, że tam musisz coś umieć, tutaj nie. Taka różnica.

rgege
rgege
10 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

No szczególnie w takiej Fifie, Uefie czy parlamencie europejskim…

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
10 dni temu
Reply to  rgege

Nawet kombinować. Jakoś zdobyli władzę. W Polsce nie, bo Polska opozycja to banda nieudaczników i kretynów. Jedynie Tusk, przy wsparciu Niemiec, jakoś sobie radził

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
10 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Niekoniecznie. Jak pracowałem w Anglii, to mój angielski dyrektor dzielił 40 przez 5 na kalkulatorze, bo jakby to podzielił w pamięci, to by mu się zwoje mózgowe przegrzały. Był po jakiejś renomowanej, angielskiej uczelni, a był totalnym tłukiem. Wydawał mi polecenia, a kurwa tabliczki mnożenia nawet nie miał opanowanej.

Mam znajomych we Francji i jak mi opowiadają, jak skorumpowane jest francuskie sądownictwo, to włos się na głowie jeży. We Włoszech jest jeszcze gorzej. Włosi korupcję i układy wysysają z mlekiem matki. Szwecja, kraj przedstawiany jako ideał, a zwolnienia podatkowe dostają tylko te firmy, które mają dostać, albo które dobrze posmarowały. W Szwecji podatki są gigantyczne, ale niektóre firmy prawie w ogóle ich nie płacą, bo ciągle dostają zwolnienia.

Długo można wymieniać. Naprawdę Polska nie jest wyjątkiem. Tylko na wschód od nas: w Rosji, na Białorusi, czy na Ukrainie było i jest gorzej. Tam bez łapówki niczego nie załatwić. Absolutnie niczego. A jak nie będziesz miał kamerki w samochodzie, to nawet jak zostaniesz ofiarą wypadku, a sprawca będzie powiązany z lokalną kliką, to ciebie zamkną do kryminału, a nie jego.

Olo ratuj!
Olo ratuj!
10 dni temu

Prędzej za Tytoniem, bo Fabian akurat wtedy miał kontuzję

Gmoch
Gmoch
10 dni temu

Hierarchia powinna być oparta o umiejętności i aktualną formę piłkarzy, a nie jakieś wcześniejsze dokonania czy należność do wewnętrznego kółka lizania się po jajkach.

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
10 dni temu
Reply to  Gmoch

Nie w Polsce. Piłka, skoki, siatkówka. Tak jest wszędzie.

Gmoch
Gmoch
10 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Wiem. W dodatku nie mam na to żadnego wpływu. Jest jak jest. Niestety niezmiernie mnie to wkurwia.

Puchacz Rozjemca
Puchacz Rozjemca(@puchacz-rozjemca)
10 dni temu

Gikiewicz > wojtuś nieSzczesny

Fakt, nie opinia.

Ale p0laczki mają krótką pamięć i stoją za pajacem ktory tradycyjnie coś odpierdoli na turnieju…

Janas
Janas
10 dni temu

Tylko Sczesny ma mało zwolenników. Jest słaby i to cymbał. Dawać Skorupskiego lub Dragowskiego. Skoro Bednarek nie gra to wyj…go z kadry

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
10 dni temu

Gikiewicz to jest tylko i wyłącznie solidny rzemieślnik, przedstawianie go jako potencjalnej 1-ki w kadrze to zdrowy gwałt na umyśle.
Szczęsny warsztat ma dobry, ale że lubi przypajacowac w najmniej odpowiednim momencie to jest tykającą bombą (jak swego czasu Borubar). Najbardziej szkoda Fabiańskiego bo po nim można się było zawsze spodziewać pewności i solidności. Generalnie trzeba iść tropem Skorupski albo Dragowski na ten moment.
Wiem że Giki „wszyscy mnie lubią nawet młodzi” się może obrazić ale mam to w d… I nie mam zamiaru wpadać w ogólnospołeczny samozachwyt po meczu z samolubnymi Stiwi Wonderami bez głowy z Bayernu, którzy dodatkowo grają przeciwko trenerowi bo z nowym i tak odrobią stratę na majstra w tej pszenno-buraczanej (dla nich) lidze.

Kandyzowany
Kandyzowany
10 dni temu

Porównywanie Szczęsnego z Borucem w takim kontekście to żart. Może nie pamiętasz – to przejrzyj sobie kroniki – ale i na MŚ 06 i Euro 08 to gdyby nie Boruc to byśmy się totalnie skompromitowali, a co robi Szczęsny na wielkich turniejach to nie muszę przypominać, Boruc jak przydzbanił to w eliminacjach do RPA. Nie twierdzę że historia zawsze musi się powtarzać, ale nie widzę Szczęsnego jako nr 1 i z tą częścią wypowiedzi o Drągowskim i Skorupskim się zgadzam. Gikiewicza to chyba sami kadrowicze nie chcą po tej akcji z Gumnym, a ciężko w takich relacjach funkcjonować.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
10 dni temu
Reply to  Kandyzowany

To fakt, Boruc na dużych imprezach bronił super i nie raz nas trzymał przy życiu. O Szczęsnym można powiedzieć coś wręcz odwrotnego.
Ale jeden i drugi byliby zdecydowanie lepszymi graczami gdyby spokojnie robili swoje a nie grali przygłupów w kluczowych momentach.

hahahaa
hahahaa
10 dni temu
Reply to  Kandyzowany

I pomysleć, że to przez Gumnego który jest za ciemny żeby język niemiecki pojąć xDDDDD