Środowy przegląd prasy, a w nim mnóstwo tematów ligowych. Wielu dziennikarzy poświęca dziś swoje teksty Lechowi Poznań i Stali Mielec.

PRASA. Bosacki: W Lechu została zachwiana równowaga

SPORT

Michał Zichlarz zwraca uwagę na nieoczekiwane, świetne wejście w sezon Stali Mielec.

Sezon jeszcze się nie zaczął, a mielczanie już przez wielu zostali skazani z beniaminkami na jeśli nie spadek, to walkę o jego uniknięcie. Już wiosną Stali było przecież ciężko, a w drugiej części rozgrywek zdobyli raptem 9 punktów w 15 meczach, z których aż 10 przegrali. W drugiej części rozgrywek byli najgorzej punktującym zespołem, nawet gorzej niż spadkowicze Wisła Kraków czy Górnik Łęczna, o Bruk-Becie Termalice Nieciecza nawet nie wspominając. Gdyby nie punkty z jesieni poprzedniego roku, to o utrzymaniu się wśród najlepszych nie byłoby mowy. Latem, kiedy z drużyny odeszli tak ważni gracze, jak Grzegorz Tomasiewicz, Rafał Strączek, Bożidar Czorbadżijski czy Mateusz Żyro, wydawało się, że nic już nie uratuje jedenastki z Mielca. Tymczasem okazuje się, że ci co przyszli są lepsi od tych co odeszli, a wszystko w drużynie – ku zaskoczeniu i osłupieniu wielu – „zaskoczyło” tak szybko, że nawet trener Majewski może być zdumiony

Trener GKS-u Tychy, Dominik Nowak po zwycięstwie z Wisłą Kraków zwrócił uwagę na terminarz, który jego zdaniem zdecydowanie sprzyjał rywalom.

– Łatwiej mi o tym mówić po zwycięstwie, bo gdybym zaczął ten temat po porażce, to mógłbym się narazić na zarzut, że na siłę szukam usprawiedliwienia – stwierdził szkoleniowiec tyszan. – Uważam bowiem, że nie do końca szanse były równe. Popatrzmy na terminarz. GKS grał w rytmie sobota – środa – sobota, a Wisła miała mecze w piątek, wtorek i sobotę. Ten jeden dzień – oczywiście można mówić, że w Anglii grają co trzy dni – jest jednak istotny. Mieliśmy jeden dzień mniej od przeciwnika zarówno przed meczem z Zagłębiem, jak i z Wisłą. To się rzecz jasna nawarstwiało, a pod koniec meczu z krakowianami było to już wyraźnie widać. W przekroju ośmiu dni Wisła miała aż dwa dni więcej wolnego od nas. To nie jest zarzut pod adresem Wisły, bo przecież krakowianie nie ustalają terminarza, jednak uważam, że tak nie powinno być. Ale mimo wszystko pod względem „fizyki” mój zespół pokazał wielką klasę.

Po jubileuszowym meczu z okazji 100-lecia Odry Wodzisław Śląski przeprowadzono krótką rozmowę z byłym reprezentantem Polski, Pawłem Sibikiem.

Widać było, że większość z was nadal ma czynny kontakt z futbolem. Pan – mimo kłopotów ze zdrowiem – też sobie radzi na murawie…

– Mam endoprotezę stawu biodrowego i powinienem się ruszać, więc to robię. Zresztą cały czas występuję w charytatywnych meczach, gram też w retro lidze. Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze i dalej będę mógł uczestniczyć w takich spotkaniach. 

[…]

Co było siłą grającej przez te kilkanaście lat w elicie Odry?

– Myślę, że trzon tej drużyny, czyli zawodnicy wywodzący się z tego miejsca, z tego miasta, jak Janek Woś i Marcin Malinowski. Mam nadzieję, że ja do tego grona też mogę się zaliczyć. Byliśmy zawsze razem, a jak dochodzili inni, to – jak już wspomniałem – szybko się aklimatyzowali, ale kręgosłup cały czas był na miejscu. W tym tkwił sekret naszych dobrych rezultatów przez tyle lat.

FAKT

Bogusław Kaczmarek, były asystent w sztabie Leo Benhakkera wróży świetlaną przyszłość Sebastianowi Szymańskiemu. Widzi go też w ważnej roli w reprezentacji.

Dobra postawa Szymańskiego mogłaby dać Michniewiczowi kolejne opcje ustawienia ofensywnych formacji, ale przede wszystkim stworzyć więcej okazji do strzelenia gola Lewandowskiemu. Jeśli napastnik Barcelony będzie miał za plecami gracza potrafiącego dograć dokładną prostopadłą piłkę w pole karne, automatycznie zagrożenie pod bramką przeciwnika będzie większe.

– Od lat liczymy na to, że takim zawodnikiem będzie Piotrek Zieliński. I ja naprawdę  wierzę w tego chłopaka, bo ma niesamowite umiejętności. Jest tylko jeden problem, cały czas czekamy na jego popisowy mecz. A Szymański ma wszystko, by grać na poziomie Piotrka i dać reprezentacji coś ekstra w ofensywie. Sprawić, że nasza gra będzie bardziej nieprzewidywalna – uważa Kaczmarek.

Jest też trochę miejsca dla Radomiaka. Piotr Dobrowolski porozmawiał z Leandro.

Leandro jest w ekstraklasie jak biały jednorożec. Pozo- staje wierny Radomiakowi od ponad dziesięciu lat. Przebył w tym czasie z klubem długą drogę. Od drugiej ligi do futbolowej elity. Ma na koncie ponad 300 występów w zielonych barwach, w których strzelił 117 goli.

– W tym czasie pojawiało się wiele propozycji. Najciekawsza była ta z Rakowa, kiedy klub z Częstochowy awansował do pierwszej ligi. Mało brakowało, a dziś grałbym już pod Jasną Górą. Zostałem w Radomiu i… nie żałuję. Jestem związany z miastem, Radomiak to mój klub. Tu urodziła się moja pięciomiesięczna dzisiaj córeczka Laura i to z Radomiem wiążę swoją przyszłość – opowiada żywa legenda klubu z Mazowsza.

SUPER EXPRESS

Bartosz Bosacki wskazuje przyczyny słabej postawy Lecha Poznań.

„Super Express”: Czy Lech Poznań jest na dnie?

– To pytanie do tych, którzy są blisko klubu. Jestem trochę dalej i jestem dzisiaj kibicem. Trudno mi powiedzieć, co się dzieje wewnątrz. Na pewno nie wygląda to dobrze, myślę, że te turbulencje po zmianie trenera są dzisiaj odczuwalne. To zapewne nie jest jedyny powód tego kryzysu, ale od zmiany szkoleniowca się zaczęło. Mam nadzieję, że Lech znajdzie wyjście z kryzysu, bo nie wyobrażam sobie, by on mógł dłużej trwać. Dzisiaj kibice Lecha obserwują stan, który jest wielką niewiadomą

[…]

W pierwszym składzie zazwyczaj nie ma zbyt dużo Polaków. Grają piłkarze z zagranicy, którzy zaraz o Lechu zapomną…

– Od dawna to powtarzam: w Lechu została zachwiana równowaga. Już nawet nie chodzi mi o brak wychowanków. Mówię o Polakach. Z mojej perspektywy niewyobrażalny jest mecz, jaki się zdarzył w tym roku, że w podstawowym składzie jedynym Polakiem był Michał Skóraś.

Trener Stali Mielec, Adam Majewski opowiada o początku sezonu w wykonaniu swoich podopiecznych.

„Super Express”: Miał pan obawy, czy nowi zawodnicy – których jest wielu – zdołają szybko się zaadaptować. Wyniki pokazują, że udało się błyskawicznie.

Adam Majewski: – Ciężka praca przynosi efekty, ale sam jestem pod wrażeniem, jak szybko załapują to, co mamy robić i jak chcemy grać. Cały sztab im pomaga, a ja być może nauczyłem się szybkiej adaptacji piłkarzy w poprzednich klubach, gdzie sytuacja była podobna do tej, jaką mam w Stali, że piłkarze odchodzą i przychodzą.

Wygrana z Lechem w pierwszej kolejce dała wam wiatr w żagle?

– Zwycięstwo z mistrzem Polski odniesione na wyjeździe, i to w dobrym stylu, pomaga w budowaniu atmosfery i podnoszeniu wiary. To stanowi klucz w naszym zespole, bo nie mamy głośnych nazwisk i gwiazd. Ale my nie szukamy gwiazd, lecz odpowiednich ludzi do kolektywu.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Marek Wawrzynowski analizuje problemy Lecha Poznań i to, dlaczego kadencja Johna van den Broma w Kolejorzu jest jak do tej pory jedną wielką porażką.

Dlaczego Holendrowi nie udało się w Poznaniu? Przyczyn jest kilka. Jeśli chodzi o sprawy czysto taktyczne, drużyna Macieja Skorży była bardzo powtarzalna, ułożona. Potwierdzali to analitycy zespołów ekstraklasowych, każdy piłkarz wiedział, co ma robić. Dziś jest dużo improwizacji, a nawet chaosu. Jeśli chodzi o dialog, Holender od początku dobrze radził sobie w szatni. Zawodnicy zapewniają, że mają z nim dobry kontakt. Van den Brom, jako uczeń Leo Beenhakkera, doskonale wie, że komunikacja to jedna z podstaw sukcesu. Ale też nie do wszystkich dotrzeć potrafi. Przede wszystkim nie umie trafić do Joao Amarala. Portugalczyk w czasach Skorży był motorem napędowym drużyny, a teraz sprawia wrażenie, jakby zgasł. Nie umie wykorzystać swoich atutów. A przecież od niego zależało najwięcej. Czternaście bramek i osiem asyst w sezonie to świetny wynik w naszej lidze. Amaral uruchamiał większość akcji zaczepnych. W tym sezonie w lidze w czterech meczach ma jedną asystę. Trudno dziś powiedzieć, na ile to problem mentalny, pewne jest, że Amaral „się popsuł” i Holender nie bardzo wie, co z nim zrobić

W ramach zapowiedzi meczu Rakowa Częstochowa ze Slavią Praga Grzegorz Rudynek porozmawiał z Janem Suchoparkiem.

Grzegorz Rudynek: Jaka jest obecna Slavia?

Jan Suchoparek (były piłkarz Slavii, selekcjoner czeskiej młodzieżówki): Bywa nierówna. W III rundzie eliminacji bardzo dobrze spisała się w pierwszym meczu z Panathinaikosem. W rewanżu w Atenach nie było już tak dobrze. Przez 70 minut jej postawa była rozczarowująca, jednak udało się awansować. Oczywiście to świadczy o klasie zespołu, ale widać też, że drużyna jeszcze się zgrywa, dopiero rozpędza i czas działa na korzyść Slavii. Powinna być lepsza z meczu na mecz.

Slavia w ostatnich latach bardzo się zmieniła. Z drużyny, która jak równy z równym grała przeciw Interowi Mediolan lub Barcelonie w Lidze Mistrzów, zostało niewiele.

– W jedenastce mieści się tylko dwóch, trzech zawodników, którzy wtedy zachwycali Europę. W ostatnich oknach transferowych przyszło wielu cudzoziemców i to najważniejsza zmiana w Slavii. Skład na Ligę Mistrzów oparty był na czeskich piłkarzach. Podkreślę jednak, że gracze zza granicy prezentują wysoki poziom, potrzeba jednak czasu, by wszystko się zazębiło.

Jak wygląda porównanie Slavii sprzed roku, która przegrała z Legią Warszawa w eliminacjach Ligi Europy, z obecną?

– Nie chodzi o same mecze z Legią, ale generalnie ubiegłą jesień – Slavia nie ma skutecznego napastnika. Brakuje jej Jana Kuchty (zimą odszedł za pięć mln euro do Lokomotiwu Moskwa, teraz latem za milion został wypożyczony do… Sparty Praga, choć po słowie był ze Slavią – przyp. red.). To był piłkarz, który w pojedynkę mógł przesądzić o losach meczów. Na początku sezonu widać, że Slavia ma problemy

fot. FotoPyk

Weszło
06.10.2022

Szef Dagerstal, najgorsza wersja Velde [NOTY]

Kapitalni stoperzy. Solidni środkowi pomocnicy. I wyjątkowo słaba ofensywa. Oto oceny piłkarzy Lecha Poznań za bezbramkowy remis z Hapoelem Beer Szewa w 3. kolejce Ligi Konferencji. W skali 1-10.  Oceny Lecha Poznań po meczu z Hapoelem Filip Bednarek – 6 Nie miał wiele roboty, za to miał szczęście, bo dwukrotnie w kluczowych momentach przeciwnicy pękali i w ogóle nie trafiali w bramkę. Spokojny, pewny. Łapał, co miał łapać. Joel Pereira – 6 […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Van den Brom: Wielu zawodników nie grało dzisiaj na swoim normalnym poziomie

– Wielu graczy nie zagrało dzisiaj na swoim normalnym poziomie. W drugiej połowie mieliśmy trochę szczęścia, bo Hapoel miał swoje okazje, więc ostatecznie ten remis jest w porządku – powiedział John van den Brom po meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa (0:0). O poziomie tego meczu: Wczoraj powiedziałem przed meczem, że to będzie trudne spotkanie i takie było. Także z tego powodu jak rywal zagrał, ale wiele zależało od tego, […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Bułka trafiony piwem w Lidze Konferencji [WIDEO]

W Lidze Konferencji podczas meczu Nicei z FC Slovacko jeden z fanów czeskiej drużyny rzucił kubkiem z piwem w Marcina Bułkę. Do tego ataku doszło w końcówce spotkania. Polak przedłużał wznowienie gry przy stanie 1:0 dla Nicei. Jeden z kibiców czeskiej drużyny nie wytrzymał ciśnienia i posłał w stronę Bułki kubek z piwem. Marcin Bułka dostał od „kibica” Slovacko piwem z trybun w trakcie meczu.. pic.twitter.com/eNPaG2VFHW — Trójkolorowa Piłka (@Trojkolorowa_) October […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Lech szukał otwieracza do Hapoelu. Ale przez 90 minut gry go nie znalazł

Najciekawsze w oglądaniu meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa było liczenie złych zagrać wszystkich ofensywnych graczy Lecha Poznań. Velde z Marchwińskim narzucili wysokie tempo punktowania w klasyfikacji „ło matko, co on zrobił”, ale rezerwowi Citaiszwili czy Amaral nie zamierzali składać broni. Efekt? Nawet z dość przeciętnym Hapoelem lechici tylko bezbramkowo zremisowali. Momentami mieliśmy wrażenie, że oglądamy nie mecz Lecha z Hapoelem, a wycinki meczów Lecha z Legią i Lecha z Austrią Wiedeń […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Lopetegui poprowadzi zespół w Premier League?

Julen Lopetegui, który bezpośrednio po środowym blamażu z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów (1:4) został zwolniony z Sevilli – zdaniem angielskich mediów – jest bliski objęcia Wolverhampton. Sevilla bardzo słabo weszła w nowy sezon La Liga. Po siedmiu kolejkach ma na swoim koncie zaledwie pięć punktów i zajmuje odległe 17. miejsce w ligowej tabeli. Równie źle idzie im w Lidze Mistrzów. Do tej pory klub z Andaluzji doznał dwóch dotkliwych porażek z Manchesterem […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Sobolewski zdradza kulisy negocjacji z Wisłą Kraków

Radosław Sobolewski, nowy trener Wisły Kraków na konferencji prasowej przed piątkowym meczem z ŁKS-em opowiedział o kulisach negocjacji z „Białą Gwiazdą”. Postawił jeden warunek. – Nie zastanawiałem się ani chwili i przyjąłem ofertę prowadzenia Wisły, gdy w niedzielę wieczorem zadzwonił z nią prezes Nowak. Nie dałbym rady być także odpowiedzialnym za transfery. Doba ma 24 godziny. To był jeden z moich warunków, żeby pion sportowy został rozbudowany, który będzie wsparcie dla trenera. Nad szczegółami […]
06.10.2022
Prasówka
06.10.2022

PRASA. Engel: W rewanżu z Panathinaikosem zabrakło nam jednego: VAR-u

Czwartkowa prasa skupia się na meczu Lecha z Hapoelem i Piasta z Rakowem oraz… 70. urodzinach Jerzego Engela.  PRZEGLĄD SPORTOWY Wygrana w zaległym meczu z Piastem pozwoli Rakowowi awansować na pozycję lidera Ekstraklasy. Problemy zdrowotne Milana Rundicia sprawiły, że Raków mecz z Widzewem rozpoczął jedynie z dwójką nominalnych obrońców. W Gliwicach będzie jeszcze trudniej, ponieważ z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł zagrać Zoran Arsenić. — Uraz Milana […]
06.10.2022
Prasówka
05.10.2022

PRASA. Adamczuk: Nie myślę o sprzedaży Łęgowskiego, ale nie odejdzie za frytki

W środowej prasie znajdziemy opinie Antoniego Bugajskiego i Radosława Kalużnego oraz rozmowy z postaciami polskiej piłki – Jackiem Góralskim, Dariuszem Adamczukiem czy Dariuszem Dźwigałą. Sport Robert Dadok o formie Górnika Zabrze. – Trzeba powiedzieć, że w ataku dobrze spisuje się Piotrek Krawczyk. Dał asystę przy drugiej bramce. Przy pierwszej też wziął ze sobą zawodników na krótki słupek. Dzięki temu my mamy więcej miejsca. On na boisku wykonuje dla […]
05.10.2022
Prasówka
04.10.2022

PRASA. Majdan: Trenerem Wisły Kraków powinien zostać Vuković. Chodzi o charakter

Tata Grzegorza Krychowiaka opowiada o swoim synu, Radosław Majdan i Kamil Kosowski komentują zmiany w Wiśle Kraków. Zapraszamy na wtorkowy przegląd prasy. Sport Fatalny Śląsk traci punkty w lidze. W 10 minucie Miłosz Szczepański posłał w pole karne gospodarzy wysokie dośrodkowanie, które wydawałoby się pewnie złapał w dłonie strzegący bramki Michał Szromnik. Wydawałoby się – bo golkiper wpadł w Martina Konczkowskiego i wypuścił piłkę, którą do pustej […]
04.10.2022
Prasówka
03.10.2022

Dudek: Jesteśmy w stanie zaakceptować wszystko, byle tylko wynik się zgadzał

Poniedziałkową prasówkę ratuje „Przegląd Sportowy”.  PRZEGLĄD SPORTOWY Jerzy Dudek tłumaczy się z wpisu, że może warto byłoby wrócić do Paulo Sousy. Na wstępie chciałem się odnieść do mojego poprzedniego felietonu. Miał on sprowokować dyskusję na temat reprezentacji. Wydawało mi się, że o ile czerwiec był czasem na eksperymenty i sprawdzenie kilku zawodników oraz ustawień, o tyle we wrześniu spodziewałem się czegoś więcej. Nawet porażkę z Belgią (1:6) można było potraktować jako bolesną, […]
03.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Prasówka
30.09.2022

Dziekanowski: Była żona zrobiła ze mnie osobę bez serca. Nie byłem taką kanalią

Weekendowa prasa to szeroki przegląd tego, co dzieje się w polskich ligach. Mamy wywiady z Dariuszem Dziekanowskim, Patrykiem Dziczkiem czy Jarosławem Mrozkiem, sylwetki i rozmówki o aktualnych wydarzeniach. Sport Bogdan Pikuta o najlbiższej serii gier. Na który z meczów11. kolejki ekstraklasy ostrzy pan sobie kibicowski apetyt? – Na pierwszy plan wysuwają się dwa spotkania, czyli Lecha z Legią i Widzewa z Rakowem. W pierwszym goniący czołówkę aktualny mistrz Polski zmierzy się […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Stefan Pełszczek
Stefan Pełszczek
1 miesiąc temu

Środowy, jak coś.

MIS
MIS
1 miesiąc temu

A mówiłem jak była podnieta tymi wątłymi Sołzami i Cipaiszvilami, że pierwszy kryzys i eksperci będą mówić o tym, że problemem jest brak Polaków.

Essa
Essa(@essa)
1 miesiąc temu
Reply to  MIS

A czy któryś ekspert lub piłkarz lub właściciel klubu nie powiedział tak kiedyś o głównej przyczynie spadku drużyny z Ekstraklasy xD?

OBCOKRAJOWCY NIE WIEDZĄ CO TO ZNACZY WISŁA.
Jakby pośmigali po Azorach z maczetą 3 wieczorki lub „rozdupcyli” 10 grafów Craxy, to by na pewno nie spadli.

Nie wiem po co w ogóle przepisywać to losowe pierdolenie Bosackiego. Zero pojęcia, to pierdololo na poziomie pijanego Tomaszewskiego.

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
1 miesiąc temu
Reply to  Essa

To klasyczne dorabianie teorii do faktów.
Tymczasem tak samo było z Lechem w 2015. Też wina zagraniczniaków i braku Skorży?

Waldemar
Waldemar
1 miesiąc temu

Od dawna to powtarzam: w Lechu została zachwiana równowaga.” Ta zachwiana „równowaga” dała w zeszłym sezonie MP. Czy zachwiana równowaga ma wpływ na sposób przyjęcia piłki, celność podań, czy trafienie w bramkę?

Nerd
Nerd
1 miesiąc temu

Sory Bosy ale poerdolisz, albo rownowaga miedzy Polakami a reszta, albo sukcesy w lidze, jedno z drugim nie ida w parze, to nie czasy Cupiala ze mogles skupic najlpeszych Polakow.

ambermozart
ambermozart
1 miesiąc temu

w zesżłym sezonie też grali zagraniczni i jakoś szło. Dla tych naszych pożal się boże ekspertów zawsze jest jedno rozwiązanie: więcej polaków = dobrze, wiecej obcokrajowców = źle. Dziwnym trafem ta zasada działa tylko w naszych klubach. Jakoś Karabach sobie radzi z obcokrajowcami w składzie

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
1 miesiąc temu

Czy wszyscy już zapomnieli jak w roku 2015 po zdobyciu majstra Skorża został i już jesienią po serii porażek wypierdolili go z klubu?
Gdyby został Skorża, to dziś na stoperze graliby Salamon z Miliciem? No jednak nie.
Pewnie tylko byłby lepszy bramkarz od ukraińskiego ręcznika.